Jarek! Jareeeek!

24.03.11, 17:17
Skocz mi do sklepu, bo muszę w domu zostać, kot czkawki dostał, kup mi to samo co kupowałeś w telewizji, dostaniesz cztery dychy i nie szalej, znaj pana, reszta Twoja...
    • aniechto.only Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 17:26
      czan-dra napisał:

      > Skocz mi do sklepu
      A potem na stację paliw. A pózniej podjadę zatankować....
      Ten nasz cudotworca...
      • kum.z.antalowki Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 17:35
        Tylko migiem, bez czekania na te wszystkie limuzyny, kolesiów, kamery i dziennikarzy.
        No - rusz zadek, to ci dobrze zrobi, raz, dwa - bo zupa stygnie.
        • lumpior Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 17:40
          kum.z.antalowki napisał:

          > Tylko migiem, bez czekania na te wszystkie limuzyny, kolesiów, kamery i dzienn
          > ikarzy.
          > No - rusz zadek, to ci dobrze zrobi, raz, dwa - bo zupa stygnie.
          No a szczegolnie bez ochrony osobistej ktora go broni przed...spoleczenstwem ludzi normalnych.
          • czan-dra Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 18:05
            To była pani opiekunka, a nie ochrona osobista...
          • horpyna4 Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 18:17
            Przecież specjalnie został wybrany sklep na takim zadupiu, żeby było mniej "przypadkowego społeczeństwa", przed którym należy wodzusia chronić. A że w takich miejscach sklepy nie mają konkurencji, to i ceny mogą dowolnie windować. Czyli podwójna korzyść była...
    • dirloff Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 20:38
      Czym więcej takich wątków o niczym, byleby trochę lemingowego jadu upuścić, tym bardziej widać, jak celna PR-owsko była ta sklepowa eskapada Jarka...

      Tusk to drożyzna i skandaliczna cena cukru, chleba, benzyny. O to tu chodzi...
      • czan-dra Re: Jarek! Jareeeek! 24.03.11, 20:59
        fakt, celna, pokazała jakim nieudacznikiem jest Wasz wuc, żeby nie zrobić zwyczajnych zakupów, to trzeba być Kaczyńskim, to nie jest komplement...

        A co PiSiorku Tusk ma do drożyzny?
        Centralne sterowanie skończyło się w 2007 roku...
Pełna wersja