Umowa o pracę - przywilejem!!!

20.03.11, 23:48
"Koniec świata"!!!
Gdybym wtedy wiedział to co dziś, 4 czerwca '89 na pewno mojego głosu ta banda by nie dostała.
Jakim trzeba być cynikiem, wyzutym z jakiejkolwiek wrażliwości, żeby ludzi, którym zawdzięcza się wyniesienia do najwyższych urzędów w państwie, traktować jak bydło a ich pracę zmienić w pracę niewolniczą.

Kto po pielęgniarkach???
    • honeyr Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 00:16
      Po co w ogóle kodeks pracy? Zlikwidować! Socjalistyczny balast! Piąta kolumna NKWD w "efektywnym" ustawodawstawie.
      • don.kichote Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 09:41
        honeyr napisał:

        > Po co w ogóle kodeks pracy? Zlikwidować! Socjalistyczny balast! Piąta kolumna N
        > KWD w "efektywnym" ustawodawstawie.

        Albo, "iść na całość" i ustawowo wprowadzić np. możliwość niepłacenia hołocie i zostawić to do wyboru pracodawcom.
        Przecież mają większość, to "mogą wszystko"!... :-(
        • honeyr Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 17:39
          > Albo, "iść na całość" i ustawowo wprowadzić np. możliwość niepłacenia ho
          > łocie i zostawić to do wyboru pracodawcom.


          To nadal zbyt socjalistyczne rozwiązanie.
          Prawdziwy wolny rynek nastanie, gdy pracodawcy przestaną w nieskończoność dawać, otrzymując w zamian tylko niewdzięczność, ale zaczną pobierać kasę w zamian za dawanie pracy. Niech hołota płaci za pracę!
    • don.kichote "Zalety" kontraktu... 21.03.11, 00:23
      aelithe na forum "Służba zdrowia" tak opisał zalety kontraktów:

      1. wykonawca nie może podskoczyć - jak coś mu się nie spodoba to rozwiążesz kontrakt - wykonawca musi dochodzić w sądzie gospodarczym. Czyli mieć dobrze przygotowaną dokumentację prawną. W sądach gospodarczych nie ma donoszenia dokumentacji w trakcie procesu, czy powoływania biegłych. Błąd w dokumentacji procesowej - i adiu. Poza tym w przeciwieństwie do sądu pracy, nie musisz niczego udowadniać. On musi udowodnić, że należycie wykonał kontrakt.
      2. Wykonawca nie ma zwolnień chorobowych, urlopów wypoczynkowych macierzyńskich ani szkoleniowych.
      3. Wykonawca sam odpowiada za wykonywane czynności. Nawet przy najmniejszym uchybieniu wykonawcy masz prawo dochodzić regresu. W przeciwieństwie do prawa pracy nie musisz udowadniać wyłącznej winy pracownika, tu wystarczy wskazać na jakiekolwiek uchybienie.
      4. Wykonawcy nie obowiązuje EWS - możesz go zagonić do gotowości do pracy nawet 31 dni w miesiącu po 24 godziny. I tak nie wygra sprawy.
      5. Nie musisz wcale płacić wykonawcy. W przeciwieństwie do pracownika nie obliguje się US i ZUS, to on ma zabulić ZUS i PIT od dochodów, których nie otrzymał.

      Poza tym spokojnie możesz go rżnąć na wszystkim - kary umowne etc. i tak nie będzie miał lepszego prawnika od ciebie.

      Więc jaki jest sens przyjąć pracownika, za którego trzeba płacić ZUS i podatek dochodowy. Który może wziąć urlop, zwolnienia czy zaskarżyć cię do sądu pracy i poza tym jego odpowiedzialność jest ograniczona do szkód wyłącznych i to nie więcej niż 3 miesięczne wynagrodzenie brutto.


      "By żyło się lepiej" - kolesiom?
      • mowiono.mi.ze.to.on Re: "Zalety" kontraktu... 21.03.11, 10:32
        jak ktoś ma fach w rękach, to niczego nie musi się bać. Te paniusie okupujące Sejm miały na czerepach czepki. Czy będąc w szpitalu widziałeś kiedykolwiek pielęgniarkę w czepku ? Ja nie. Te "pielęgniarki" pacjenta na oczy nie widziały od lat. Boją się, że znikną im związkowe synekury. Stąd ten lament.
        • agnostic5 Re: "Zalety" kontraktu... 21.03.11, 10:43
          mowiono.mi.ze.to.on napisał:

          > jak ktoś ma fach w rękach, to niczego nie musi się bać. Te paniusie okupujące S
          > ejm miały na czerepach czepki. Czy będąc w szpitalu widziałeś kiedykolwiek piel
          > ęgniarkę w czepku ? Ja nie. Te "pielęgniarki" pacjenta na oczy nie widziały od
          > lat. Boją się, że znikną im związkowe synekury. Stąd ten lament.

          A jak kończysz pięćdziesiątkę, to wyp... Bo za stary. Stuknij się w łeb.
        • don.kichote Re: "Zalety" kontraktu... 21.03.11, 19:28
          mowiono.mi.ze.to.on napisał:

          > jak ktoś ma fach w rękach, to niczego nie musi się bać.

          Jakbym Jarkacza z Zi0br0m do spółki słyszał:
          "Kto ma czyste sumienie, niczego obawiać się nie musi"

          > Te paniusie okupujące S
          > ejm miały na czerepach czepki. Czy będąc w szpitalu widziałeś kiedykolwiek piel
          > ęgniarkę w czepku ? Ja nie.

          Ja też nie. Ostatnio!
          W swoim życiu w szpitalu "leżałem" 5 razy. Pierwszy raz w 1968 (i chyba wtedy czepki jaszcze nosiły), ostatni raz - w 2001. Miałem chyba niesamowite szczęście, bo w ani jednym przypadku, nie mogłem złego słowa powiedzieć na "obsługę", zarówno lekarską jak i pielęgniarską. W jednym przypadku, nie podobał mi się chamski stosunek ordynatora ortopedii do pacjentów - fachowości jednak, odmówić mu nie można było.
          Na tej podstawie śmiem twierdzić, że brak czepka, o niczym nie świadczy... no może o "czepiactwie" zwracającego na to uwagę!

          > Te "pielęgniarki" pacjenta na oczy nie widziały od
          > lat.

          Na pewno wiesz to na 100%?

          > Boją się, że znikną im związkowe synekury. Stąd ten lament.

          Jaki może być stosunek pań, walczących(?) o swoje "synekury związkowe" do ogółu pielęgniarek, na których PO-wski rząd, chce szukać oszczędności, zmuszając je do niewolniczej pracy?

          Przed chwilą w TVN podani, że na kontraktach, pracuje ok. 5% pielęgniarek. (Podejrzewam, że większość z nich, dostała "propozycję nie do odrzucenia"!)
          Dlaczego tak mało, skoro to takie "świetne" rozwiązanie?!
      • hummer Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 11:13
        Ile za analogiczną umowę o pracę. Czyżby Tusk szykował zawał polskiej opieki medycznej?
        • don.kichote Re: Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 21:02
          hummer napisał:

          > Ile za analogiczną umowę o pracę.

          Ale w ogólnym rozrachunku pracodawca - czyli w tym wypadku państwo - wychodzi na " + "

          > Czyżby Tusk szykował zawał polskiej opieki medycznej?

          Wprost przeciwnie!
          Szuka oszczędności; tradycyjnie już wśród najsłabszych, by jemu i kolesiom, "żyło się lepiej"!!!
          • hummer Re: Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 21:08
            don.kichote napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > Ile za analogiczną umowę o pracę.
            >
            > Ale w ogólnym rozrachunku pracodawca - czyli w tym wypadku państwo -
            > wychodzi na " + "


            Płacąc więcej?
            • don.kichote Re: Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 21:24
              hummer napisał:

              > Płacąc więcej?

              W przeliczeniu na roboczo/godzinę oraz świadczenia, których nie muszą opłacać - mniej
              Ponadto, mimo cynizmu i braku wrażliwości - "Tuskowi" idiotami nie są, by płacić więcej z budżetowej kasy i to przy sprzeciwie związków zawodowych.
              Byłby to też ewenement na skalę światową, gdyby związki protestowałyby przeciw realnie wyższym płacom.
              • hummer Re: Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 22:28
                don.kichote napisał:

                > hummer napisał:
                >
                > > Płacąc więcej?
                >
                > W przeliczeniu na roboczo/godzinę oraz świadcze
                > nia, których nie muszą opłacać - mniej

                > Ponadto, mimo cynizmu i braku wrażliwości - "Tuskowi" idiotami nie są, by płaci
                > ć więcej z budżetowej kasy i to przy sprzeciwie związków zawodowych.
                > Byłby to też ewenement na skalę światową, gdyby związki protestowałyby przeciw
                > realnie wyższym płacom.

                Realnie. Weź kredyt na mieszkanie będąc na kontrakcie. Powodzenia życzę. Kontrakt do Umowy o Pracę ma się tak, jak karta debetowa do kredytowej.
                • don.kichote Re: Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 22:38
                  hummer

                  Do czego Ty chcesz mnie przekonać? Że kontrakty są dobre(?), czy że są złe?
                  Bo już się pogubiłem?

                  Moje stanowisko w tej sprawie jest chyba jasne - są bardzo złe!!!
                  • hummer Re: Za kontrakt płaci się zwykle 3-5 razy tyle 21.03.11, 22:46
                    don.kichote napisał:

                    > hummer
                    >
                    > Do czego Ty chcesz mnie przekonać? Że kontrakty są dobre(?), czy że są złe?
                    > Bo już się pogubiłem?
                    >
                    > Moje stanowisko w tej sprawie jest chyba jasne - są bardzo złe!!!

                    Są dobre na krótki czas. To coś w rodzaju umowy o dzieło. Zrobię to i to w tym i tym czasie. A co potem? Wyścig szczurów? Tusk czy Kopacz pewnie płakali po JPII, ten się o pracy wypowiadał jednoznacznie.
    • agnostic5 Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 10:41
      To prawda, ludzie są zmuszani do umów o dzieło albo samozatrudnienia. Zero praw pracowniczych. Z drugiej strony każdy etat to ogromne obciążenia dla pracodawcy
      Chory system stworzony przez durnych polityków.
    • gold.lachon Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 15:04
      don.kichote napisał:

      > "Koniec świata"!!!
      > Gdybym wtedy wiedział to co dziś, 4 czerwca '89 na pewno mojego głosu ta banda
      > by nie dostała.
      > Jakim trzeba być cynikiem, wyzutym z jakiejkolwiek wrażliwości, żeby ludzi, któ
      > rym zawdzięcza się wyniesienia do najwyższych urzędów w państwie, traktować jak
      > bydło a ich pracę zmienić w pracę niewolniczą.
      >
      > Kto po pielęgniarkach???



      Jak to możliwe by przez lata Kodeks Pracy służył li tylko pracodawcom???? Tam są zakazy i nakazy ale dla zwyczajnych pracowników .Pracodawcy mogą wedle przysłowia"" hulaj dusza piekła nie ma" robic z podwładnym co zechcą!!!!Pogonić tych zaprzańców!
    • anwad A kto tak powiedział? 21.03.11, 16:36

    • kecawa Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 16:56
      Ten rząd to nie tylko rząd zaprzańców lecz i ludzi wyzutych z sumień
    • mariner4 istnieje prosta zależność 21.03.11, 17:16
      Im pracownicy mają więcej uprawnień, tym maleje skłonność do zatrudnienia.
      Na przykład: Mały pensjonat nie zarobi na pensje pracowników pracujących na pełen etat.
      Znam to z autopsji.
      M.
    • agnostic5 Re: Umowa o pracę - przywilejem!!! 21.03.11, 17:21
      Tylko się nie dziwić, że padł system emerytalny, skoro większość pracowników pracuje na umowę o dzieło i nie odprowadza składek.
      Wąż zjada własny ogon.
      • mariner4 Od lat sam płacę dobrowolny ZUS i UZ 21.03.11, 17:54
        Wielu moich kolegów nie płaciło. Ci co już są na emeryturach mają po kilkaset PLN.
        Mnie wstępnie wyliczono ponad 2500. Kokosy to nie są, ale zawsze.
        M.
    • czat_elnik To jest łamanie zasad konstytucji. 21.03.11, 22:23
      • don.kichote Re: To jest łamanie zasad konstytucji. 22.03.11, 13:19
        I rząd chce temu przeciwdziałać, wprowadzając tę ustawę.
        Po jej wprowadzeniu, pracodawcy będą mogli legalnie konkurować między sobą, który zatrudni pielęgniarkę (to dziś, niedługo pracowników z innych branż) za niższą stawkę!
        • volupte01 Re: To jest łamanie zasad konstytucji. 22.03.11, 13:27
          A kontraktowi , który wyrwie wiecej :-)
          • don.kichote Re: To jest łamanie zasad konstytucji. 22.03.11, 13:44
            volupte01 napisał:

            > A kontraktowi , który wyrwie wiecej :-)

            Przy 12% bezrobociu?
            Powodzenia życzę!
            • volupte01 Re: To jest łamanie zasad konstytucji. 22.03.11, 14:21
              12% wsród pielegniarek?
              • don.kichote Re: To jest łamanie zasad konstytucji. 22.03.11, 14:25
                volupte01 napisał:

                > 12% wsród pielegniarek?

                Rozumiem, że masz informację, iż szpitale poszukują pielęgniarek i dlatego są skłonne płacić 2 a może 3 razy tyle co etatowym, byle tylko pracownika znaleźć?
                Zejdź na Ziemię!
              • volupte01 Re: To jest łamanie zasad konstytucji. 22.03.11, 14:26
                A ci juz 26 dni szukaja pielęgniarki:-)praca.gazetapraca.pl/200,4001,,964320,,Piel%C4%99gniarka.html
    • snajper55 Nie przywilejem, tylko jedną z umów 22.03.11, 13:48
      Co to za absurdalne pomysły, aby zakazywać zawierania takich czy innych umów??? Umowy zlecenia, umowy o dzieło czy umowy między firmami są pełnoprawnymi porozumieniami zawieranymi przez dwie strony. Za zgodą obu stron.

      S.
      • don.kichote Re: Nie przywilejem, tylko jedną z umów 22.03.11, 13:58
        snajper55 napisał:

        > Co to za absurdalne pomysły, aby zakazywać zawierania takich czy innych umów???
        > Umowy zlecenia, umowy o dzieło czy umowy między firmami są pełnoprawnymi poroz
        > umieniami zawieranymi przez dwie strony. Za zgodą obu stron.
        >
        > S.

        W normalnym kraju, gdzie bezrobocie nie wynosi 12% - tak!
        W Polsce, już niedługo wyjdzie "jak zwykle"!
        Najpierw z pielęgniarek, a później z innych grup zawodowych zrobi się niewolników
        • volupte01 Re: Nie przywilejem, tylko jedną z umów 22.03.11, 14:32
          Kij ma dwa końce. Tak jak łatwiej jest z kontraktowym rozwiazac umowe , tak równiez i takiemu pracownikowi łatwiej jest isc do lepiej płatnej pracy. Moze nie wiesz ale pracodawca tez chetnie podpisuje umowe o prace stała , jak juz pozna wartosc pracownika. Nikt tez nie lubi dobrych i wartosciowych pracowników tracić. Są rózne sposoby pzrywiazywania pracownika do zakładu pracy, jesli jest tego wart.
          • don.kichote Re: Nie przywilejem, tylko jedną z umów 22.03.11, 15:38
            volupte01 napisał:

            > Kij ma dwa końce. Tak jak łatwiej jest z kontraktowym rozwiazac umowe , tak rów
            > niez i takiemu pracownikowi łatwiej jest isc do lepiej płatnej pracy.

            Pod warunkiem, że ta praca jest!
            To jak z rozdawaniem wędek zamiast ryb. To rozwiązanie jest bardzo dobre w pobliżu akwenów wodnych. Na pustyni nie sprawdza się w ogóle!

            > Moze nie
            > wiesz ale pracodawca tez chetnie podpisuje umowe o prace stała , jak juz pozna
            > wartosc pracownika.

            Do poznania pracownika wystarczy umowa zawarta "na okres próbny"

            > Nikt tez nie lubi dobrych i wartosciowych pracowników tracić.

            Jak będą pracować na umowach to ta prawidłowość się zmieni???

            > Są rózne sposoby pzrywiazywania pracownika do zakładu pracy, jesli jest tego
            > wart.

            A jak się to ma do kontraktów pielęgniarek? Chcesz powiedzieć, że te naprawdę "dobre" i doświadczone (czyli w wieku ok 40 - 50 lat) dodatkowo dostaną od pracodawcy np. "komórki", samochody służbowe a może i mieszkania też służbowe?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja