camille_pissarro
19.03.11, 11:38
dystansu do siebie i z pokorą przyjął krytykę za popełnione błędy, a ten kmiot ( inaczej tego nie można nazwać ) próbował podnieść swój prestiż i podbudować swoje ego poprzez wypominanie "kaczorowi" popełnionego kilka lat temu błędu.Wczoraj "kaczor" zdeklasował rezydenta z Belwederu, pokazując, że można być zarówno pryncypialnym jeśli chodzi o założone cele polityczne, stanowczym i nieprzejednanym w walce o pozycję dla swego ugrupowania , a z drugiej strony jowialnym, z poczuciem humoru i z dystansem do siebie politykiem.Bronek choćby nie wiem jak by się starał o takiej erudycji, o takim stylu bycia może sobie tylko pomarzyć ;-))