camille_pissarro
19.03.11, 17:53
sprawiać wrażenie osoby, która się nie dąsa ( media są to w stanie załatwić ) i to już w zupełności wystarczy by puścić mimo uszu karygodne, werbalne lapsusy, nie zwracać uwagi na to , że ktoś nie zna podstawowych zasad etykiety ( nie tylko dyplomatycznej ) , wybaczać jak sadzi ortograficzne byki, czy też nie dostrzegać, że sprawia czasami wrażenie dziecka zagubionego we mgle lub słonia w składzie porcelany...
Wystarczy, że swą posturą i osobowością przypomina swojskiego "Miśka", którego darzymy sympatią, by wszystkie przywary tej osobie wybaczyć i utwierdzać się w przekonaniu , ze jest jedyną, która może sprawować najwyższy urząd w kraju...
Jednym słowem niewiele się zmieniło od czasu gdy Tadeusz Dołęga-Mostowicz stworzył postać znanego bohatera.