Polkska A i B - o co w tym chodzi?

31.03.11, 17:18
Ciągle słychać o podziale na Polskę A i B. Na sonda24.pl jest o tym ciekawy artykuł i sonda. Okazuje się, że ludzie głosując w sondzie potwierdzają ten podział! I jest w tym sporo racji (wystarczy przeczytać dane i popatrzyć na opublikowane tam mapki). Jednak czy powinno się dzielić nasz kraj?
    • x2468 Re: Polkska A i B - o co w tym chodzi? 31.03.11, 17:35
      Typowym przedstawicielem typu "B" jest Gensek pis.Przejął spuściznę po carskiej Rosji.Mozna powiedzieć ze jest on genetycznym poddanym Cara.Taki współczesny Lulek.Kazdy kto czytał Zeromskiego wie o czym mowa.
    • zoil44elwer Re: Polkska A i B - o co w tym chodzi? 31.03.11, 19:44
      W II RP(1918-1939)było powiedzenie:Polska A Polskę B ma w De>Dziś warszawska,lepsza Polska A Polskę B czyli Ścianę Wschodnią ma też w D_oopie.
    • hummer Nie ma czegoś takiego przynajmniej finansowo. 31.03.11, 19:55
      bolllek1 napisał:

      > Ciągle słychać o podziale na Polskę A i B. Na sonda24.pl jest o tym ciekawy art
      > ykuł i sonda. Okazuje się, że ludzie głosując w sondzie potwierdzają ten podzia
      > ł! I jest w tym sporo racji (wystarczy przeczytać dane i popatrzyć na opublikow
      > ane tam mapki). Jednak czy powinno się dzielić nasz kraj?

      Kulturowo jest różnica. Inne wartości, co innego bawi, co innego śmieszy. W tak zwanej Polsce B (na wchód od Wisły) zastanawia mnie nieufność ogólna do nieznajomych. Wystarczy tylko wyjechać za Bóg i całkiem inni ludzie. Ot Polska B to taki kulturalny skansen.
      • zoil44elwer Re: Nie ma czegoś takiego przynajmniej finansowo. 31.03.11, 20:33
        "Wschodnia" miłość do sztakana też jest znana.
        • x2468 Re: Nie ma czegoś takiego przynajmniej finansowo. 31.03.11, 20:43
          Ta miłość nie umywa się do śląskiej dozgonnej miłości.
          • zoil44elwer Re: Nie ma czegoś takiego przynajmniej finansowo. 31.03.11, 20:46
            Miłuje się do zgonu,a potem tylko można wspominać.
    • posraldescu Oczywiście należy. 31.03.11, 20:46
      Polska dzieli się plus minus wg. granic wytyczonych przez zaborców i nie widzę, żadnego powodu by oszukiwać siebie i twierdzić, że jest inaczej.
      Dla mnie mieszkańcy Warszawy to Ruscy. Mentalnie i charakterologicznie. A to że posługują się polskim wynika tylko z tego, że aktualnie nie wisi nad nimi carski bat.
      • zoil44elwer Re: Oczywiście należy. 31.03.11, 20:50
        Niemcy "dawali" pracę,w pewnym okresie nawet dawali ją przymusowo.Dziś dla Polaka praca w Niemczech to cymes.
    • bolllek1 Re: Polkska A i B - o co w tym chodzi? 01.04.11, 08:43
      Bardzo wyraźna jest różnica w gęstości sieci połączeń kolejowych. Podobnie rzecz się ma z siecią dróg i rozmieszeniem przemysłu. Również zachodnia część Polski wytwarza większościową część PKB, a poziom dochodów jest większy niż we wschodniej części (wyjątek stanowi Warszawa). Podobnie z przemysłem drogami bogactwem. Czyli jest podział
    • bolllek1 Re: Polkska A i B - o co w tym chodzi? 02.04.11, 09:16
      Niestety rozwojowo bardziej zacofana jest wschodnia część
      • kremilek Jest jescze Polska "C" 02.04.11, 09:48
        To tzw. ziemie poniemieckie, zasiedlone po wojnie przez ciemnotę, którą sowieci w bydlęcych wagonach przywieźli zza Buga. Całą inteligencję z tych terenów wcześniej wymordowali lub wywieźli do Kazachstanu, a najgorsze plewy, niepiśmiennych chłopów i niewykształconych roboli przeflancowali na tereny obecnych województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, dolnośląskiego, warmińsko-mazurskiego, czy częściowo pomorskiego. Dzisiaj ta ciemnota to elektorat Platformy Obywatelskiej. Taka niestety jest smutna prawda.
        • psiogon Przykład jak można zaśmiecać wpisami ciekawe wątki 02.04.11, 10:19
          80% wpisów w tym wątku to śmieci. Nic dziwnego, że funkcjonuje o nas opinia, że jesteśmy brudasami. Podział na uprzemysłowioną i rolniczą część kraju jest faktycznie spuścizną porozbiorową. Jednak jakie znaczenie mają czynniki etniczne i zwyczaje kulinarne ?. Różnica spowodowana jest poziomem wykształcenia, zarobków i miejscem pracy. Jednak pragnę zwrócić uwagę, że wysychający strumień pieniędzy unijnych zaczynał (wolno, bo wolno) wyrównywać te podziały. Wykształcenie jak najniższej jakości stało się standardem łatwo osiągalnym i powszechnym. Pieniądze też coraz mniej różnicują bo zaczynają się pojawiać na ścianie wschodniej też. Miejsce pracy wobec łatwości w przemieszczaniu i komunikowaniu staje się mniej istotne. Prawda leży po srodku. Wszyscy będziemy warszawiakami ?? :)))))).
    • bolllek1 Re: Polkska A i B - o co w tym chodzi? 04.04.11, 18:50
      Ludzie wszędzie są tacy sami - równi, tylko regiony są bardziej i mniej zacofane
Pełna wersja