norek.pl
24.03.11, 09:35
wychyli się pan prezes od czasu do czasu ze swojej nory, puści śmierdzącego bąka, co owszem, psuje ogólną atmosferę, ale dzięki temu mniej rozgarnięte warstwy ludności mogą odreagowywać swoje frustracje – w sposób dla nich typowy, czyli wygrażając przed telewizorem albo na imieninach szwagra – po czym następuje względny spokój, społeczny i w ogóle…