man_sapiens
29.03.11, 07:35
Najpierw lojalka Kaczyńskiego, teraz pismo rzekomo podpisane przez Fotygę.
Fotyga mocno zaprzeczała. "Z całą pewnością nie wysyłałam poufnego pisma do marszałka Borusewicza w sprawie Kobylańskiego. Nie korespondowałam w trybie niejawnym z marszałkami. Nie przypominam też sobie, żebym wysyłała jakieś pismo jawne. To może być prowokacja, może powinnam przyjrzeć się moim rzekomym podpisom pod różnymi dokumentami".... W poniedziałek "Gazeta" zdobyła to pismo, jest datowane na 14 listopada 2006 r. Fotyga pisze do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza: "Osoba Jana Kobylańskiego (...) jest kontrowersyjna". itd.