psiogon
27.03.11, 09:50
Zapewne nie tylko mnie dziwiła lutowa niezwykła bierność medialna najbardziej medialnego z premierów XX i XXI wieku. Sam Tusk zachowywał się tak jak by mu "witki opadły". Najbardziej druzgocząca informacja w czasie jego kadencji - wiadomość o spadku notowań jego i jego partii zdawała się go przyprawić o depresję. Zaszył się w mysiej norce na długie tygodnie. Jednak naiwnością byłoby sądzić, że premier się podda. Jego sztab i on sam nie wylewali łez w poduszkę, przygotowywali kontrofensywę jakiej Polska jeszcze nie widziała. Długi okres niebytu medialnego Tuska został nam wynagrodzony. Przełom marca i kwietnia to jedna totalna ofensywa medialna. Premier jest wszędzie. Oświeca nas swoją wiedzą z łamów GW, Ciągle coś mówi z telewizora i radia. Pojedynek słowny z tzw. "celebrytami" był ukoronowaniem akcji. Kampania przynosi skutki w postaci zahamowania lawiny spadków notowań PO. Przy tej okazji chcę zadać pytanie " czy jesteśmy idiotami ? ". Na ty forum przekonywano mnie już, że Polacy mają swój rozum. Śmiem w to wątpić.