Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyńskiego.

11.04.11, 12:45
denerwują mnie różni komentatorzy i politycy, którzy, jak dziennikarze,
bardzo się boją, by prezesa pana nie urazić czymś.
tak się obawiają, że się on obrazi, iż wciąż i wciąż,
nawet zauważając niby, że opowiada rzeczy bezsensowne,
szkodliwe dla Polski, niesprawiedliwe dla rządu i prezydenta
oraz, wręcz obraźliwie, dla wielu Polaków,
to jednak swoją opinię kończą zwykle gadką o tym,
że pan Kaczyński mówi to, co mówi, ponieważ poniósł ogromną stratę
i przemawia przez niego ból.

tylu ludzi w Polsce i na świecie całym traci bliskich lub dotykają ich inne tragedie.
czy w związku z tym daje się im dożywotnie prawo do wypowiadania głupstw
i podejmowania działań na szkodę innych, na szkodę kraju ?
a co będzie, gdy odejdzie mama pana Kaczyńskiego ?/czego, rzecz jasna, nie życzę - niech żyje w zdrowiu jak najdłużej/
zapowiedział już, iż w żałob9ie po Ś.P. Bracie będzie do końca życia.
a gdy dołoży żałobę po mamie ?
jakich wtedy słów szaleńczych można się będzie spodziewać,
za które nikt go potępić nie będzie miał prawa, bo komentatorzy, dziennikarze i politycy,
nawet, gdy je źle ocenią, to na koniec dodadzą, że rozumieją, bo to wszystko przez ten ból
panaprezesowy.
    • ave.duce [...] 11.04.11, 12:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • volupte01 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 12:49
      Z powodu bólu , ie pojechał na grób brata.
      • mietowe_loczki Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 12:57
        Właśnie.
      • indeed4 Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego priorytetem 11.04.11, 13:21
        zawsze była najważniejsza - ważniejsza niż najbliżsi i rodzina ; nigdy tego nie ukrywał i moim zdaniem nadal jest w tym konsekwentny, my ze swej zwyczajnej ludzkiej pozycji możemy to rzecz jasna różnie odbierać i oceniać.
        • volupte01 Re: Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego prioryt 11.04.11, 13:25
          No , to fakt. Tu mail kilka tysiecy słuchaczy , a tam w krypcie kilkunastu. Wybór prosty.
          • indeed4 Re: Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego prioryt 11.04.11, 13:48
            Tak, to jest zimna polityczna kalkulacja - ale jak dobrze pomyśleć, to w ostatecznym rozrachunku Kaczyński raczej dobrze na tych kombinacjach nie wyjdzie.
            Wyborcy premiują polityków podobnych do nich, takich z którymi mogą się utożsamiać, polityk, który po tragicznej śmierci brata i bratowej nie znajduje czasu na wizytę przy ich grobie, za to bierze udział w oficjalnych uroczystościach, moim zdaniem więcej wizerunkowo na tym straci niż ugra.
            • wos9 Re: Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego prioryt 11.04.11, 14:00
              indeed4 napisał:

              > Tak, to jest zimna polityczna kalkulacja - ale jak dobrze pomyśleć, to w ostatecznym rozrachunku Kaczyński raczej dobrze na tych kombinacjach nie wyjdzie.
              > Wyborcy premiują polityków podobnych do nich, takich z którymi mogą się utożsamiać, polityk, który po tragicznej śmierci brata i bratowej nie znajduje czasu na wizytę przy ich grobie, za to bierze udział w oficjalnych uroczystościach, moim zdaniem więcej wizerunkowo na tym straci niż ugra.

              To dla mnie też jasne. Tylko pozostaje pytanie: czy on naprawdę tego nie wie?
              • indeed4 Re: Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego prioryt 11.04.11, 14:20
                Nie wie. Tak samo jak nie wiedzą o tym takie durnoty jak Kurski ( na oczach wszystkich radośnie pakujący się w coraz większe tarapaty przy okazji ujawnienia afery 300 euro ) czy Hoffman. Prawica nie od dziś ma deficyt podstawowego, elementarnego wyczucia, mówiąc krótko - jest potwornie ograniczona i glupia. I przy tym wszystkim zupełnie niereformowalna, ten typ tak ma po prostu.

                Czasem myślę, że znane powiedzenie o "genie autodestrukcji prawicy" powinno się zamienić na gen głupoty - to co przeciętnie inteligentny człowiek widzi na pierwszy rzut oka kompletnie do nich nie dociera.
                • indeed4 Re: Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego prioryt 11.04.11, 14:41
                  Żeby nie było niejasności - mam na myśli polityczną głupotę i brak politycznego wyczucia.

                  Być może klucz do wyjaśnienia zagadki różnic w pojmowaniu rzeczywitości leży tutaj, nie wiem, warto się nad tym zastanowić

                  www.rp.pl/artykul/639545-Mozg-zdradzi-poglady.html
        • lackzadek Re: Polityka zawsze była dla Kaczyńskiego prioryt 11.04.11, 14:28
          indeed4 napisał:

          > zawsze była najważniejsza - ważniejsza niż najbliżsi i rodzina ; nigdy tego ni
          > e ukrywał i moim zdaniem nadal jest w tym konsekwentny, my ze swej zwyczajnej
          ludzkiej pozycji możemy to rzecz jasna różnie odbierać i oceniać.

          Nieprawda! Polityka jest dla prezesa tylko środkiem do osiągnięcia najważniejszego celu:
          WŁADZY!
          I temu podporządkowuje wszystkich i wszystko.
    • zzarda32 Re: No kochana! do najbliższych wyborów 11.04.11, 12:52
      bedziemy słuchać o bólach, ruskich trumnach, godnych pomnikach, zdrajcach, itp? A po, a to zależy?
      • wos9 Re: No kochana! do najbliższych wyborów 11.04.11, 14:02
        zzarda32 napisał:

        > bedziemy słuchać o bólach, ruskich trumnach, godnych pomnikach, zdrajcach, itp?
        > A po, a to zależy?

        To samo.
    • prawdziwy.prezydent Nie musisz rozumieć. Masz słuchać. 11.04.11, 12:52
      Nie wymagam od Moich poddanych zrozumienia. Wymagam bezwzględnego posłuszeństwa Mojej woli.
    • scoutek Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 12:55
      Jarosław Kaczyński, korzystając ze specyficznej ochrony człowieka w żałobie po strasznej stracie (czego nie neguję i rozumiem), sam nie patrzy na ból osieroconych i uraża uczucia tych, którzy jak on, stracili swoich bliskich w tej samej katastrofie
      • wos9 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 14:11
        scoutek napisała:

        > Jarosław Kaczyński, korzystając ze specyficznej ochrony człowieka w żałobie po
        > strasznej stracie (czego nie neguję i rozumiem), sam nie patrzy na ból osieroco
        > nych i uraża uczucia tych, którzy jak on, stracili swoich bliskich w tej samej
        > katastrofie
        >
        On WSZYSTKIE ofiary ma w nosie. Katastrofę traktuje instrumentalnie.
        Ten jego ból jest na bardzo dalekim planie.
        • felinecaline Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 14:34
          Obawiam sie, ze "bol" to tylko konwencjonalna etykietka na zzerajaca Kaczynskiego wscieklosc z powodu utraty wszelkiej wladzy - nie tylko, ze PIS nie jest partia rzadzaca ale ani on juz nie jest premierem a co wiecej zabraklo marionetki, ktora bawil sie przez cale zycie, zwlaszcza zas w ostatnich kilku latach, gdy owa marionetka wyniesiona zostala na owej wladzy szczyty.
          De fakto to przeciez on a nie oplakiwany krokodylimi lzami brat rzadzil, ow brat mial jedynie "zadania do wykonania" przez niego stawiane i poslusznie wypelniane, potem zas w takiej czy innej formie padal "meldunek o wykonaniu".
          Teraz nagle nic z tego i niewielka nadzieja na ponowne objecie wladzy, z pewnoscia tez nie w tak komfortowych warunkach.
          JK to psychopata i jedyne znane mu "uczucie wyzsze" to nieskonczona pycha a "bol" wynika jedynie z porazki nie zas z braterskiej milosci.
          .
          • olga_w_ogrodzie Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 15:00
            felinecaline napisała:

            > Obawiam sie, ze "bol" to tylko konwencjonalna etykietka na zzerajaca Kaczynski
            > ego wscieklosc z powodu utraty wszelkiej wladzy - nie tylko, ze PIS nie jest p
            > artia rzadzaca ale ani on juz nie jest premierem a co wiecej zabraklo marionet
            > ki, ktora bawil sie przez cale zycie, zwlaszcza zas w ostatnich kilku latach, g
            > dy owa marionetka wyniesiona zostala na owej wladzy szczyty.

            syndrom zamkiniętych drzwi się u prezesa pana objawia też.
            sam uznał, iż w przyszłych wyborach prezydenckich będzie już z lekka zbyt wiekowy,
            by startować.
            /choć, jednocześnie, nie wykluczył, bo bywali starsi w świecie prezydenci./
            niemniej teraz, co też powiedział, celem jest bycie premierem ponownie.
            nie dodał, że za cenę wszelką, ale to każdy racjonalny obserwator widzi świetnie.
    • remez2 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 12:56
      W pełni podzielam Twoją ocenę sytuacji. pozdrawiam
      --------
    • mietowe_loczki Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 12:56
      Podpisuję się pod tym. Mam też dość tłumaczenia Jacka Kurskiego, że posłowi Kaczyńskiemu w żałobie wolno więcej. Nie, nie wolno, nie ma takiego zwyczaju w naszym kręgu cywilizacyjnym.
      • scoutek Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:01
        to jest jeszcze tak, że ludzie naprawdę starają się być taktowni i wyrozumiali
        wzamian za to spotykają ich bluzki i przekleństwa: vide: to co jest pod pałacem i zachowanie wobec Tuska i Komorowskiego
        tyle cierpliwości, taktu i zrozumienia ile pokazali obaj panowie wobec WSZYSTKICH rodzin od pierwszej chwili po katastrofie wzbudza mój podziw i wielki szacunek
        aż czasem sobie myślę, że powinni na Jarosława wrzasnąć, bo on to wykorzystuje do dna
        • scoutek Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:02
          errata: miało być: w zamian i bluzgi
          :)
          • dymka1 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:10
            scoutek napisała:

            > errata: miało być: w zamian i bluzgi
            > :)

            I nie do dna tylko o cna:)

            żartuję oczywiście
        • mietowe_loczki Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:41
          Tak, wiem, wczoraj strasznie się z nim certolili w Szkle. Ale takie przykłady można mnożyć.
        • indeed4 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 15:01
          scoutek napisała:

          > to jest jeszcze tak, że ludzie naprawdę starają się być taktowni i wyrozumiali

          Też mam takie wrażenie, mówię tutaj o nas wszystkich, czyli zwykłych ludziach - dopiero włączenie katastrofy do rozgrywki politycznej zmieniło sytuację i zraziło wielu tych, którzy mu współczuli
          Kaczyński uporczywie i konsekwentnie robi to samo od lat - zraża do siebie nawet tych, którzy nic do niego mają i hipotetycznie mogliby zostać jego sympatykami
        • olga_w_ogrodzie Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 17:57
          scoutek napisała:

          > to jest jeszcze tak, że ludzie naprawdę starają się być taktowni i wyrozumiali
          > wzamian za to spotykają ich bluzki i przekleństwa: vide: to co jest pod pałacem
          > i zachowanie wobec Tuska i Komorowskiego
          > tyle cierpliwości, taktu i zrozumienia ile pokazali obaj panowie wobec WSZYSTKI
          > CH rodzin od pierwszej chwili po katastrofie wzbudza mój podziw i wielki szacun
          > ek
          > aż czasem sobie myślę, że powinni na Jarosława wrzasnąć, bo on to wykorzystuje
          > do dna

          zgadzam się z Tobą co do zachowania premiera i prezydenta.
          natomiast, gdy idzie o wrzaśnięcie na p. Kaczyńskiego - się mu należy.
          ale też, on nawet ze zwróconej grzecznie uwagi na temat niestosowności swych poczynań,
          zrobi perdfidny, ohydny, obrzydliwy atak na swoją osobę i zrobi z tego aferę wśród fanów osoby tej osobistej.
          • scoutek Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 19:22
            olga_w_ogrodzie napisała:
            > natomiast, gdy idzie o wrzaśnięcie na p. Kaczyńskiego - się mu należy.
            > ale też, on nawet ze zwróconej grzecznie uwagi na temat niestosowności swych po
            > czynań,
            > zrobi perdfidny, ohydny, obrzydliwy atak na swoją osobę i zrobi z tego aferę wś
            > ród fanów osoby tej osobistej.

            pewnie, że się należy
            ale okaże się, że to przemysł pogardy
    • ravny Jest granica przeżywania bólu 11.04.11, 12:58
      którą Kaczyński dawno przekroczył

      Od wielu miesięcy jest to szantaż emocjonalny, na który niestety Tusk nie okazał się odporny... Za mało psychologicznej wiedzy mają nasi obecnie rządzący, za dużo spraw które muszą załatwiać równocześnie i ewidentnie się z tym nie wyrabiają...
      Od miesięcy Kaczyński był bezkarny a reszcie "nie wypadało" go stopować... i teraz spijamy tego skutki.
      Od lat kościół przymykał oczy na wybryki Rydzyka i teraz kościoły świeca pustkami.

      Jeśli ulegnie się raz pod szantażem to potem te szantaże się jedynie nasilają, szantażysta żąda więcej i więcej bo wyczuł waszą słabość. Trzeba mieć dużą wiedzę i czuć się silnym wewnętrznie by umieć sobie radzić z psychopatą.

    • cookies9 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:24
      To już od dawna nie jest dla niego 'żaden ból',tylko perfidna gra ,dąży do władzy za wszelką cenę,nawet ogłupienia narodu...
    • dymka1 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:30
      Oczywiście podpisuję się pod tym... tylko co z tego? Media się nie zmienią, nie po to są mainstremowe żeby udawać niszowe.

      Mnie tylko zastanawia skąd Miecugow (dyrektor programowy) i inni dyrktorzyczerpią wiedzę co ludzie chcą oglądać. Skąd on zaczerpnął wiedzę, że widzowie są spragnieni ujadania prezesa przez 24/7
    • fiu-bzdziu2010 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 13:30
      okres rocznej żałoby skończony, czas skończyć stosowanie taryfy ulgowej.
      na każde obraźliwe zaczepki ostro reagować
      pokażać, że póki co, Jarek nie rządzi i ma być tak samo traktowany, jak każdy inny polityk

    • boblebowsky Niestety 11.04.11, 13:38
      Będzie nas wszystkich terroryzował ten mały zakapior i wszyscy będą się z nim liczyć dopóki jego poparcie będzie miało wynik dwucyfrowy. Na ten moment popiera go dwadzieścia parę procent czyli znacząca grupa część społeczeństwa której z którą trzeba się liczyć. Do tego niestety dochodzi sytuacja ekonomiczna, która napędza mu kolejnych "odrzuconych".
      • dymka1 Re: Niestety 11.04.11, 13:44
        boblebowsky napisał:

        > Będzie nas wszystkich terroryzował ten mały zakapior i wszyscy będą się z nim l
        > iczyć dopóki jego poparcie będzie miało wynik dwucyfrowy. Na ten moment popiera
        > go dwadzieścia parę procent czyli znacząca grupa część społeczeństwa której z
        > którą trzeba się liczyć. Do tego niestety dochodzi sytuacja ekonomiczna, która
        > napędza mu kolejnych "odrzuconych".
        >

        Jak już kiedyś pisałam - nawet gdyby się okazało, że jest satanistą, a Hofman dostarcza mu krew nieletnich dziewic do kąpieli i tak będzie miał 20%. Dlatego wierzę mu jak mówi, że będzie robił rozpierduchy do śmierci.
        • indeed4 Na pewno nie. 11.04.11, 14:03
          Żadna polska partia nie ma stałego, wiernego elektoratu większego niż 5 - 8 %, ale to żadna.
          PiS nie jest tutaj wyjątkiem - przypominam, że niedawno miał notowania na poziomie i 19 %, a w tej chwili swoje obecne marne 25 - 29 % zawdzięcza tylko ciężkiej, wytężonej przedwyborczej pracy.
          Jeśli przegra kolejne wybory, partyjna mobilizacja szybko opadnie i pójdą ostro w dół, wracając do poziomu ok. 20 %, a z biegiem czasu jeszcze niżej - zwłaszcza, jeśli będą w opozycji a PJN przekroczy próg i wejdzie w koalicję z PO.
          • boblebowsky Re: Na pewno nie. 11.04.11, 14:21
            > Żadna polska partia nie ma stałego, wiernego elektoratu większego niż 5 - 8 %,
            > ale to żadna.

            > Jeśli przegra kolejne wybory, partyjna mobilizacja szybko opadnie i pójdą ostro
            > w dół, wracając do poziomu ok. 20 %,

            Widzę tu jakąś niekonsekwencje:)
            Wierny elektorat tej partii stanowi właśnie o jej sile i niestety jest dwucyfrowy, mimo przegranych sześciu czy siedmiu wyborów z rzędu. Nie widzę w związku z tym, żeby po przegranych najbliższych wyborach coś miałoby się w tej kwestii zmienić. Jedyne co może zmienić sytuację to powstanie konkurencji politycznej, tylko że przy poziomie populizmu na jakim płynie Jarek ciężko go będzie komuś przebić. Trzeba by być bardzo naiwnym, żeby liczyć na to, że do tej grupy docelowej mogą dotrzeć argumenty innej kategorii.
            • olga_w_ogrodzie Re: Na pewno nie. 11.04.11, 14:43
              boblebowsky napisał:

              Jedyne co może zmienić sytuację to powstanie konkurencji politycznej, t
              > ylko że przy poziomie populizmu na jakim płynie Jarek ciężko go będzie komuś pr
              > zebić. Trzeba by być bardzo naiwnym, żeby liczyć na to, że do tej grupy docelow
              > ej mogą dotrzeć argumenty innej kategorii.

              zgadzam się.
              taki elektorat zawsze był i zawsze będzie.
              a powód jest prosty - w każdym społeczeństwie są ludzie o różnych osobowościach, różnych nastrojach, w różnych sytuacjach życiowych się znajdujący :
              ufni, naiwni, paranoiczni, racjonalni, mądrzy, głupi, fanatyczni, zadowoleni, sfrustrowani, niepewni siebie, z wiarą w swe sily, biedni, bogaci, silni, słabi potrzebujący swojego guru, który poprowadzi, samodzielni etc., etc.
              nietrudno zauważyć, które z w/w dotyczą większości PiSowców.

              PiS przyciąga głównie zwolenników o tych samych cechach,
              które miała większość wyborców PC, ZChN, LPR, w części też AWS.
              i wiele wspólnych cech mają oni też z prezesem panem :
              tendencje do doszukiwania się
              czyichś złych intencji, spisków,
              nadmierna podejrzliwość, nieumiejętność
              przynawania się do błędu,
              szukanie winy u wszystkich, na siłę,
              byle jej nie zauważyć u siebie.
              skłonność do egzaltacji, histerycznych reakcji,
              wyolbrzymiania,
              małostkowość, nieumiejętność wybaczania,
              podejmowanie szkodliwych dla ogółu działań
              w imię własnych, źle podjętych ambicji i honoru,
              pycha, buta, skłonność do pieniactwa.
              etc., etc.
              • indeed4 O, mój Boże :-D 11.04.11, 15:20
                olga_w_ogrodzie napisała:

                > PiS przyciąga głównie zwolenników o tych samych cechach,
                > które miała większość wyborców PC, ZChN, LPR, w części też AWS.
                > i wiele wspólnych cech mają oni też z prezesem panem :
                > tendencje do doszukiwania się
                > czyichś złych intencji, spisków,
                > nadmierna podejrzliwość, nieumiejętność
                > przynawania się do błędu,
                > szukanie winy u wszystkich, na siłę,
                > byle jej nie zauważyć u siebie.
                > skłonność do egzaltacji, histerycznych reakcji,
                > wyolbrzymiania,
                > małostkowość, nieumiejętność wybaczania,
                > podejmowanie szkodliwych dla ogółu działań
                > w imię własnych, źle podjętych ambicji i honoru,
                > pycha, buta, skłonność do pieniactwa.
                > etc., etc.

                Tak, tak - wszyscy tak jak JK są wredni, podstępni i źli, mają brudne buty i hodują koty :-D

                Kontynuuj, nie przeszkadzaj sobie.
                • indeed4 Kobieto :-D 11.04.11, 15:25
                  W swojej antykaczystowskiej obsesji nigdy ci nie przyszło do głowy, że na PiS w większości głosują ludzie, ktorzy popierają ich program?

                  Mam rozumieć, że wyborcy PO głosują nie na PO tylko na Tuska i są tacy sami jak on?
                  • scoutek Re: Kobieto :-D 11.04.11, 19:21
                    indeed4 napisał:
                    > W swojej antykaczystowskiej obsesji nigdy ci nie przyszło do głowy, że na PiS w
                    > większości głosują ludzie, ktorzy popierają ich program?

                    jaki, za przeproszeniem, program???????
                    dymisja Tuska, Komorowskiego, oddanie władzy Kaczyńskiemu to ma być program?????
                    a o niczym innym panprezes nie mówi, żadnego poważnego tematu nie porusza, nic innego poza zemstą go nie interesuje
            • ravny Re: Na pewno nie. 11.04.11, 14:48
              > zebić. Trzeba by być bardzo naiwnym, żeby liczyć na to, że do tej grupy docelow
              > ej mogą dotrzeć argumenty innej kategorii.


              Widzę to tak: ktoś bierze krzyże, obrazy Matki Boskiej i zaczyna swoje modły pod pałacem, w radio, w telewizji, w kościele. W kółko i nieprzerwanie między modłami mówi o złym prezesie i dobrych pozostałych skrzywdzonych niewinnie i szykanowanych politykach. Tusk przychodzi pod pałac i odwala szopkę pokazowym klękaniem przed świętymi obrazami, wspiera si ę relikwiami papieża, inauguruje rok modłów o poprawę zdrowia psychicznego prezesa, i cotygodniowe spotkania z krzyżami i pochodniami na Krakowskim z modłami o utulenie w cierpieniu narodu szkalowanego przez prezesa.
              Po dłuższym czasie takich profanacji wiary i symboli , bałwochwalstwa i grzeszenia - częsć osób się podepnie pod krzyże konkurencji a nie Prezesa.
              To przykre, że tak się z wiarą nie liczą.
          • dymka1 Re: Na pewno nie. 11.04.11, 14:22

            Nie PiS a Prezes ma 20%. Wyznawcy prezesa mają w dupie Kurskiego, Joja, taczankę Kempę cy Płaszczaka.
        • olga_w_ogrodzie Re: Niestety 11.04.11, 14:21
          dymka1 napisała:

          Jak już kiedyś pisałam - nawet gdyby się okazało, że jest satanistą, a Hofman d
          > ostarcza mu krew nieletnich dziewic do kąpieli i tak będzie miał 20%. Dlatego w
          > ierzę mu jak mówi, że będzie robił rozpierduchy do śmierci.

          tylko jakich ludzi p. Kaczyński przyciąga ?
          sądzę, iż głównie tych, którzy mieniąc się chrześcijanami,
          protestowali, np., ostro przeciw utworzeniu ośrodka dla nie ćpających narkomanów z wirusem HIV w opuszczonym dworcu PKP w Anastazewie.
          wokół nie było żadnych domostw, puste przestrzenie, ale oni i tak zapowiadali, iż prędzej
          podpalą dworcowy budynek, niż pozwolą na urządzenie w nim ośrodka.
          krzyczeli , że podpalą, nawet wtedy, gdy tam już będą ludzie.

          gdy sobie przypominam ich zachowanie, ich twarze, zaciekłe miny,
          to widzę ogrom wspólnych zachowań, słów, wściekłości z tymi,
          którzy bywają pod Pałacem mieniąc się obrońcami krzyża.
          • ravny Re: Niestety 11.04.11, 14:24
            Ja widzę obrazki z wczoraj - sterta krzyży leżących na ziemi, w poniewierce, czekających na rozdanie ich jako "szturmówki" na pikietę..... żałosne.
            To jest bezczeszczenie znaku wiary wielu Polaków.
            • olga_w_ogrodzie Re: Niestety 11.04.11, 14:53
              ravny napisał:

              > Ja widzę obrazki z wczoraj - sterta krzyży leżących na ziemi, w poniewierce, cz
              > ekających na rozdanie ich jako "szturmówki" na pikietę..... żałosne.
              > To jest bezczeszczenie znaku wiary wielu Polaków.

              no wlaśnie.
              krzyże ponumerowane mieli, by jakaś POkraka czy wstrętny komuch czasem nie ukradła którego.
              brakowało tego, by po chrześcijańsku walili w łeb krzyżami tych,
              ktorym się to nie podobało.
              • dymka1 Re: Niestety 11.04.11, 15:17
                ' by jakaś POkraka '

                nie strasz mnie tak więcej. Myślałam, że znowu jakiś mierny troll się pod ciebie podszył. Sprawdzałam literka po literce.
                • olga_w_ogrodzie Re: Niestety 11.04.11, 16:01
                  dymka1 napisała:

                  > ' by jakaś POkraka '
                  >
                  > nie strasz mnie tak więcej. Myślałam, że znowu jakiś mierny troll się pod ciebi
                  > e podszył. Sprawdzałam literka po literce.

                  a ja tymczasem tę ironię od Ciebie ściągnęłam.
                  bo nie tak dawno założyłaś jakiś wątek i napisałaś pod postem,
                  że sobie teraz mogą co niektórzy od POkrak Cię wyzywać,
                  a Tobie kalafiorem.
          • dymka1 Re: Niestety 11.04.11, 14:31

            > gdy sobie przypominam ich zachowanie, ich twarze, zaciekłe miny,
            > to widzę ogrom wspólnych zachowań, słów, wściekłości z tymi,
            > którzy bywają pod Pałacem mieniąc się obrońcami krzyża.

            Trochę odbiegłaś od tematu ale m.in. za to cię kocham:)

            Ale to tylko jeden z licznych powodów, tak samo marginalny jak ten, że tak skutecznie grasz napieralszczykom na nosie, że wpadają w furię. za to cię kocham też:)
            • olga_w_ogrodzie Re: Niestety 11.04.11, 14:50
              dymka1 napisała:
              >
              > Trochę odbiegłaś od tematu ale m.in. za to cię kocham:)

              :)

              bo się mi przypomniało to Anastazewo.
              mocno byłam w tamten temat zaangażowana.
              Joanna Staręga- Piasek multum spokojnych rozmów z mieszkańcami odbyła.
              tłumaczyło się im, prosilo, przyprowadzało doktorów medycyny, by wyjasniali.
              jak o mur.
              ośrodek nie powstał, bo minister, slusznie, uznała, że nie ma sensu go tworzyć,
              gdy wokół taka atmosfera nienawiści.
    • dr.krisk A ja rozumiem co go boli... 11.04.11, 15:03
      Że rządu dusz nie sprawuje. To go okrutnie boli, jak zadra w ambicje wrażona.
      Człeczyna ów składa się wyłacznie z ambicji, tak wielkich, że nie mieszcza się już rozsądek, przyzwoitość, poczucie smaku oraz inne niepotrzebne (zdaniem Prezesa) cechy.
    • damakier1 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 15:09
      Jedyny ból Jarosława Kaczyńskiego, w jaki jestem w stanie uwierzyć to to, że go zęby bolą.
      Co, sądząc po zdjęciach, jest bardzo prawdopodobne.
      • dymka1 Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 15:19
        damakier1 napisała:

        > Jedyny ból Jarosława Kaczyńskiego, w jaki jestem w stanie uwierzyć to to, że go
        > zęby bolą.
        > Co, sądząc po zdjęciach, jest bardzo prawdopodobne.

        Aleś ty okrutna. Prawie jak kurtykowa cruella:)
    • honeyr Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 16:19
      Dlaczego piszesz białym wierszem? :P
    • bronek_ruski_pionek Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 17:58
      idiotka !

      nie wiesz, ze sie pisze bul ?
      • kowalczykjestbe Re: Dość. Nie chcę już rozumieć bólu p. Kaczyński 11.04.11, 18:00
        nie ma żadengo bólu po stracie brata Jest wycie po stracie włądzy
    • piotr7777 a czy kiedykolwiek go rozumiałaś? 11.04.11, 19:24
      • olga_w_ogrodzie Re: a czy kiedykolwiek go rozumiałaś? 11.04.11, 20:01
        ja jego tak.
        on wielu ludzi, w tym mnie - nie.
    • olga_w_ogrodzie Re: A miała Olga szansę, gdy bulgotek non-stop 11.04.11, 21:01

      ostatni.taki.polzywy-blizniak napisała:

      > się jąka, bulgoce i nieustannie połyka głoski?

      pan Kaczyński miał przerażone oczy i wyraz twarzy okropny wieczorem w dniu katastrofy.
      widać było, że zszokowany mocno, więc już nic mówić nie musiał.
      tylko, że niesłychanie szybko zaczął polityczną grę.
      nie sądzę, by wielu było ludzi, którzy po takiej tragedii
      umieliby natychmiast zacząć politycznie kalkulować i wykorzystywać ją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja