czat_elnik
29.03.11, 19:48
Autor owego superciekawego superfelitonu, niewątpliwie idąc tropem swoich superkulturalnych superidoli, takich jak nasz superprezydent, który w superodwecie za swój superbohomaz z siedmioma błędami w jednym zdaniu, zaprosił Kaczyńskiego Jarosława na superobiad, czyli obiat... Z pewnością jest superoczytanym supererudytą superobiektywnym i superprzyjaźnie nastawionym do ludzi, ale tylko tych super, czyli superstałych superbywalców supergazety W.
Trochę to bez sensu, ale lektura poniżej rozprawki krytycznej dała mi jak superobuchem w łeb.
www.logo24.pl/Logo24/1,111693,9318925,Superteoria_superwszystkiego__Kultura_wedlug_Prezesa,,ga.html