Dodaj do ulubionych

Powiem krotko: Rzeczpospolita zastosowala metode h

IP: 192.168.0.* 26.02.02, 18:09
Powiem krotko: Rzeczpospolita zastosowala metode hitlerowskiej prasy !

Zaraz uzasadnie ten tytul, ale najpierw pare wstepnych uwag.
Wczoraj napisalem bardzo obszerny komentarz do wypowiedzi ksiedza prymasa
Jozefa Glempa nt. sprawy poznanskiego arcybiskupa. I zupelnie nieoczekiwanie
otrzymalem niemalo pochlebnych uwag pod swoim adresem. Serio - uprzejmie
dziekuje za wszystkie odpowiedzi i zapraszam do lektury. (Moj tekst i te uwagi
mozna odnalezc pod informacja o stanowisku prymasa Glempa; tytul, jaki
umiescilem, brzmial: "Wywolano ogromny skandal..." itd.)
I w tym wczorajszym komentarzu napisalem, ze sobotnia "Rzeczpospolita" podala
informacje o homoseksualnych sklonnosciach poznanskiego arcybiskupa, bardzo
obszerne informacje nt. wrecz wrogosci czesci kleru i srodowisk katolickich
Poznania wobec upodoban arcybiskupa oraz - podala bardzo niewiele odnosnie
owego, rzekomego MOLESTOWANIA SEKSUALNEGO mlodych klerykow.
Chodzi akurat nie o to, ze w artykule "Rzeczpospolitej" ZABRAKLO tzw.
pikantnych szczegolow i "tajemnic alkowy", ale dokladnie o to, ze mnie ZABRAKLO
TAM CZEGOKOLWIEK, co mozna byloby odniesc do "klasycznego" pojecia molestowania
seksualnego - w rozumieniu zarowno prawa karnego, jak tez grzechu.
Na podstawie dokladnej analizy artykulu, opublikowanego w
sobotniej "Rzeczpospolitej" TWIERDZE, ze w sprawie poznanskiego arcybiskupa NIE
MA MOWY ZAROWNO O PRZESTEPSTWIE, JAK TEZ O GRZECHU !!! Chyba, ze autor tego
artykulu swiadomie pominal pewne dane, szczegolnie istotne dla sprawy - ale to
akurat wydaje mi sie bardzo malo prawdopodobne; z tekstu przebija raczej
NIEDOSYT DANYCH (czyli wielki problem autora, Jerzego Morawskiego) i wyrazne
dazenie do "uzupelnienia" tego niedostatku elementami zupelnie drugorzednymi.
Zostala natomiast OGROMNIE WYEKSPONOWANA sprawa samych prefencji erotycznych
arcybiskupa oraz reakcji wobec tego jakby "problemu" czesci kleru i srodowisk
katolickich Poznania.
Artykul ten zostal BARDZO WYRAZNIE OBLICZONY NA WYWOLANIE WIELKIEGO REZONANSU
ZAROWNO W KOSCIELE, JAK TEZ W POLSKIM SPOLECZENSTWIE. Swiadczy o tym zarowno
cala jego tresc, jak tez WYJATKOWO OBRZYDLIWY, PISANY W NAJPODLEJSZYM,
STALINOWSKIM STYLU, komentarz jakiegos J. Skorzynskiego z
tejze "Rzeczpospolitej". Ja zauwaze, ze ten komentarz J. Skorzynskiego ocieral
sie wrecz o jezyk ludzi z marginesu spolecznego, ludzi z rynsztoka - brakowalo
tam "jedynie" typowych dla rynsztokowcow wulgaryzmow.
"Rzeczpospolita" WYEKSPONOWALA homoseksualna orientacje poznanskiego
arcybiskupa, zas CALA RESZTE, owo domniemane "seksualne molestowanie", poprzez
swiadome niedopowiedzenia i zawarcie wielu niejasnosci, ROWNIE SWIADOMIE
POZOSTAWILA DOMYSLOM I LATWYM DO PRZEWIDZENIA KOMENTARZOM POLSKIEJ OPINII
PUBLICZNEJ !!!

Bardzo wyraznym i natychmiast czytelnym celem BEZPOSREDNIM tego skandalicznego
artykulu byl brutalny atak na arcybiskupa. Natomiast celem POSREDNIM, byl
niemniej brutalny atak na Kosciol katolicki w Polsce i TWIERDZE, ze
najprawdopodobniej rowniez BRUTALNY ATAK na Ojca Swietego Jana Pawla II
(poznanski arcybiskup podlega bezposrednio papiezowi !). Prosze zauwazyc, ze -
jak wynika z tresci samego artykulu - PODRZUCONE opinii publicznej w
Polsce "molestowanie seksualne", NIE MIALO PRAKTYCZNIE MIEJSCA Z PUNKTU
WIDZENIA PRAWA ORAZ POJECIA GRZECHU. I najprawdopodobniej dlatego wlasnie
arcybiskup nadal wypelnial swoja misje mimo, ze w Kosciele wiedziano od dawna o
jego homoseksualnych sklonnosciach - ALE NIE BYLO GRZECHU I PRZESTEPSTWA !!!
Natomiast sam ten termin, "molestowanie seksualne", PLUS wyeksponowanie
preferencji seksualnych arcybiskupa - obie te sprawy traktowane lacznie -
wywolaly bardzo silny, jednoznaczny rezonans w spoleczenstwie i w Kosciele.

Prosze Panstwa !
Od kilku dni mamy do czynienia z wyjatkowo perfidnym, wyjatkowo obrzydliwym i
wyrafinowanym atakiem na Kosciol katolicki. Jest to atak o skali i tresci
niespotykanej nawet w najgorszych latach okresu stalinowskiego w Polsce. Nawet
wowczas, nawet dokladnie w tym czasie, gdy zupelnie bezprawnie aresztowano i
internowano Kardynala Stefana Wyszynskiego, stalinowskie dziennikarstwo
zachowywalo jeszcze pewne minimum respektu wobec Kosciola i wielu milionow
oddanych Kosciolowi obywateli Polski.
Ale "Rzeczpospolita" odeszla nawet od tego minimum respektu !!!

Prosze Panstwa !
Sobotni artykul "Rzeczpospolitej" nt. homoseksualizmu poznanskiego arcybiskupa
i rzekomo dokonywanego przezen molestowania seksualnego mlodych klerykow, JEST
DOKLADNYM ZASTOSOWANIEM METODY HITLEROWSKIEJ PRASY !!!
Otoz ja przypomne, ze jestem dziennikarzem po dyplomie uniwersyteckim na
najlepszym w Polsce wydziale, mam wieloletnia praktyke w Polsce i za granica, w
tym jako szef redakcji rowniez, ZNAM DOSKONALE PRASE "OD KUCHNI", polska,
amerykanska i kanadyjska, I ZNAM HISTORIE PRASY. I to m.in. predestynuje mnie
do publicznego napisania rzeczy nastepujacej:

Otoz w hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy, gdy wobec jakiejs osoby publicznej, lub
jakiejs instytucji, organizowano intryge, chciano te osobe, lub instytucje,
NATYCHMIAST I TOTALNIE SKOMPROMITOWAC w oczach milionow Niemcow, wowczas w
ktoryms z organow partii NSDAP, jak np. "Voelkischer Beobachter", pisano
WPROST, ze ta publiczna osoba JEST HOMOSEKSUALISTA ! Nie tylko jakiekolwiek
zwiazki, ale NAWET SAMA ORIENTACJA homoseksualna, byla w Trzeciej Rzeszy
karana - gejow wysylano m.in. do obozu koncentracyjnego w Dachau, z rozowym
trojkatem na pasiaku. Poza tym, stosunek Niemcow do homoseksualistow, byl w
okresie hitleryzmu mniej wiecej taki, jak do Zydow - i jedni i drudzy nie mieli
co liczyc nawet na "cicha" tolerancje (dopiero teraz jest inaczej - geje i
lesbijki w Niemczech maja wrecz RAJ na Ziemi).
I dlatego - wystarczylo "puscic" w jakiejs gazecie nawet zwykla informacje,
ze "herr X." pocalowal w policzek jakiegos innego "herr", objal go, a nawet cos
tam obiecal. A gestapo - jak pozniej Stasi w NRD - mialo ZAWSZE INFORMACJE, co
kto, gdzie robi i jakie ma upodobania. Dopoki "herr X." byl potrzebny i
wygodny, to nie tylko WOLNO MU BYLO byc gejem, ale nawet mogl sobie spraszac
ladnych chlopcow do domu. Zaden problem. Ale jak "herr X." podpadl, lub
podpadla np. cala jego instytucja - najlepszy przyklad, to SA i Roehm,
zastrzelony w Noc Dlugich Nozy z kochankiem w lozku - no to wowczas... Co za
okropnosc...
"...Herr X., ktoremu tak bezgranicznie ufalismy, okazal sie homoseksualista.
Nasi oddani fuehrerowi chlopcy zdecydowali sie przerwac milczenie i powiedziec
policji prawde o herr X., dla ktorego mozna obecnie przeznaczyc jedynie miejsca
odosobnienia." - pisal na przyklad "Voelkischer Beobachter" kiedys tam, w
latach trzydziestych XX wieku.

Szanowni moi Rodacy w Polsce i redakcjo "Rzeczpospolita" - TWIERDZE PONOWNIE:
Brutalny atak na poznanskiego arcybiskupa z powodu jego homoseksualnej
orientacji i BEZPODSTAWNE OSKARZENIE tego wysokiej rangi, koscielnego hierchy o
przestepstwa na tle seksualnym (a molestowanie jest przestepstewm !) STANOWILO
ZASTOSOWANIE METODY HITLEROWSKIEJ PRASY dla realizacji blizej nieokreslonych,
wlasnych celow !
O to "Rzeczpospolita" otwarcie, podpisujac sie uczciwie imieniem i nazwiskiem
OSKARZAM.

Powtorze: OSKARZAM o zastosowanie metody prasy Adolfa Hitlera !!! I TO JEST DO
UDOWODNIENIA !!!

"Rzeczpospolita" moze oczywiscie skarzyc mnie do sadu - w Polsce, lub w
Kanadzie, gdzie chce. Prosze bardzo, CZEKAM !!!
A dokad tego nie uczyni, bede ZAWSZE, przy kazdej, nadarzajacej sie okazji
pisal i powtarzal: "Rzeczpospolita" jest ukazujacym sie w Polsce dziennikiem,
ktory w swej publicystyce zastosowal metode hitlerowskiej prasy". OBIECUJE TO !
I dodam, ze NIGDY, bezpodstawnie czegos podobnego bym nie napisal.

ALE NA TO, CO POWYZEJ NAPISALEM, SA DOWODY !!!

Wszystkich swoich Rodakow najserdeczniej pozdrawiam.

Jerzy Wiechowski, Calgary, Kanada. E-ma
Obserwuj wątek
    • Gość: frak Re: Powiem krotko: Rzeczpospolita zastosowala metode h IP: 161.233.153.* 26.02.02, 18:30
      co razem z nim spales, nie nie spaliscie???!!! nie zmruzyliscie oka??!!
      iskupi, mnisi, i ksieza katoliccy to klienci gej.net
      bez wyjatku, jedyny sposob na unikniecie takich problemow w przyszlosci to
      obowiazkowa kastracja! przed przyjeciem swiecen, lub nawet przed pojsciem do
      seminarium.
      Takze, kastracja!, powinna byc stosowana gdy jest podejrzenie o postepowanie
      karne.
      Prawo kanoniczne i inne bzdury da sie interpretowac na rozne sposoby, obciecie
      jaj to obciecie jaj, tgo sie nie interpretuje i sie nie chce.
      Sprawa z glowy.
    • Gość: Indris Odrobinę rozsądku... IP: *.ibspan.waw.pl 26.02.02, 19:30
      W sprawę abp. Paetza zaangażowani byli katolicy najrozmaitszych odcieni - od
      Nosowskiego do Giertycha (seniora). A oprócz tego rektor poznańskiego
      semnarium. Te informacje pochodzą wwprawdzie ze wspomnianego artykułu "Rz" ale
      żadna z tych osób ich nie zdementowała, więc można je uznać za prawdziwe.
      Trudno komukolwiek znającemu nawet pobieżnie współczesną Polskę uwierzyć w
      spisek zawiązany przez Giertycha, Nosowskiego i rektora seminarium duchownego w
      Poznaniu. Porównanie do prasy hitlerowskiej jest kompletnie bez sensu: te czyny
      są w Polsce ścigane wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego. żadne represje karne
      arcybiskupowi nie grożą. A na temat seksualnych 'nieprawidłowości' hierarchii
      kościelnej pisze prasa na całym świecie. Czy Jerzy w Kanadzie nie ma dostępu do
      prasy w USA (żeby już nie wspomnieć o Europie Zachodniej)? "Rzepa"
      zrelacjonowała FAKT zbulwersowania środowiska poznańskich katolików a i tak
      uczyniła to ze znacznym opóźnieniem. Jeżeli Jerzy zna Kanadę, to chyba wie, że
      tam podobna sprawa trafiłaby do prasy dużo wcześniej. Czy Jerzy myśli, że
      duchowieństwo polskie jest całkowicie odmienne od duchowieństwa w innych
      krajach ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka