haen2010
14.03.11, 06:23
Polska to nie USA, gdzie forma "you" jest powszechnie stosowana. Bycie na "ty" oznacza dłuższą znajomość, większą zażyłość. Wywiady Stokrotki z Tuskiem mają prawo być odbierane jako ustawki. Stokrotka zdradziła się z tym w ostatnim wywiadzie, gdzie specjalnie dla co najmniej dobrego znajomego poleciała do Gdańska ze swoją usługą.
"- Myślał pan o wyrzuceniu Schetyny? Niech pan patrzy mi prosto w oczy - zwróciła się do premiera.
A ten do niej:
- Pani jest speszona, bo najpierw mi pani zarzuca, że mam partię, w której każdy mówi co chce, a 20 sekund później, że jednak PO to partia, gdzie nie można mówić co się chce. Niech się pani zdecyduje jaki pani ma pogląd - odpowiedział.
A Olejnik wyjaśniła: - Ja mówię, że Jarosław Kaczyński ma ludzi, którzy są mu oddani. I jest ich coraz więcej. A ci, którzy popierali pana, przeszli teraz do Jarosława Kaczyńskiego.
- Nie mam takiego wrażenia - odpierał atak lider PO.
- Nie masz? Nie ma pan? - poprawiła się.
- Zagadkowe jest dla mnie to źródło satysfakcji w pani głosie, z tego tytułu, że wojsko Jarosława Kaczyńskiego potężnieje. Nie wiem, czy to dla pani dobra wiadomość - drażnił się z dziennikarką.
- A dlaczego? Myśli pan, że jakiś wyrok będzie na mnie? - zakpiła Olejnik.
- Nie, od tego jestem, by nikt pani nie zabił, ale jak patrzę na pani przygody z PiS, to jest pani zdaje się na pierwszej linii frontu - odpowiedział Tusk."