pamirk
19.03.11, 16:43
Sądy tak drastycznie ingerują w życie zwykłej rodziny,
że woła to o pomstę do nieba.
Zabiera się dzieci rodzinom, bo... mają niski dochód.
Dzieci przekazuje się pod opiekę rodzin zastępczych lub
domów dziecka. Mają tam komputery, drogie zabawki i uczą się
języków obcych. Brak im najważniejszego: własnych rodziców
i własnego domu.
To niedopuszczalne, że pod płaszczykiem pomocy, tak
kalecząco ingeruje się w rodziny.
Opisani sędziowie, to karły moralne.
Czy nie ma na to rady?