honeyr
11.04.11, 01:01
"Ci , którzy..." powiada pan prezes, i dalej w tym swoim dudniacym rytmie starej gomułkowskiej kolejki wąskotorowej definiuje wrogów w co drugim zdaniu.
Jak słyszę, jak politycy ciktórzą, to już mam jasność, czy jest sens słuchać ich bleblania dalej. A przeciez prawicowcy lubią nie tylko ciktórzyć, ale też roi się od "musimy", "będziemy", "zawsze", "nigdy" itp.
Skad to się bierze - im więcej pokazowo miłują ojczyznę, tym straszniejszymi jezykowymi potworkami sa ich niedorozwinięte mowy.