Kodeks Pracy - relikt czy konieczność?

06.04.11, 21:38
Czy istnienie kodeksu pracy nie ogranicza wolności zarówno pracodawcy jak i pracobiorcy? Czy gdyby ta ustawa nie istniała nie byłoby takich problemów z bezrobociem? Uważam, że w wielu aspektach utrudnia on sprawne zarządzanie firmą, blokuje możliwość rozwoju. Zamiast kodeksu powinny być umowy na zasadzie cywilno-prawnej. Strony umawiają się na wykonanie pewnych czynności. Byłoby to logiczne i sensowne.
    • albwu Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:42
      W USA nie ma Kodeksu Pracy i jest najnizsze bezrobocie. Nikt i nic nie krepuje swobody umów i rozwiązywania uwów pomiedzy pracownikiem a pracodawca.
      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:44
        Też uważam, że im więcej biurokracji, tym gorzej. Cała UE to jeden wielki zbiurokratyzowany twór. Jak on może konkurować na dłuższą metę z Chinami czy USA?
        • vladexpat Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:32
          smalltownboy napisał:

          > Też uważam, że im więcej biurokracji, tym gorzej. Cała UE to jeden wielki zbiur
          > okratyzowany twór. Jak on może konkurować na dłuższą metę z Chinami czy USA?

          Konkurować z USA? W sporcie czy w produkcji blockbusterów? Bo chyba nie mówisz o produktach przemysłowych, no może z pominięciem uzbrojenia?
          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:33
            Przecież to gospodarka nr 1 na świecie, Chiny to nr 2.
        • strikemaster Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:48
          > Też uważam, że im więcej biurokracji, tym gorzej. Cała UE to jeden wielki zbiur
          > okratyzowany twór. Jak on może konkurować na dłuższą metę z Chinami czy USA?

          Na pewno nie kosztami pracy. Musimy wymyślić coś innego. Poza tym, biurokracja w siedzibach jest zbyt duża i cos z tym zrobić trzeba.

          Vexillum
          --
          Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
          Forum kiltowe
      • strikemaster Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:46
        > W USA nie ma Kodeksu Pracy i jest najnizsze bezrobocie. Nikt i nic nie krepuje
        > swobody umów i rozwiązywania uwów pomiedzy pracownikiem a pracodawca.

        W USA jeszcze wiele innych spraw postawionych jest na głowie, mamy skopiować np. ich ilość ludzi nie wierzących w fakt, ze organizm żywe ewoluują?

        Vexillum
    • hordol proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 21:43
      on ogtaniczaja rozwój ekonomiczny i społeczny ludzkosci
      • smalltownboy Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 21:44
        Jedynie prawo karne i cywilne powinno zostać. Tyle. I to w miarę proste prawo.
        • ka_p_pa Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 21:47
          smalltownboy napisał:

          > Jedynie prawo karne i cywilne powinno zostać. Tyle. I to w miarę proste prawo

          A kodeks drogowy?
          • smalltownboy Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 21:49
            To nie prawo tylko regulamin.
            • remez2 Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 21:52
              smalltownboy napisał:

              > To nie prawo tylko regulamin.
              Odważna interpretacja. I nowatorska.

              -------------------
              • smalltownboy Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 21:54
                Tak. Wszystko powinno się opierać na szkielecie prawa cywilnego. A szczegóły to regulaminy właśnie.
                • ka_p_pa Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 22:05
                  Ustawa o ruchu drogowym nie jest regulaminem, ale prawem.
                  • smalltownboy Re: proponuję zniesc wszelkie regulacje prawne 06.04.11, 22:05
                    Dużo rzeczy jest. Ja piszę, jak powinno być.
    • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:46
      Uważam, że w wielu aspektach utrudnia on sprawne zarządzanie firmą, blok
      > uje możliwość rozwoju.

      Konkretnie w jakich?
      • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:47
        ka_p_pa napisał:


        > Konkretnie w jakich?

        No... że nadgodziny trzeba płacić - na przykład :)
      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:50
        W takich, że blokuje miejsce jak np. ktoś w ciążę zajdzie; nie można zwolnić miernoty, bez likwidacji danego stanowiska pracy itd. Pełno takich utrudnień by znalazł. Blokuje on dynamikę firmy, elastyczność.
        • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:04
          smalltownboy napisał:

          > W takich, że blokuje miejsce jak np. ktoś w ciążę zajdzie; nie można zwolnić mi
          > ernoty, bez likwidacji danego stanowiska pracy itd.

          Słyszałeś o pracy na umowę na czas określony? Agencjach dostarczających pracowników na zastępstwo?


          > Pełno takich utrudnień by znalazł. Blokuje on dynamikę firmy, elastyczność.

          Oprócz "ciężarówek" co jeszcze?
          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:07
            Wymiar czasu pracy, okresy wypowiedzenia, i inne pierdoły (nie znam na pamięć kodeksu, żeby cytować), ale to są utrudnienia, przeszkody w funkcjonowaniu i konkurencji przedsiębiorstw.
            • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:15
              smalltownboy napisał:

              > Wymiar czasu pracy, okresy wypowiedzenia, i inne pierdoły (nie znam na pamięć k
              > odeksu, żeby cytować), ale to są utrudnienia, przeszkody w funkcjonowaniu i kon
              > kurencji przedsiębiorstw.

              Dorzuć jeszcze prawo budowlane, przepisy BHP, ochronę środowiska i zakaz molestowania pracownic.
              Masz pełne prawo przenieść produkcję do Wietnamu, ale zmartwię cię, tam też dotrze cywilizacja.
              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:15
                Cywilizacja to nie biurokracja :)
                • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:24
                  Też.
                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:26
                    No to niestety, będzie musiała ona upaść, tak jak upadały inne cywilizacje np. rzymska czy grecka.
                    • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:27
                      Każda cywilizacja kiedyś upadnie.
                      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:29
                        Dlatego trzeba przeciwdziałać temu, wprowadzając rewolucyjne zmiany w postrzeganiu państwa i prawa.
                        • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:30
                          Właśnie rewolucje niszczą cywilizacje
                          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:32
                            Nie rewolucja w sensie zbrojnym, tylko rewolucja w sensie życia codziennego.
                            • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:33
                              Nie ma rewolucji w takim sensie.
                              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:35
                                No to będzie jak wszystko pierd.lnie z powodu bankructwa. A na to się zanosi. Można temu przeciwdziałać, ale nikt o tym nie myśli, byleby tu i teraz było jakoś.
                                • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:37
                                  No to pie...ie, ty i tak przenosisz się do Azji.
                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:39
                                    Tzw. wasz świat (którego bronisz) upada. Żyjemy w takim miejscu jak kiedyś była zmiana epok np. z oświecenia na romantyzm.
                                    • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:40
                                      Mamy teraz pozytywizm, nie bądź anachroniczny.
                                      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:43
                                        No to idzie Młoda Polska, skoro chcesz tutaj zmian.
                                        • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:46
                                          smalltownboy napisał:

                                          > No to idzie Młoda Polska, skoro chcesz tutaj zmian.

                                          Młoda Polska nie przyszła drogą rewolucji.
                                          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:53
                                            Idą zmiany, nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
                                            • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:56
                                              Świat zmienia się cały czas.
                                              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:58
                                                Ale w stronę, której bronisz, właśnie zanika zmiana. Prawo musi być naturalne, a nie sztuczne. Wszystko co sztuczne musi się zawalić.
                                                • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:02
                                                  Prawo naturalne? Wśród zwierząt.

                                                  Ludzie regulują stosunki między nimi panujące - zwykle drogą ewolucji i jest to normalne.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:05
                                                    Ludzie to też zwierzęta, tylko myślące. I jeśli ustalają coś, co jest wbrew naturze, to musi się to prędzej czy później zawalić.
                                                  • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:08
                                                    No właśnie - myślące. I wymyśliły, że nie opłaca im się zostawić ich spraw naturze właśnie dlatego, że są myślące.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:11
                                                    To jest pogwałcenie prawa naturalnego i ono się właśnie mści. Mam nadzieję, że za naszego życia ta tzw. cywilizacja (nie Chiny) pier.olnie, czyli totalnie zbankrutuje.
                                                  • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:14
                                                    Nie, nie zbankrutuje tylko jak zwykle będzie ewoluować - obawiam się, że zawiedziesz się, bo nie w kierunku prawa dżungli.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:18
                                                    A czym jest globalizacja? Właśnie tym, o czym piszę. Czyli swobodną konkurencją ponadpaństwową. Trzeba konkurować. A te państwa, co mają sztywne przepisy przegrają.
                                                  • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:20
                                                    Państwa, które mają zbyt sztywne przepisy - jeśli uznają, że im się to nie opłaca - uelastycznią je, co zresztą sie ciągle dzieje.

                                                    O co robisz ten szum właściwie?
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:21
                                                    O zlikwidowanie biurokracji. O rozwiązanie rąk ludziom. O likwidacji przepisów do niezbędnego minimum, aby państwo się nie zawaliło.
                                                  • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:25
                                                    Przecież tłumaczę jak dziecku: jeśli państwo uzna, że opłaca mu się zmniejszyć biurokrację, to ją zmniejszy.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:26
                                                    Nie bardzo to działa kochaniutka. Akurat teraz idzie w drugą stronę. W całym eurokołchozie biurokracja rośnie, a ten zaczyna bankrutować pomału od południa. Nikt nie wyciąga wniosków.
                                                  • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:28
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Nie bardzo to działa kochaniutka. Akurat teraz idzie w drugą stronę.

                                                    Przeciwnie - przykładem ostatnie zmiany w Polsce w sprawie opieki nad małymi dziećmi - upraszcza się przepisy dotyczące opieki nad nimi.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:29
                                                    Ilość urzędników po upadku komuny była 150 tysięcy, dziś 500 tysięcy i ciągle rośnie. Ładne mi upraszczanie.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:10
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Ludzie to też zwierzęta, tylko myślące. I jeśli ustalają coś, co jest wbrew nat
                                                    > urze, to musi się to prędzej czy później zawalić.

                                                    Pewnie się zdziwisz, ale stosunki społeczne prowadzące do wytworzenia cywilizacji nie opierały się na nazistowsko pojętej konkurencji i eliminacji słabszych, ale na mechanizmie zwanym altruizmem odwzajemnionym
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:12
                                                    No i niestety, ta cywilizacja przegrywa. Czyli to nie jest prawo naturalne.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:16
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > No i niestety, ta cywilizacja przegrywa. Czyli to nie jest prawo naturalne.

                                                    Obawiam się, że masz nikłe pojęcie o naturze natury:)
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:20
                                                    Filozofia nic tu nie pomoże. Można pisać referaty i udowadniać wyższość altruizmu nad selekcją naturalną, dobra nad złem, bogactwa nad biedą, ale to wszystko jest jak prawa fizyki. Można stworzyć coś sztucznego, wbrew tym prawom, ale nie wytrzyma rywalizacji. Chyba, że stworzylibyście ten system na całej planecie, ale to nierealne.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:31
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Filozofia nic tu nie pomoże. Można pisać referaty i udowadniać wyższość altruiz
                                                    > mu nad selekcją naturalną, dobra nad złem, bogactwa nad biedą, ale to wszystko
                                                    > jest jak prawa fizyki. Można stworzyć coś sztucznego, wbrew tym prawom, ale nie
                                                    > wytrzyma rywalizacji. Chyba, że stworzylibyście ten system na całej planecie,
                                                    > ale to nierealne.

                                                    Synku, mechanizmy opisywane jako altruizm odwzajemniony to mechanizmy selekcji. Ewolucja zawsze promuje to, co się opłaca. Samotne tygrysy polujące w dżungli właśnie wyginęły. Wybili je współpracujący ze sobą ludzie.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:34
                                                    To co piszesz zaprzecza faktom. Ci "Współpracujący" ludzie idą na dno, pogrążając się w niespłacalnych długach. Coś tu nie gra :)
                                                  • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:37
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > To co piszesz zaprzecza faktom. Ci "Współpracujący" ludzie idą na dno, pogrążaj
                                                    > ąc się w niespłacalnych długach. Coś tu nie gra :)


                                                    Mylisz się. Współpraca przynosi o wiele lepsze efekty, niż rywalizacja.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:38
                                                    Obecny system gospodarczy świata polega na konkurencji i rywalizacji. Silniejszy wygrywa, słabszy bankrutuje.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:43
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Obecny system gospodarczy świata polega na konkurencji i rywalizacji. Silniejsz
                                                    > y wygrywa, słabszy bankrutuje.

                                                    Nie ma czegoś takiego, jak system gospodarczy świata.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:45
                                                    Jak to nie ma? Są zasady, którymi rządzi się handel na świecie.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:51
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Jak to nie ma? Są zasady, którymi rządzi się handel na świecie.

                                                    Wymień
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:53
                                                    A giełdy to co? Czemu paliwo, zboże, czy inne produkty akurat tyle i tyle kosztują na rynkach światowych? Państwo ustala ceny? Jest rywalizacja, konkurencja.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:59
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > A giełdy to co? Czemu paliwo, zboże, czy inne produkty akurat tyle i tyle koszt
                                                    > ują na rynkach światowych? Państwo ustala ceny? Jest rywalizacja, konkurencja.

                                                    A słyszał o OPEC? Cłach? Kwotach produkcyjnych, ochronie własnych rynków? Akcyzach?
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:08
                                                    Słyszał. I nic to nie daje. Bo ten rynek powoli staje się globalny i nie ma na nim miejsca na lokalne ochrony. Eurokołchoz prostuje banany i ślimaki nazywa rybami, ale i on się nie obroni przed globalnymi trendami gospodarczymi. ZSRR tworzył żelazną kurtynę i wiemy jak się to skończyło. Zbankrutowało. Można chronić swój rynek przed patologią, ale skoro on sam jest patologiczny to wewnętrzna ochrona i blokada przed światem zewnętrznym tylko przyspieszy upadek.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:15
                                                    smalltownboy napisał:

                                                    > Słyszał. I nic to nie daje. Bo ten rynek powoli staje się globalny i nie ma na
                                                    > nim miejsca na lokalne ochrony. Eurokołchoz prostuje banany i ślimaki nazywa ry
                                                    > bami, ale i on się nie obroni przed globalnymi trendami gospodarczymi. ZSRR two
                                                    > rzył żelazną kurtynę i wiemy jak się to skończyło. Zbankrutowało. Można chronić
                                                    > swój rynek przed patologią, ale skoro on sam jest patologiczny to wewnętrzna o
                                                    > chrona i blokada przed światem zewnętrznym tylko przyspieszy upadek.

                                                    Mieszasz różne sprawy i zaprawiasz wizjonerstwem. Nie masz pojęcia o poziomie ochrony rynku takich państw jak np Japonia czy Tajwan.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:21
                                                    wyborcza.biz/biznes/1,100896,9390620,Portugalia_prosi_o_zagraniczna_pomoc_finansowa.html
                                                    Poczytaj sobie o ochronie i do czego to prowadzi.
                                                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:23
                                                    I nie porównuj Japonii do eurokołchozu. To dwie różne bajki. Można się odizolować od świata cłami i innymi zaporami, ale to tylko przyspieszy upadek chorego organizmu.
                                                  • inna57 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:09
                                                    Sam sobie zaprzeczasz. A co z altruizmem odwzajemnionym, co z samotnym tygrysem i myśliwymi. Chyba czytasz podręcznik o ekonomi socjalizmu, tam takie dyrdymały pisali.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:11
                                                    inna57 napisała:

                                                    > Sam sobie zaprzeczasz. A co z altruizmem odwzajemnionym, co z samotnym tygrysem
                                                    > i myśliwymi. Chyba czytasz podręcznik o ekonomi socjalizmu, tam takie dyrdymał
                                                    > y pisali.

                                                    Nie wiem, co chcesz powiedzieć, sama też pewnie nie wiesz.
                                                  • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:18
                                                    ???
                • remez2 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:25
                  smalltownboy napisał:

                  > Cywilizacja to nie biurokracja :)
                  To cywilizacja stworzyła biurokrację. Takie uniwersalne tłumaczenie dla większości niepowodzeń.

                  ---------
                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:27
                    Niedługo będzie kodeks spania, kodeks jedzenia, kodeks odpoczynku itd :) Ale najpierw będzie bankructwo cywilizacji :))
                    • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:29
                      smalltownboy napisał:

                      > Niedługo będzie kodeks spania, kodeks jedzenia, kodeks odpoczynku itd :) Ale na
                      > jpierw będzie bankructwo cywilizacji :))

                      Już są.
                      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:32
                        Gdzie?
                        • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:35
                          Tam, gdzie cywilizacja. Nie słyszał o prawie zabraniającym zakłócać ciszę nocną, nie słyszał o zasadach zachowania się przy stole, albo o zasadach higieny?
                          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:37
                            To nie jest prawo. Tylko kultura. To zupełnie co innego. Nikt mi nie zabroni mlaskać przy stole czy chodzić w ubraniu spać :))
                            • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:39
                              W zaciszu domowym nie, publicznie i owszem.
                              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:42
                                Pokaż mi przepis zabraniający publicznie mlaskać czy bekać? :)))
                                Lub spać w ubraniu roboczym np. w hotelu.
                    • remez2 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:33
                      smalltownboy napisał:

                      > Niedługo będzie kodeks spania, kodeks jedzenia, kodeks odpoczynku itd :) Ale na
                      > jpierw będzie bankructwo cywilizacji :))
                      Nie przesadzajmy, jak powiedział leniwy ogrodnik.
                      PS - 14 służb ma w Polsce prawo do podsłuchiwania obywatela. Jedno z osiągnięć cywilizacji.

                      --------------
        • snajper55 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:31
          smalltownboy napisał:

          > W takich, że blokuje miejsce jak np. ktoś w ciążę zajdzie; nie można zwolnić mi
          > ernoty, bez likwidacji danego stanowiska pracy itd. Pełno takich utrudnień by z
          > nalazł. Blokuje on dynamikę firmy, elastyczność.

          A po co masz ją zwalniać??? Nic jej nie płacisz, miejsca Ci nie zabiera, możesz na jej miejsce kogoś innego przyjąć. Co Ci ciężarna przeszkadza???

          S.
          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:35
            Przepisy każą ją zatrudnić po urodzeniu i jest chroniona później. Jakoś tak jest. Może ciągle być na chorobowymi też nie można nic z tym zrobić.
            • snajper55 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:24
              smalltownboy napisał:

              > Przepisy każą ją zatrudnić po urodzeniu

              Nie trzeba jej zatrudniać, gdyż jest cały czas zatrudniona.

              > i jest chroniona później. Jakoś tak jest.

              Nie, nie jest chroniona później. Można ją zwolnić następnego dnia po powrocie.

              > Może ciągle być na chorobowymi też nie można nic z tym zrobić.

              Nie, nie może być ciągle na chorobowym. Zresztą na chorobowym tylko na początku jej pracodawca płaci, a potem płaci jej ZUS.

              Wiesz, skoro twierdzisz, że Kodeks Pracy tak przeszkadza, to wypadałoby o tym strasznym Kodeksie coś wiedzieć.

              S.
              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:26
                Przeszkadza przez sam fakt, że jest. Do niczego nie jest on potrzebny. Można się umówić na podstawie zwykłej umowy cywilnej o pracę. Po co państwo ma ingerować w kształt umowy?
      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:54
        Np. taki z brzegu przepis znalazłem.

        Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku.
        • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 21:57
          No. a powinno się móc zwolnić twojego tatę tuż przed osiągnięciem wielu emerytalnego tak, aby na stare lata został bez grosza.
          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:00
            Przykro mi, ale od tego jest opieka społeczna a nie firmy.
          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:03
            Zmiany, które bym postulował, spowodowałyby, że pracę mieliby prawdziwi fachowcy z różnych dziedzin, nawet sprzątaczki. Leserzy, bumelanci, cwaniacy nie mogliby się chować za gąszczem przepisów kodeksu pracy, blokując miejsca naprawdę chcącym pracować.
            • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:26
              Zmiany, które proponujesz spowodowały by ucieczkę resztek tych prawdziwych fachowców do cywilizowanych krajów.
              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:28
                Problem w tym, że te tzw. cywilizowane, czyli zbiurokratyzowane kraje nie mają szans w konkurencji np. z Chinami czy nawet USA. Wyjadą i pójdą z całym Titanikiem na dno.
                • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:32
                  smalltownboy napisał:

                  > Problem w tym, że te tzw. cywilizowane, czyli zbiurokratyzowane kraje nie mają
                  > szans w konkurencji np. z Chinami czy nawet USA. Wyjadą i pójdą z całym Titanik
                  > iem na dno.

                  Śmiało, emigruj do Chin. Ja wolę posłuchać orkiestry na Titaniku.
                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:35
                    A wiesz, że w tych Chinach wcale nie jest tak źle? Wiem to z pierwszej ręki.
                    • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:38
                      Z opowieści 40 mln Chińczyków w obozach pracy?
                      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:40
                        U nas też powinni być więźniowie w obozach pracy zamiast w europejskich standardach więziennych. Chciałbym, żeby tak było.
                • inna57 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:48
                  Wiesz co, masz rację. Mało kto pamięta ale przez bardzo krótki okres było tak że umowa o pracę była umową cywilną. Ale potem powróciła pani S, władzę w kraju przejęły ZZ i po balu panno Lalu.
                  Nic tak nie demoralizuje pracodawcy i pracobiorcy jak sztywny kodeks pracy i setki różnych służb które udają że działają w czyimś interesie.
                  Dla takiego PIP np. najważniejszy jest kolor teczki na akta osobowe i sztywna kolejność papierów w tej teczce. Głównym zajęciem inspektorów jest niszczenie małych firm gdzie właśnie powinny być luźniejsze reguły prawa (regulaminu) pracy. W dużych firmach inspektorzy są zwykle "dogadani" z dyrekcją.
                  Czy ma jakikolwiek wpływ na jakość i bezpieczeństwa pracy fakt że przy każdym stanowisku komputerowym będzie wisiał szczegółowy regulamin obsługi komputera (takie są wymogi Sanepidu).
                  Takich idiotyzmów wynikających wprost z kodeksu pracy jest masa.
                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:55
                    I jest coraz gorzej, a nie lepiej. Masy pracujące nie rozumieją, że paradoksalnie, kodeks utrudnia pracę, zmianę pracy, rozwój itd.
                    • inna57 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:12
                      Za to masy pracujące doskonale potrafią wyzyskać pracodawcę. To są najlepsi eksperci w znajomości prawa pracy. Niech no tylko pracodawca popełni jakieś uchybienie już jak nie donosik to pozew albo szantażyk.

                      Niestety pokutuje u nas socjalistyczne myślenie o pracy.

                      Chiny to oddzielny rozdział bo tam wszystkim zarządza partia, ale kiedyś i tam dojdzie do zmian. Chwilowo (i to jeszcze potrwa) to partia (największy chiński przedsiębiorca i pracodawca) decyduje o zasadach pracy i normach socjalnych ale kiedyś i tam nastąpią zmiany i to bardziej prawdopodobne w kierunku zasad obowiązujących w USA niż w kierunku socjalnej i skostniałej UE
                      • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:18
                        Chwilowo (i to jeszcze potrwa) to partia (największy chiński
                        > przedsiębiorca i pracodawca) decyduje o zasadach pracy i normach socjalnych ale
                        > kiedyś i tam nastąpią zmiany i to bardziej prawdopodobne w kierunku zasad obow
                        > iązujących w USA niż w kierunku socjalnej i skostniałej UE


                        Jakaś nowość te normy socjalne w Chinach:)
                        • inna57 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:30
                          Jest parę ciekawych dokumentów na ten temat ale dla widzów oglądających głównie polskie seriale są to obrazy zdecydowanie zbyt trudne.

                          Dla bardziej zainteresowanych polecam samodzielną wyprawę do Chin, pojechać, zobaczyć w jakich warunkach i i jak ludzie naprawdę pracują to powrocie uznają że w UE pracownicy mają eldorado.
                          • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:33
                            inna57 napisała:

                            > Jest parę ciekawych dokumentów na ten temat ale dla widzów oglądających głównie
                            > polskie seriale są to obrazy zdecydowanie zbyt trudne.

                            Wiem, nie zapoznałaś się, dlatego pieprzysz o normach socjalnych w Chinach.
                            • inna57 Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:58
                              Tak to jest jak się coś pisze do pracownika najemnego, wie lepiej zamiast sprawdzić.
                              • ka_p_pa Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 07.04.11, 00:18
                                Płyń, panienko, nie masz nic do zakomunikowania, a tylko tracisz okazję, by siedzieć cicho.
          • hummer Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:37
            woda_woda napisała:

            > No. a powinno się móc zwolnić twojego tatę tuż przed osiągnięciem wielu emeryta
            > lnego tak, aby na stare lata został bez grosza.

            Zawsze go można zwolnić na pięć lat przed.
    • hummer Niem czy RP by wytrzymała 06.04.11, 22:36
      smalltownboy napisał:

      > Czy istnienie kodeksu pracy nie ogranicza wolności zarówno pracodawcy jak i pra
      > cobiorcy? Czy gdyby ta ustawa nie istniała nie byłoby takich problemów z bezrob
      > ociem? Uważam, że w wielu aspektach utrudnia on sprawne zarządzanie firmą, blok
      > uje możliwość rozwoju. Zamiast kodeksu powinny być umowy na zasadzie cywilno-pr
      > awnej. Strony umawiają się na wykonanie pewnych czynności. Byłoby to logiczne i
      > sensowne.

      Kasę fiskalną u każdego pracownika i odpisywanie przez niego PTU, przecież ponosi koszty. A PTU nie jest limitowane tak jak koszty uzyskania przychodów. By pracować trzeba jeś, poruszać się, stosownie się ubierać. Przecież nagi pracownik będzie straszył. Pracownik też musi odpocząć, więc odpis PTU od miejsca zamieszkania i czynszu zań. Choć pewnie jakby tak wszyscy robili, to ustaliłaby się jakaś równowaga.
    • strikemaster Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:44
      Gdyby ta ustawa nie istniała, pracosprzedawcy byliby na uprzywilejowanej pozycji i ludzie świadczący pracę najemną nie mieliby nic do gadania. Nie wspominając o aspektach bhp wynikających np. z takiego, a nie innego wymiaru dniówki.

      Vexillum
      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:45
        Jak to? Przecież dobrowolnie godziłbyś się na zaproponowane warunki. Jakby się nikt nie godził, to daliby takie, jakie by odpowiadały ludziom.
        • strikemaster Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:51
          > Jak to? Przecież dobrowolnie godziłbyś się na zaproponowane warunki. Jakby się
          > nikt nie godził, to daliby takie, jakie by odpowiadały ludziom.

          Popatrz na pielęgniarki. Wyjęto je spod prawa pracy i dobrowolnie zgodziły się na pracę w wymiarze większym niż to przewiduje KP dla pielęgniarek etatowych. To oczywiste, że spora część zainteresowanych się z tego cieszy, problem w tym, czy pacjenci tą radość podzielają?

          Vexillum
          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 22:56
            To musi objąć cały system a nie wybrane grupy zawodowe. 100%. I równa konkurencja na rynku. Zero możliwości pracy dla emerytów, rencistów, zasiłkowiczów socjalnych. Tzn. mogą pracować, ale bez świadczeń.
            • hummer Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:05
              smalltownboy napisał:

              > To musi objąć cały system a nie wybrane grupy zawodowe. 100%. I równa konkurenc
              > ja na rynku. Zero możliwości pracy dla emerytów, rencistów, zasiłkowiczów socja
              > lnych. Tzn. mogą pracować, ale bez świadczeń.

              Czemu nie. Warto spróbować.
              • smalltownboy Re: Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:08
                Co jest nienormalnego w równych szansach? To taka "sprawiedliwość" jak teraz, że emeryt ma i pensję i świadczenie + pracodawca płaci mniejsze daniny za niego, a młody człowiek nie ma nic i ma konkurować. To nie jest komunizm właśnie?
                • hummer Re: Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:26
                  smalltownboy napisał:

                  > Co jest nienormalnego w równych szansach? To taka "sprawiedliwość" jak teraz, ż
                  > e emeryt ma i pensję i świadczenie + pracodawca płaci mniejsze daniny za niego
                  > , a młody człowiek nie ma nic i ma konkurować. To nie jest komunizm właśnie?

                  Nie ma nic nie stosownego. Ale zaczynając partię szachów obaj przeciwnicy mają tyle samo pionków i figur. To co proponujesz to utrwalenie sytuacji przedmatowej. Modeli na państwo jest wiele, ale równe szanse to równy start. A dodatkowo, reguł nie zmienia się w trakcie gry.

                  Inaczej prowadzi to do niepokoi społecznych. Masz tzw. kapitał. Możesz negocjować warunki. Nie masz kapitału, pracuj albo giń z głodu. Tak grają szulerzy a nie sławni brydżyści.
                  • smalltownboy Re: Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:28
                    Sytuacja opisana przez mnie jest niesprawiedliwa i nie mająca nic wspólnego z równymi szansami. Spowoduje to jeszcze szybsza zapaść państwa, gdyż młodzi wyjadą stąd, a kto starych utrzyma? Sami sobie zgotują ten los.
                    • hummer Re: Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:32
                      smalltownboy napisał:

                      > Sytuacja opisana przez mnie jest niesprawiedliwa i nie mająca nic wspólnego z r
                      > ównymi szansami. Spowoduje to jeszcze szybsza zapaść państwa, gdyż młodzi wyjad
                      > ą stąd, a kto starych utrzyma? Sami sobie zgotują ten los.

                      A starzy nie mogą wyjechać? Coś ich trzyma?
                      • hummer I jeszcze jedno, gdzie wyjadą młodzi 06.04.11, 23:34
                        hummer napisał:

                        > smalltownboy napisał:
                        >
                        > > Sytuacja opisana przez mnie jest niesprawiedliwa i nie mająca nic wspólne
                        > go z r
                        > > ównymi szansami. Spowoduje to jeszcze szybsza zapaść państwa, gdyż młodzi
                        > wyjad
                        > > ą stąd, a kto starych utrzyma? Sami sobie zgotują ten los.
                        >
                        > A starzy nie mogą wyjechać? Coś ich trzyma?

                        By pracować za miskę ryżu?
                      • smalltownboy Re: Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:36
                        Starzy nie muszą, bo mają świadczenie. Ale ten system się zawali, bo nie będzie miał kto na te świadczenia pracować.
                        • hummer Re: Komunistyczne Chiny Ci się marzą? 06.04.11, 23:41
                          smalltownboy napisał:

                          > Starzy nie muszą, bo mają świadczenie. Ale ten system się zawali, bo nie będzie
                          > miał kto na te świadczenia pracować.

                          Obyś miał rację. Nie zamierzam utrzymywać nierobów.
            • strikemaster Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:06
              > Zero możliwości pracy dla emerytów

              Są stanowiska wymagające ogromnych kwalifikacji. Takich, które spełniaja właściwie wyłącznie emeryci (np. kierownik robót, działu robót w górnictwie - otrzymuje się je po kilkudziesięciu latach pracy), chciałbyś, zeby zatrudniano tam ludzi wprost po studiach?

              > To musi objąć cały system a nie wybrane grupy zawodowe.

              I jak to wpłynie na poziom opieki pielęgniarskiej?

              Ensiferum
              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:09
                Emeryt może pracować, ale bez świadczenia od państwa. Albo albo. Czym się różni pielęgniarka pracująca wg kodeksu od pielęgniarki pracującej na umowę cywilną? Inne umiejętności ma jedna i druga?
                • strikemaster Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:13
                  > Emeryt może pracować, ale bez świadczenia od państwa. Albo albo.

                  No to nie będzie pracował, bo po co. A jest potrzebny, bo nikt go nie zastąpi. Takich stanowisk jest więcej.

                  > Czym się różni
                  > pielęgniarka pracująca wg kodeksu od pielęgniarki pracującej na umowę cywilną?
                  > Inne umiejętności ma jedna i druga?

                  Jedna pracuje w systemie 12 godzin pracy, następne 24 odpoczynku, ta druga im więcej tym lepiej, bo wiecej zarobi.

                  Ensiferum
                  --
                  Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
                  Forum kiltowe
                  • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:24
                    Jeśli nie da rady to nie będzie pracować więcej. To się wyreguluje samo wg wytrzymałości. Jeśli będzie robić źle to ją wywalą. Samo się wyreguluje. Nie potrzeba biurokracji, ile kto ma odpoczywać, a ile pracować.
                    • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:26
                      smalltownboy napisał:

                      > Jeśli nie da rady to nie będzie pracować więcej. To się wyreguluje samo wg wytr
                      > zymałości. Jeśli będzie robić źle to ją wywalą.

                      No właśnie się już wyregulowało: opisujesz stan z XIX wieku. A ludzie wyregulowali to mówiąc takiemu stanowi rzeczy - nie.
                      • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:28
                        No i co z tego, że wyregulowali, skoro wszystko zbliża się do nieuchronnego bankructwa?
                        • woda_woda Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:31
                          smalltownboy napisał:

                          > No i co z tego, że wyregulowali, skoro wszystko zbliża się do nieuchronnego ban
                          > kructwa?

                          Ano to, że skoro raz wyregulowali, to wyregulują i kolejny raz - ale powrotu do przeszłości nie ma.
                          • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:37
                            Myślenie życzeniowe. Idzie BANKRUCTWO. Konieczne będą zmiany systemowe. Duże. Nie tylko w Polsce, ale w całym tzw. zachodnim świecie.
                            • hummer Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:43
                              smalltownboy napisał:

                              > Myślenie życzeniowe. Idzie BANKRUCTWO. Konieczne będą zmiany systemowe. Duże. N
                              > ie tylko w Polsce, ale w całym tzw. zachodnim świecie.

                              Wyginą wspólnoty chrześcijańskie?
                              • smalltownboy Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 06.04.11, 23:44
                                A co ma do tego religia?
        • hummer Tak było w Rosjo przed rewolucją 06.04.11, 22:55
          smalltownboy napisał:

          > Jak to? Przecież dobrowolnie godziłbyś się na zaproponowane warunki. Jakby się
          > nikt nie godził, to daliby takie, jakie by odpowiadały ludziom.

          Dobrze się to dla pracodawców nie skończyło.
          • smalltownboy Re: Tak było w Rosjo przed rewolucją 06.04.11, 22:56
            Rewolucja była inspirowana z zachodu, aby zniszczyć cara. Sama z siebie nie wybuchła.
            • hummer A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:03
              smalltownboy napisał:

              > Rewolucja była inspirowana z zachodu, aby zniszczyć cara. Sama z siebie nie wyb
              > uchła.

              Pewnie przez Polskę :) Jak umierasz z głodu to jest Ci obojętne czy zginiesz na barykadach, czy przy taśmie produkcyjnej.

              Ale jest jeszcze coś. Dlaczego państwo ma ochraniać czyjąś własność. Masz, to się sam martw o bezpieczeństwo. Zero zapisków w Księgach wieczystych, zero policji, sądów. Wolna amerykanka. Kto silniejszy ten żyje. Kto słabszy jest cięższy o kilka gramów ołowiu. W Ameryce to jeszcze jakoś szło. Bo rozdawano cudze mienie.
              • smalltownboy Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:07
                Francuska pewnie też była inspirowana, ale na ten moment nie wiem. Są opracowania w internecie, że to masoni spowodowali francuską.
                • remez2 Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:13
                  smalltownboy napisał:

                  > Francuska pewnie też była inspirowana, ale na ten moment nie wiem. Są opracowan
                  > ia w internecie, że to masoni spowodowali francuską.
                  I jesteśmy w domu. Wszystkiemu są winni żydzi, masoni i cykliści.

                  ----------
                  • smalltownboy Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:25
                    Masoni wywołali francuską. Kpiną niczego nie zmienisz. Gdzie są winni to są winni. Akurat w tym przypadku ponoć tak. Masoni jak najbardziej istnieją i próbują wpływać na losy świata.
                    • hummer Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:31
                      smalltownboy napisał:

                      > Masoni wywołali francuską. Kpiną niczego nie zmienisz. Gdzie są winni to są win
                      > ni. Akurat w tym przypadku ponoć tak. Masoni jak najbardziej istnieją i próbują
                      > wpływać na losy świata.

                      Na razie kolega to stara się wpłynąć na swój los. Trudno mnie przekonać, że ktoś dorobił się uczciwą pracą jeśli nie daje sobie rady z przyjętymi od lat zwyczajami fair play.
                  • hummer Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:27
                    remez2 napisał:

                    > smalltownboy napisał:
                    >
                    > > Francuska pewnie też była inspirowana, ale na ten moment nie wiem. Są opr
                    > acowan
                    > > ia w internecie, że to masoni spowodowali francuską.
                    > I jesteśmy w domu. Wszystkiemu są winni żydzi, masoni i cykliści.

                    A dowody na to są w Internecie :)
                    • smalltownboy Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:30
                      To jedna z metod na spowodowanie, że prawda ma być nieprawdopodobna - ośmieszenie i wykpienie. Odporny jestem na te sztuczki.
                      • hummer Re: A Francuska? hmm? 06.04.11, 23:31
                        smalltownboy napisał:

                        > To jedna z metod na spowodowanie, że prawda ma być nieprawdopodobna - ośmieszen
                        > ie i wykpienie. Odporny jestem na te sztuczki.

                        Nie tylko na to.
    • hattrn Re: Kodeks Pracy - relikt czy konieczność? 08.04.11, 09:05
      Sama idea może i słuszna ale wyobraź sobie jakby to wyglądało w praktyce.

      Pracodawca: "Panie, ja tu niczego nie będę negocjował, albo Pan podpisuje tą umowę albo ja mam na Pana miejsce 20 innych chętnych. Ja nie jestem instytucją charytatywną żeby dawać panu jakieś przywileje. To ja płacę i wymagam, jak się nie podobna - droga wolna."

      No i co sobie myśli pracownik? Z jednej strony nie musi się na mało korzystną umowę zgadzać i poszukać gdzie indziej. No ale załóżmy sobie, że szuka pracy już od jakiegoś czasu i nikt mu nic lepszego nie zaproponował, ma do spłacenia kredyty, dziecko właśnie idzie do szkoły, trzeba naprawic samochód itp.

      Do czego zmierzam? Ano do tego, że o ile w typowych umowach cywilnych dwa podmioty są mniej więcej na równych prawach o tyle w stosunkach pracodawca-pracownik na znacznie bardziej uprzywilejowanej pozycji jest pracodawca. On może sobie przebierać w ofertach kandydatów do pracy, dlatego nie musiałby żadnych warunków pracy i płacy negocjowac - on by je po prostu narzucał. Dlatego jakieś prawne gwarancje dla pracowników powinny być, żeby pracodawca swojej pozycji nie nadużywał. Inaczej mielibyśmy coś w stylu niewolnictwa.

      A porównanie do USA jest trochę nie na miejscu. Równie dobrze można powiedzieć, że skoro gdzieś w Korei jedzą psy to i u nas można takie dania serwować w knajpach lub np. na rodzinnych obiadkach. Oczywiście teoretycznie można ale w praktyce różnica w pewnej mentalności i podejście do niektórych spraw jest nie do przeskoczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja