psiogon
03.04.11, 08:46
Przesunięcie prac komisji Millera o pół roku oznacza, że opublikuje ona swój raport 10 października. Będzie to prawdopodobnie ok 2 tygodnie przed wyborami. Czy w tej sytuacji raport może być wolny od politycznych naleciałości ?. Czy komisja powinna w ogóle wyznaczać termin publikacji skoro nie zna terminu przekazania stronie polskiej dowodów rzeczowych ?. Poczekamy 1,5 roku poczekajmy jeszcze trochę. Kompletny raport będzie miał inną wartość i nie będzie wyśmiewany za pominięcie najważniejszych dla sprawy analiz dowodów rzeczowych. Czy termin październikowy nie jest podyktowany obawą przed zmianą układu politycznego po wyborach ?.