zzarda32
31.03.11, 19:36
Wygląda na to, ze beatyfikacja przeszkadza JK w kreowaniu mitu smoleńskiego.
To co proponuje JK to ciągłe żałowanie, szukanie winnych Tuska, Komorowskiego, potem ich rozstrzeliwanie polityczne, potem pomniki, parademarsze z pochodniami, kradzieze wieńców sikanie do zniczy, potem oskarżanie o spiski itp
Beatyfikacja to dla katolika święto radości - po długim życiu nagroda w niebie. Kościół dlatego mówi o zakończeniu czasu żałoby, aby móc radośnie świętować nowego świętego JP II.
Tego się nie da pogodzić - chyba Poncyl ma racje ta postawa JK to chyba pogaństwo ?