"Superteoria superwszystkiego."

29.03.11, 19:48
Autor owego superciekawego superfelitonu, niewątpliwie idąc tropem swoich superkulturalnych superidoli, takich jak nasz superprezydent, który w superodwecie za swój superbohomaz z siedmioma błędami w jednym zdaniu, zaprosił Kaczyńskiego Jarosława na superobiad, czyli obiat... Z pewnością jest superoczytanym supererudytą superobiektywnym i superprzyjaźnie nastawionym do ludzi, ale tylko tych super, czyli superstałych superbywalców supergazety W.
Trochę to bez sensu, ale lektura poniżej rozprawki krytycznej dała mi jak superobuchem w łeb.

www.logo24.pl/Logo24/1,111693,9318925,Superteoria_superwszystkiego__Kultura_wedlug_Prezesa,,ga.html
    • piotr7777 Re: "Superteoria superwszystkiego." 29.03.11, 21:52
      Autor bardzo chciał przyłapać Jarkacza na kompromitacji (coś jak "armaty w krzakach"), ale chyba nie wyszło.
      No ale zawsze można ogłosić, że mamy prezydenta - geniusza (bo każdy dyslektyk to geniusz) i półinteligenta Kaczyńskiego (bo tylko półinteligenci chwalą się znajomością literatury).
      A tak w ogóle to "młody wykształcony z wielkiego miasta" nie czyta książek, wystarczą mu streszczenia z wikipedii.
      • czat_elnik Re: "Superteoria superwszystkiego." 29.03.11, 21:58
        No i streszczenia w Gazecie Wyborczej...
Pełna wersja