"lisia wolność słowa" czyli niezależność redaktora

09.04.11, 20:22
po tym redaktorku nic innego nie można się spodziewać - tchórzostwo, prowokacje, lizusostwo... i niech ten tchórz nie próbuje mówić ludziom o jego dziennikarskiej niezależności

"Były szef GROM w rozmowie z Wprost24.pl ujawnił również, że tuż po katastrofie smoleńskiej czołowi politycy PO otrzymali esemesy z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Mieli mówić, że katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. "Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił".

- Podejrzewam, że właśnie wypowiedź o ememesach powstałych w trójkącie Donald Tusk - Tomasz Arabski - Paweł Graś kogoś bardzo zabolała. Do tego stopnia, że zadecydowano o usunięciu wywiadu - mówi "Rz" gen. Petelicki. I dodaje, że według jego wiedzy na skasowanie ze stron internetowych Wprost 24.pl rozmowy z Petelickim miał naciskać, choć formalnie nie kieruje portalem, naczelny tygodnika "Wprost" Tomasz Lis.- To jest właśnie "lisia wolność słowa"- komentuje gen. Sławomir Petelicki"

www.rp.pl/artykul/640364_Wywiad-zniknal--bo-gen--Petelicki-krytykowal-rzad-.html
    • last-mohawk te SMSy to absolutny hit - to jest do sprawdzenia 09.04.11, 20:58
      tego rodzaju SMSy wysyłane przez najbliższych współpracowników Tuska Grasia, Arabskiego
      i prawdopodobnie - jego samego - "tuż po katastrofie" - to przecież tzw. smoking gun !!!

      Te rzeczy nie giną całkiem - można je sprawdzić w rejestrach sieci komórkowej.

      Co za szajka.

      Re: "lisia wolność słowa" czyli niezależność reda

      ****
Pełna wersja