Napieralskiego też pogięło?

12.04.11, 00:11
Jego tekst o Jarkaczu jako 97 ofierze katastrofy jest żenujący.

On też nie zdaje sobie sprawy z tego do jakiego stopnia Jarosław nadaje ton w tej kwestii. Zawłaszczył tę tragedię. Wymachując maczugą nie zważa na to, że spora część rodzin ofiar tej katastrofy została zepchnięta w niebyt. Ich nie ma. Nie ma ludzkiej tragedii, smutku rodzin po stracie najbliższych.

Jest zimna kalkulacja psychopaty i histeryczna egzaltacja jego wyznawców.

Z przykrością konstatuję, jak całkiem niegłupi ludzie patrzą na katastrofę przez pryzmat wyczynów podłego gnoma nieświadomie przyjmując jego optykę.
    • olga_w_ogrodzie Re: Napieralskiego też pogięło? 12.04.11, 00:41
      odebrałam to zdanie /podobno nie autorstwa p. Napieralskiego, ale powtórzone przez niego za dziennikarzem "Polityki"/
      jako wpowiedź, której sensem jest to, iż pan Kaczyński sam siebie załatwia odmownie robiąc to, co robi.
      inna rzecz, że, moim zdaniem, on swoje życie przegrywa nie po katastrofie,
      ale odkąd go znam.
      tyle, że po katastrofie, to wiry samodestrukcji porwały go już dokumentnie.
Pełna wersja