MK-D, obrońca adwokata MD

15.03.11, 13:16
ślepaki pani Marty ujawnia Polityka
miałam ją za ofiarę męża i stryja, słabo kumającą w oparach tragedii to, co się dzieje
ale wtapia głupio i bez sensu w bagno, z którego z trudem wylezie
albo i nie wylezie
    • wanda43 Re: MK-D, obrońca adwokata MD 15.03.11, 13:27
      szemrana rodzinka, nie ma co!
      • ave.duce Re: MK-D, obrońca adwokata MD 15.03.11, 14:35
        Mnie też przez moment było jej żal. Ale trwało to bardzo krótko & never ever.
        Kuta na cztery łapy i tyle. Jakiś pismak powinien opisać jej karierę jako "prawniczki".

        ps. by the way > może jednak ktoś wie (i może podać jakiś link "pewny"), co i komu wykładał Jarosław K. w filii UW w Białymstoku?
        • scoutek Re: MK-D, obrońca adwokata MD 15.03.11, 14:41
          Jarek to pewno wyjaśni w nowej książce Kod Kaczyńskich;)))
          • ave.duce Re: MK-D, obrońca adwokata MD 15.03.11, 14:51
            Raczej jeszcze głębiej zakopie w moczarowej kempie ;)
            • scoutek Re: MK-D, obrońca adwokata MD 15.03.11, 14:53
              też tak myślę, dlatego napisałam wyjaśni
              • ave.duce Re: MK-D, obrońca adwokata MD 15.03.11, 15:55
                Przeca wiem :)
                O, tak mi się skojarzyło jeszcze: "Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było".

                Nie znam się na tym, ale chyba same geny nie wystarczyłyby Martusi, gdyby nie wychowanie. Staranne ;)
    • douglasmclloyd Ale rodzinka 15.03.11, 15:49
      W sam raz na plakat wyborczy PiSu.
    • mowiono.mi.ze.to.on I to jest ten układ 15.03.11, 16:57
      Najciemniej było pod latarnią.
Pełna wersja