dirloff
07.04.11, 20:52
Cóż, Gazeta Polska/Niezależna.pl ostrzegały, że na "przed 10-ego kwietnia" szykowane są kolejne propagandowe wrzutki medialne, mające na celu dezawuowanie braci Kaczyńskich, opozycyjnego PiS, obchodów pierwszej rocznicy Smoleńska. Następne wrzutki po takich humbugach jak rzekome nagranie lotniskowej kłótni między Protasiukiem i Błasikiem oraz przeprowadzane ekspertyzy "czytania z ust" tegoż, hehe... Link:
niezalezna.pl/7865-dezinformacja-na-rocznice
Lemingi poszukiwawszy jednak owej "rozmowy" niczym św. Graala, rzuciły się na dzisiejszą wrzutkę niczym sępy na truchło, mającą uchodzić za przełomową. Otóż ona:
www.fakt.pl/Tajemnica-ostatniej-rozmowy-Kaczynskich,artykuly,100598,1.html
www.wpolityce.pl/view/9818/Dunskie_sluzby_specjalne_sa_w_posiadaniu_ostatniej_rozmowy_prezydenta_Lecha_Kaczynskiego_z_bratem.html
I tylko niejaki Haen zachował tyleż dystansu i rozsądku, żeby wbić zafuterkowanym leminżym łebkom, iż tak naprawdę to żadne novum, ponieważ po prostu MUSIĘLIŚMY jako państwo polskie dysponować tym nagraniem od samego początku, ponieważ:
a) już kilka dni po katastrofie/zamachu pojawił się art. w Rzepie o tym, że samoloty 36. spec-pułku, przewożące polskich prezydentów, premierów, parlamentarnych marszałków i ministrów, są naszpicowane tzw. keyloggerami, monitorującymi pokład samolotu i stan maszyny na żywo, i przekazującymi owe dane non-stop do Warszawy via satelita. Przypuszczalnie też do siedziby NATO w Brukseli. Za to rejestrowanie odpowiada SKW.
b) w Konstancinie pod Warszawą, z jednym z ośrodków polskiego wywiadu, powstała stacja nasłuchowa elektronicznego wywiadu, podpięta w amerykański ECHELON. Po wstąpieniu do NATO USA pomogły Polsce "rozbudować i zmodernizować" ten ośrodek.
c) podobna stacja znajduje się gdzieś na Mazurach, blisko Obwodu Kaliningradzkiego. O tym informował nawet tvn24.
Pamiętając o powyższym, o możliwości uzyskania "rozmowy" braci Kaczyńskich z 3 żródeł w Polsce plus przynajmniej jednego oficjalnego z NATO, w ramach sojuszniczej pomocy i współpracy wywiadowczej, o "potrzebie" wykorzystania tegoż przez Tuska i Komorowskiego poczas wyborów prezydenckich, które mógł spokojnie wygrać również J. Kaczyński, dalsze bredzenie lemingów o rzekomych REWELACJACH rozmowy jest już paranoiczną automanipulacją.
Kończąc, dodam dzisiejszą wypowiedz Jarosława Kaczyńskiego dla PAP-u:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9395943,J__Kaczynski__Moze_swietlny_pomnik_przed_Palacem_Prezydenckim_.html
Cytuję:
"Prezes PiS informuje, że rozmawiał z bratem, kiedy ten był w samolocie. - Informował mnie, jak co dzień, jaki był wynik obchodu lekarskiego. Zapytałem, go czy jest już w Smoleńsku. Powiedział, że nie, że jeszcze lecą i że dzwoni z telefonu satelitarnego. Bardzo rzadko go używał. Przypominam sobie, że wcześniej dzwonił do mnie z niego raz, może dwa. Przeważnie kontaktował się ze mną już po wylądowaniu. Brat powiedział mi, żebym się przespał, że wszystko jest w porządku. Pamiętam, że użył słów: "bo się rozpadniesz". W tym momencie przerwało rozmowę. Jakaś techniczna przerwa. Nie przejąłem się tym.
J. Kaczyński stanowczo dementuje, że ostatnia rozmowa dotyczyła spraw związanych z lądowaniem. - Tylko ktoś do szpiku kości zdemoralizowany może sądzić, że mogłem mojemu bratu powiedzieć, żeby ryzykował życiem. Trzeba naprawdę niezwykłego natężenia złej woli, by coś takiego sugerować."