honeyr
17.03.11, 13:49
trudno ocenić, bo cześć - jak różne semki, wildsteiny, ziemkiewicze - to żadni dziennikarze, tylko jakobińskie politruki, mocno obtłuszczone na propagandzie; ale spośród tych, którzy jakoś tam dziennikarzami są, jako najgorszych wskazałbym tych, co w każdym zdaniu kierują się wyłacznie ślepymi dogmatami (Gadomski, sięgajacy ostatnio neoliberalnego dna w tesknocie za Tea Party) , Wielowiejska (szkoda w ogóle gadać - wypowiedzi, w których nie pluje na Czarzastego i nie wielbi Balcerowicza, można by raptem policzyć na 4 owczych racicach) i Olejnikowa, która czuje się królową mediów, a jest niezborna, niezbyt rozgarnieta i ZAWSZE umyka jej sedno sprawy.
I jak się potem dziwić, że np w rozmowie o sytuacji w Japonii dziennikarze są w stanie zadawać tylko pytania w stylu (jak wczoraj w TVP)
- Czy możliwe jest powtórzenie sytuacji z Czarnobyla?
- Nie, to wykluczone. (odpwoiedż gościa)
- A sytuacja jeszcze znacznie gorsza jest możliwa?
- Taaaak, twoja kariera dziennikarska na przykład...(odpwoiedz moja)