lechu112
30.03.11, 21:58
Michał Kamiński wytacza ciężkie działa przeciw szefowi PiS i jego partii. Wytyka parlamentarzystom Prawa i Sprawiedliwości, że słuchali z ust Kazimierza Świtonia - jak stwierdził - haniebnych słów na temat Lecha Kaczyńskiego i nie reagowali.
Kamiński w programie TVN24 wspominał słowa, które padły na zjeździe Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej (USOPAŁ), organizacji Jana Kobylańskiego. Kazimierz Świtoń stwierdził wówczas: "Zginął prezydent, który podpisał Traktat Lizboński, odbierający suwerenność naszej ojczyźnie. Opatrzność Boża czuwa nad Polską i srogo karze tych, którzy niszczą nasz wybrany katolicki naród".
"Dzisiaj Kaczyński i jego partia milczy, chodź parlamentarzyści słuchali haniebnych słów - wytykał Kamiński. I dodawał, mówiąc o Jarosławie Kaczyńskim: Jeśli ci parlamentarzyści znajdą się na listach wyborczych, to odbierze mu prawo do krytykowania wypowiedzi na temat swojego brata".
Na zjeździe organizacji polonijnego biznesmena gościli poseł Bogusław Kowalski oraz czterech senatorów: prof. Ryszard Bender, Czesław Ryszka, Waldemar Kraska i Zbigniew Cichoń. Wszyscy z PiS.
I co na to prezes.. ???? Nie demenstruje , krzyczy , pali znicze i nie wymachuje krzyzami...?