zzarda32
17.03.11, 07:31
Publikacje Grossa wywołały awanturę. Ciekawe jest to, że nikt nie kwestionuje tego o czym pisze Gross. Zarzuca się tylko, że skala nie ta ( incydentalnie - masowo, norma - patologia ), że intencje i motywy były inne ( bieda strach - przyzwolenie społeczne ). Tymczasem Gross i jego żona to tylko dwójka ludzi. Sprawa tego zdjęcia znana był od kilku lat.
Niezależnie od statystyki można przyjąć, że zostało zamrodowanych od kilku do kilkudziesięciu tysięcy ludzi, w tym nieznana duża liczba obywateli II RP pochodzenia żydowskiego, że sprawcami tych zabójstw są także ob. polscy, miejscowa ludność. ONI ZOSZTALI ZAMORDOWANII.TO LUDOBÓJSTWO.
Stawiam pytanie : co zrobił IPN aby wyjaśnić tą sprawę i ewntualnie ukarać winnych ( mogą żyć ) a było to ludobójstwo?. Czy IPN wszczął w tej sprawie śledztwo? To ich właściwość, dlaczego po książce IPN nie przedstawił rzetelnych materiałów dot. tego zjawiska - ludobójstwa.
Przypominam w tym czasie IPN wykrył, że Hitler nie zyje, że Pyjas spadł, że Sikorski zginął w katastrofie lotniczej. Wsprawie tej jednak ze strony IPN słychać popiskiwania Graczyka, Żaryna i innych.