Jesteśmy narodem przegranym

09.04.11, 20:19
i przykro mi z tego powodu.
ambicje mamy jak rysy a możliwości jak najwięksi producenci zniczy.
bujamy się.
    • etta2 Re: Jesteśmy narodem przegranym 09.04.11, 20:31
      Nie zgodzę się z tobą, Hrabio. Nie jesteśmy narodem przegranym. Mamy okres trudny, bo wypełzł taki jeden doopek, który ożywił wielu doopków, wmawiając im, że są doopkami z powodu okradzenia ich, oszukania, zdrady i.t.p. Doopków w każdym kraju jest trochę, u nas po socjalizmusie trochę więcej, ale to nie grupa dominująca, przyszłościowa. To zdychający ogon postkomunizmu, który zdechnie, nie ma innej opcji.
      • m.c.hrabia Re: Jesteśmy narodem przegranym 09.04.11, 20:35
        Chciałbym żebyś miła miała rację ,naprawdę chciałbym
        ale
        nie wierzę
        • zoil44elwer Re: Jesteśmy narodem przegranym 09.04.11, 20:50
          A tymczasem ta bidno nacja sie ciepie jak Jude po pustym sklepie!Czas zrobic rewolucja-zmienic konstytucja i bydzie prawdziwo,polityczno prostytucja.Bo po co tyn dzisiejszy Maskenball.
      • contadore Re: Jesteśmy narodem przegranym 09.04.11, 20:40
        etta2 napisała:

        > Nie zgodzę się z tobą, Hrabio. Nie jesteśmy narodem przegranym. Mamy okres trud
        > ny, bo wypełzł taki jeden doopek, który ożywił wielu doopków, wmawiając im, że
        > są doopkami z powodu okradzenia ich, oszukania, zdrady i.t.p. Doopków w każdym
        > kraju jest trochę, u nas po socjalizmusie trochę więcej, ale to nie grupa domin
        > ująca, przyszłościowa. To zdychający ogon postkomunizmu, który zdechnie, nie ma
        > innej opcji.


        To zapluty karzeł reakcji towarzyszko etta2.Trzeba dać mu odpór.Z całych sił przeciwstawmy się temu zaplutemu karłowi w imię pokoju i dobrobytu ludu pracującego miast i wsi.
    • zoil44elwer Re: Jesteśmy narodem przegranym 09.04.11, 20:37
      Polska historyja i poezyja;ino strofy o katastrofach narodowych!
    • martusia_krolowa_polski Dopiero teraz to odkryłeś? 09.04.11, 23:00
      Wystarczy wyjechać gdziekolwiek za granice, chociażby do Czech,
      lub Budapesztu i tam porównać zachowanie Rosjan i Polaków.
Pełna wersja