olga_w_ogrodzie
03.04.11, 10:42
Longina Putka, konsul RP w Moskwie :
I to, co wtedy usłyszałam, przeszło moje oczekiwania. Przeżyłam szok. Zaczęli złorzeczyć. Odwróciłam się do nich tyłem i patrzyłam w bramę. Tyle niecenzuralnych i obrzydliwych słów chyba nigdy nie słyszałam. Nie było dramatu ludzi i ich rodzin, nie było ofiar, tylko wyłącznie wielka polityka. Że służby OMON specjalnie ich nie wpuszczają, że dlatego jechaliśmy tak wolno. Że to spisek Tuska, Putina i w ogóle rozgrywka polityczna.
wyborcza.pl/1,75480,9362074,Prosze_spokojnie__pani_konsul.html?as=1&startsz=x
szkoda nawet komentować.
co niektórych paranoi nie przytłoczyła śmierć.
nawet ona nie była w stanie powstrzymać rozhuśtywania się nieracjonalnych podejrzeń.