Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku

10.04.11, 18:53
Wpada żona ( moja ukochana i wielce szanowana małżonka) i mówi:
Włącz TVN 24 Spieprzaj dziadu rozbił się pod Smoleńskiem! Ciekawe, czy sam czy z bratem?
Niestety przy okazji zabił 94 niewinne osoby!
Dodała Jak znam życie to taki idiota mógł się uratować!
A ja tak się rozmarzyłem, ze leciał z naczelnym idiota i nareszcie Polska będzie normalna.
Niwstety myliłem się , naczelny Idiota oddał bilet Wassermanowi i on zyje, a Wasserman nie!@
    • wanda43 Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:07
      Zal mi Wassermana. Nie lubilam go, ale zal, ze zginął.
      • zapijaczony_ryj Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:32
        wanda43 napisała:

        > Zal mi Wassermana. Nie lubilam go, ale zal, ze zginął.

        Żył by gdyby naczelny nie odstąpił mu biletu-widać coś przeczuwał!!
        • kowalczykjestbe Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:39
          Tylko idiota w taką pogodę by leciał ,nie mówiąc o lądowaniu
          • zapijaczony_ryj Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:45
            kowalczyke napisała:

            > Tylko idiota w taką pogodę by leciał ,nie mówiąc o lądowaniu

            Poleciał i zabił 95 0sób!!!
    • volupte01 Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:40
      10.04.2010 budza mnie smsy ,a w nich przewodnia myśl - włącz tv i zobacz do czego doprowadzila nadętość mamrota.
      • kowalczykjestbe Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:47
        dzwonił syn i mówi -mamo ,samolot się rozbił i Kaczor nie żyje .
        Potem jak słuchałam radia i podawali listę ofiar powiedziałam -kto ich wsadził do jednego samolotu ?
      • zapijaczony_ryj Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 19:50
        volupte01 napisał:

        > 10.04.2010 budza mnie smsy ,a w nich przewodnia myśl - włącz tv i zobacz do cz
        > ego doprowadzila nadętość mamrota.

        Mamrot się nadął i ....Katastrofa!!
        • lackzadek Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 20:04
          Na szczęście nawet to nie pomogło vice kurduplowi wygrać.
          To cieszy i daje nadzieję na przyszłość.
          • etta2 Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 20:08
            A co wygrał vicekurdupel? I jaką masz nadzieję, na co? Na powrót zera-ziobry i Leppera? Wróć do świata żywych, wśród paranoików długo nie pociągniesz.
            • kowalczykjestbe Re: Moje wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku 10.04.11, 21:51
              było wiadomo po co lecą i dlaczego nie mogli nie wylądować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja