klara551
16.03.11, 13:49
Właśnie teraz PiSprezes neguje w tv potrzebę sprzątania warszawskiego Krakowskiego Przedmieścia mówiąc ,że skandalem jest wyrzucanie zniczy i wieńców i zdjęć stawianych na ulicy.A może też całkowicie zaniechać sprzątania miasta? Zaniechać kar za naklejanie plakatów w niewłaściwych miejscach,nie karać właścicieli psów za kupy,pijących piwo na ulicy? Jak wolno prezesowi śmiecić w dowolnym miejscu/nie mówię o niszczeniu znaków szacunku w miejscu pochówku,bo żadna ze służb porządkowych nie usuwa wieńców z grobów,pomników i miejsc tragedii przed ich naturalnym zużyciem,bo znicze wypalają się,kwiaty więdną /,to i nam ma być wolno zaśmiecać wspólna przestrzeń,bo tak się nam chce? Od składania wieńców ma Wawel,symboliczny grób na Powązkach,może też palić świeczki przed zdjęciem bratostwa we własnym domu. A ulicę niech zostawi w spokoju,nie musi na ulicy pokazywać jak bardzo mu brak brata. To już nie działa.Co tak prezes czci zaśmiecając co miesiąc chodnik przed bramą Pałacu Namiestnikowskiego? Dlaczego prawem pisim żąda dla siebie zwolnienia z przestrzegania podstawowych zasad i obowiązków obywatela/nie zaśmiecania otoczenia/?