white_lake
13.04.11, 10:06
i litości dla Polaków, ucięliby te wszystkie rozmowy i jałowe dyskusje o pomnikach jednym zdaniem: Porozmawiajmy o tym po wyborach, nie chcemy czynić tego tematu przedmiotem walki wyborczej, przez wzgląd na ofiary, na ich rodziny.
I konsekwentnie milczeć w tej sprawie, może tylko z wyjaśnieniem, że trwają konsultacje, a konkrety po wyborach.
Ale na to nie mają jaj, liczą na ugranie paru punktów przez prowokowanie pisiej wściekłości i jazgotu. Zresztą pewnie dziennikarskie szuje będą grzać sprawę pomnika do upadłego, obawiam się, że nie ma przed nim ucieczki.
Ta kampania, sądząc po jej niechlubnym początku, będzie jednym wielkim koszmarem.