Gość: OzRM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
26.02.02, 09:57
Kilka książek autorstwa m.in. prof. Jerzego Roberta Nowaka zarekwirował
funkcjonariusz policji podkom. Robert Grupa w "Naszej Księgarni" w Tychach.
Powołał się przy tym na doniesienie o popełnieniu przestępstwa i wszczęcie
postępowania z paragrafu 257 kodeksu karnego. Chodzi o zarzut szerzenia
antysemityzmu.
Jest wczesne piątkowe popołudnie, 22 lutego br. Do "Naszej Księgarni"
mieszczącej się przy ul. Grota Roweckiego w Tychach wchodzi mężczyzna.
- Poprosił mnie o pokazanie mu książek "o Żydach" - relacjonuje Krystyna
Zapała, właścicielka księgarni. Ponieważ w odpowiedzi usłyszał prośbę o tytuły,
wyciągnął z kieszeni karteczkę, na której zapisanych było kilka tytułów.
Znalazły się na niej m.in. książki prof. Jerzego Roberta Nowaka "Przemilczane
świadectwa", "Sto kłamstw J.T. Grossa" czy "Kogo muszą przeprosić Żydzi".
Wszystkie wymienione pozycje opisują stosunki polsko-żydowskie, głównie z
czasów drugiej wojny światowej i okresu powojennego.
- Po przedstawieniu mu tych pozycji przesunął je do siebie, wyjął legitymację
policyjną, pokazał mi jakiś papier nakazujący skonfiskowanie tych książek -
opowiada Zapała.
Z "Protokołu zatrzymania rzeczy" dowiadujemy się, że książki zostaną dołączone
do sprawy D-628/02.
- Sprawa jest skandaliczna, bo książki te oparte są na rzetelnych badaniach
naukowych i nikt nigdy nie kwestionował zawartych w nich treści - wyjaśnia
prof. Nowak. Dodaje, że stawiany mu zarzut jest pomyłką.
Oszołom z Radia Maryja