haen2010
11.04.11, 06:40
Oba solidaruchy. Oba do kościółka chodzą i klepią dziesięć przykazań jak Ojcze Nasz. Oba sprzedały się za 304 euro. Jeden pisowiec, drugi platfus.
Czym się rożnią? Kurski nigdy nie ukrywał swego przywiązania do mamony i interesików, Sonik nam bez przerwy katolickie morały prawił.
Taka jest cała głębia podziału pomiędzy pisowcami i platfusami. Cała tego filozofia.