ogniemi
13.04.11, 20:43
Dwa tygodnie temu cała Polska żyła ujawnioną sprawą skandalicznych szkoleń kierowców ciężarówek. Po ujawnieniu całej sprawy oburzenia nie krył sam minister infrastruktury. Tymczasem okazuje się, że ministerstwo było o nieprawidłowościach informowana już wiele miesięcy wcześniej i nic z tym nie zrobiło - informuje program "Prosto z Polski".
Hasłem szkoleń, podczas których kierowców uczono m.in. jak nie zważając na samochody osobowe rozpychać się TIR-em na drodze, stało się już słynne "wal pan w osobówkę". Choć to niezrozumiałe, ale okazało się, że ministerstwo infrastruktury było informowane o nadużyciach już w ubiegłym roku.
Wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz przyznaje, że wiedział o patologiach w szkoleniach kierowców ciężarówek, ale te komunikaty były "nie klarowne" - jak się wyraził. Kontrolę szkoleń w całym kraju postanowił wszcząć dopiero po ujawnieniu nadużyć.