agnostic5
22.03.11, 13:40
W Polsce od 20 lat mamy ciągle te same gęby w polityce - żyjące z polityki, średnio zainteresowane Polską, bardziej własną karierą, zmieniające partie jak rękawiczki. Tak samo jak Mubarak i Kadafi przywiązane do władzy i przywilejów. Przez 20 lat świat się bardzo zmienił, Solidarność i obalenie komuny to już zamierzchła przeszłość - dla naszych polityków to ciągle teraźniejszość. Tamte spory, tamto widzenie do świata.
Partia i władza kojarzą im się jednoznacznie - z bezwstydnym obsadzaniem stanowisk swoimi wiernymi i biernymi ludźmi, eliminowaniem tych bardziej inteligentnych i ambitnych - bo mogą zagrozić własnej pozycji, walkami frakcyjnymi. To nowa zepsuta nomenklatura, mająca w poważaniu pozostałą część społeczeństwa.
Dotacje z budżetu państwa dodatkowo wzmocniły naszą klasę próżniaczą.
Polska dryfuje, bo nie ma kto jej zmieniać.
Panowie po 50-tce tego nie zrobią, ich interesuje już tylko spokojne życie i przywileje.