Kryptoreklama

23.03.11, 19:12
Dużo, a nawet bardzo dużo mówi się od wczoraj o sieci sklepów Biedronka, a to za sprawa pozornie niewinnej wzmianki słownej w pijarowskiej napaści Jarosława na premiera Tuska. Ot, taki niewinny wtręt o tym, że w Biedronce kupują biedni, a poruszenie w kraju całkiem duże. Skutkiem wystapienia Jarosława stał sie także rozpoczęty proces nobilitacji wspomnianej sieci, no bo przecież okazuje się nagle, że w Biedronce kupują nie tylko biedacy, ale także i bogaci tam zaglądają.
Lepszej reklamy Biedronka nie mogła sobie chyba wyobrazić.
I za co to?
W nagrodę za fakt bycia niepolską siecią, która w dodatku miała kilka spraw sądowych za naruszenia praw pracujących tam pracowników - Polaków?
Czy to aby na pewno jest ten patriotyzm, który tak naprawdę prezentuje prezes? A może ten oficjalny to zwyczajna ściema?
W dodatku na dywersję wygląda demaskatorska działalność prezesa, która ujawniła się przy okazji, a która polega na zdemaskowaniu wyjątkowej drożyzny, panującej w prawdopodobnie polskim, małym sklepiku osiedlowym, co niewątpliwie nie przysporzy mu klientów.

PS. Osobiście nie robię zakupów w Biedronce, robię za to czasami w Lidlu, więc tez chyba zaliczam się do jarkowej grupy biedaków.
Pełna wersja