Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie

22.03.11, 14:23
Nakręcanie od miesięcy oglądalności, nie powiem i mnie przyciągnęło. Ale pierwsze zdanie i już perfidne łgarstwo. I to czyje! Przodownika Tok fm w dziedzinie finansów.
Chodzi o te procenty. Otóż te 5 punktów procentowych które przytoczył Mosz to tak naprawdę skok na o około 80% naszych składek do OFe.
Jeszcze raz gratuluje panie Mosz!!!!
Dalej juz było z górki. Było tak nudno że usnęłam..........
Ale czy coś straciłam?
Sądząc po dzisiejszych komentarzach chyba nic
    • allspice Re: Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie 22.03.11, 14:26
      >Było tak nudno że usnęłam..........<

      oczywiście,emerytki chodza wcześnie spać.,poza tym ten problem już mają z głowy...
      • 3alfa.alfa Re: Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie 22.03.11, 14:46
        allspice napisała:

        > >Było tak nudno że usnęłam..........<
        >
        > oczywiście,emerytki chodza wcześnie spać.,poza tym ten problem już mają z głowy
        > ...
        A ty kto? Bo jak widze to to forum, zwłaszcza jeśli chodzi o POjebów, egzystuje w urzędowych godzinach pracy
    • milosnikbuldogow Re: Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie 22.03.11, 15:14
      Banda zlodziei !!

      ----------------------------------------------
      Nie ma nic lepszego niz pies
      buldog angielski, fioletowe forum buldoga
      www.buldog-angielski.org.pl
    • pav2 Re: Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie 22.03.11, 15:21
      Temat poważny i trudny nawet dla ekonomistów. Szkoda, że dyskusje o takich sprawach i w takim gronie nie odbywają się publicznie częściej. Może zabrało by to widzów Pospieszalskiemu i Drzyzdze, ale byłoby to z pożytkiem dla przyszłych pokoleń.
    • that_monkey_in_red Re: Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie 22.03.11, 15:28
      5 punktow procentowych to 68%, a nie 80 jak piszesz... nie ma wiekszego znaczenia, bo to co jest inwestowane w akcje zostaje na tym samym poziomie...
    • wdajcz Re: Moje spostrzeżenia po wczorajszej debacie 22.03.11, 16:47
Pełna wersja