psiogon
08.03.11, 09:07
Słuchając do śniadania wywiadów radiowych odniosłem wrażenie, że Dzień Kobiet jest świętem mocno lewicowym. Napieralski u Monisi, Piekarska w RDC .... . Wypływa przy tej okazji zmora parytetu, dyskryminacji, feminizmu ... . Może skupmy się na świętowaniu :). Życzę wszystkim paniom (tym z lewa z prawa, przy biurkach i przy blatach kuchennych) samorealizacji , wyższych od mężczyzn płac i 100 % kobiet w parlamencie. Zaś na serio wiele wszelakiego ciepła w nadchodzącą wiosnę i do końca roku.