Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz

14.04.11, 08:24
za wykorzystanie poezji Zbigniewa Herberta w walce politycznej.
    • pis_da_deby Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:30
      martusia_krolowa_polski napisał:

      > za wykorzystanie poezji Zbigniewa Herberta w walce politycznej.

      Katarzyna Herbert dosadnie mówi, co myśli o takim postępowaniu

      "Ten, kto instrumentalnie używa imienia, idei oraz spuścizny twórczej Zbigniewa Herberta do realizacji własnych celów politycznych ten, moim zdaniem, dopuszcza się nadużycia, ......" - oświadczyła żona poety i wyraziła przeciwko takiemu postępowaniu zdecydowany sprzeciw.

      To nie pierwsze i z pewnoscia nie ostatnie naduzycie jakiego dopuszcza sie prezes.
    • wyksztalciuch Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:31
      Czekam, kiedy dowiemy się od Susukich, czegoś w stylu: "ta pani nie wie co mówi ale znając jej korzenie nie dziwimy się".
    • contadore Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:34
      martusia_krolowa_polski napisał:

      > za wykorzystanie poezji Zbigniewa Herberta w walce politycznej.


      Każdy widzi to co chce widzieć,ja "plunięcia" nie zauważyłem.

      W przesłanym TVN24 oświadczeniu Katarzyna Herbertowa podkreśliła , że "w ostatnim czasie nasiliły się przypadki prób zawłaszczania dla doraźnych celów politycznych imienia Zbigniewa Herberta oraz pozostawionego przez niego wszystkim Polakom i światu duchowego przesłania, które zawarł w swojej twórczości"

      Twórczość mego męża, co zawsze podkreślał, jest wspólnym dobrem kultury narodowej. Prawo do jego twórczości jest równe dla wszystkich, ale też wszyscy winni zachować wobec niej równy szacunek. Szacunek ten wymaga całkowitego oddzielenia spuścizny poety od spraw polityki - napisała Katarzyna Herbertowa.

      Żona poety wyraziła jednocześnie opinię na temat tego, co myśli o takim działaniu. - Ten, kto instrumentalnie używa imienia, idei oraz spuścizny twórczej Zbigniewa Herberta do realizacji własnych celów politycznych ten, moim zdaniem, dopuszcza się nadużycia, a przez to okazuje brak szacunku mojemu mężowi i jego twórczości - oświadczyła.
    • prawieemeryt Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:35
      a on otworzy parasol i pójdzie dalej - faktycznie i w przenośni. To kanalia.
    • cookies9 Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:35
      Dzielna kobieta...Gratulacje za odwagę.
    • para-lela Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:36
      Wyjaśnialiśmy to już kiedyś, pani żona ma chęć bywać na salonach,tych samych które z Herberta robiły wariata. Cóż żony są różne jak widać.
    • para-lela Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:38
      Herbert o Michniku
      www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
      • prawieemeryt Re: Co ma 14.04.11, 08:56
        piernik do wiatraka?
    • para-lela Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 08:43
      Trzeba przypomniec, iz po smierci Herberta, Michnik zrobil na lamach GW z Herberta wariata.

      "W obszernym wywiadzie udzielonym przez panią Katarzynę Herbertową Jackowi Żakowskiemu ("Gazeta Wyborcza" 2000, nr 303) żona poety mówi, że chciałaby postawić mężowi pomnik. Pomnik to wszakże szczególny. Bowiem według niej postać poety powinna wyglądać inaczej, niż to sobie wyobrażamy. Przy tym nie chodzi o dorzucenie nieznanych spraw z jego biografii. Odwrotnie, Herbertowa pragnie usunąć pewne ważne fakty z życia pisarza, próbuje unieważnić jego niektóre wypowiedzi intelektualno-publicystyczne i zmienić ich sens, by - cytuję - "powyjaśniać, czego on nie zdążył wyjaśnić". A właściwie chodzi jej o przekonanie szerokiej opinii, że część publicystycznych wystąpień poety nastąpiła wskutek trawiącej go przez dziesiątki lat choroby, która niepotrzebnie wypaczała zdrowego i prawdziwego Herberta. Już w czołówce tekstu czytamy: "Jak oddzielić tego wspaniałego człowieka - jego intelektualną biografię, jego twórczość, jego wspaniałe emocje - od chorobowej nici, która oplotła całe jego życie? Nieraz zachowywał się przecież zupełnie inaczej, niż sam by sobie życzył".
      niniwa2.cba.pl/na_miare.htm
      • ponte_aronte to kto w końcu 14.04.11, 08:57
        zrobił z Herberta wariata?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: to kto w końcu 14.04.11, 09:02
          Nie pytaj. jest sms że to Michnik zrobił z Herberta wariata więc też Żydek para-lela musi tak pisać.
        • contadore Re: to kto w końcu 14.04.11, 09:02
          Michnik i GW.

          Jeszcze bardziej instrumentalnie wykorzystano zmarłego dokładnie dziesięć lat temu Zbigniewa Herberta. Tuż po jego śmierci „Gazeta Wyborcza” wydrukowała wywiad z Herbertem z… 1980 roku, by zbagatelizować fakt, że poeta niezwykle krytycznie odnosił się do politycznych koncepcji tej redakcji. Później zaś, w – stanowiącej już chyba wzór manipulacji – rozmowie z wdową po poecie odmienność jego politycznych postaw wyjaśniono kłopotami z alkoholem, zdrowiem psychicznym, niewiernością małżeńską albo tym, że po prostu był „naiwny jak dziecko” w sprawach bieżących

          most2001.com/?tag=herbert
          • woda_woda Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:08
            Zacznij od książki Joanny Siedleckiej "Pan od historii" - dowiesz się, jak wyglądały ostatnie lata życia Herberta, również pod względem zdrowotnym.
            Być może unikniesz wtedy pisania głupstw :)
            • contadore Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:14
              woda_woda napisała:

              > Zacznij od książki Joanny Siedleckiej "Pan od historii" - dowiesz się, jak wygl
              > ądały ostatnie lata życia Herberta, również pod względem zdrowotnym.
              > Być może unikniesz wtedy pisania głupstw :)


              Ja cytowałem fragment artykułu ...całość jest tutaj www.rp.pl/artykul/169224.html?print=tak.
              Dziękuję za krytykę,czytam bardzo dużo.
              • woda_woda Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:25
                contadore napisał:


                > Ja cytowałem fragment artykułu

                A fe, tak byle co cytować nie znając sprawy.
                • contadore Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:35
                  woda_woda napisała:

                  > contadore napisał:
                  >
                  >
                  > > Ja cytowałem fragment artykułu
                  >
                  > A fe, tak byle co cytować nie znając sprawy.



                  Znam sprawę,ale pamięć ludzka zawodzi w szczegółach. Pamiętam,że Herbert powiedział o Michniku,że jest cynicznym manipulatorem itp..ale nie jestem w stanie przytoczyć każdego słowa dokładnie nie posługując się jakiś artykułem,cytatem...
                  • woda_woda Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:38
                    contadore napisał:


                    > Znam sprawę

                    Znaczy - czytałeś książkę Siedleckiej?
                    • contadore Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:43
                      woda_woda napisała:

                      > contadore napisał:
                      >
                      >
                      > > Znam sprawę
                      >
                      > Znaczy - czytałeś książkę Siedleckiej?


                      Nie,tej książki nie czytałem.Ale dane mi było żyć w Polsce w tych czasach.
                      Pamiętam,co działo się po śmierci Miłosza,Geremka itd.
                      Czy ta książka jest jedynym wykładnikiem wiedzy w tym temacie?
                      • woda_woda Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:45
                        contadore napisał:


                        > Nie,tej książki nie czytałem.

                        Tak myślałam. Przeczytaj może a dowiesz się czegoś na temat spraw, o jakich - bez żadnej wiedzy - się wypowiadasz.
                        • contadore Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:50
                          woda_woda napisała:

                          > contadore napisał:
                          >
                          >
                          > > Nie,tej książki nie czytałem.
                          >
                          > Tak myślałam. Przeczytaj może a dowiesz się czegoś na temat spraw, o jakich - b
                          > ez żadnej wiedzy - się wypowiadasz.


                          Zadałem Ci również pytanie na koniec..czy ta książka to jest jedyny wykładnik wiedzy o Herbercie? żeby móc mi zarzucać że wypowiadam się bez żadnej wiedzy?
                          Przy okazji ja się wypowiadałem na temat konfliktu Michnik-Herbert i nie przypominam sobie abym zajął jednoznaczne stanowisko w obronie któregoś z tych panów.
                          Mówiłem,jedynie,że taki konflikt miał miejsce.
                          • woda_woda Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:52
                            contadore napisał:


                            > Zadałem Ci również pytanie na koniec..czy ta książka to jest jedyny wykładnik w
                            > iedzy o Herbercie?

                            Główny. Dlatego polecam.
                            • contadore Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:59
                              woda_woda napisała:

                              > contadore napisał:
                              >
                              >
                              > > Zadałem Ci również pytanie na koniec..czy ta książka to jest jedyny wykła
                              > dnik w
                              > > iedzy o Herbercie?
                              >
                              > Główny. Dlatego polecam.

                              Skorzystam,lecz nie masz racji,że to "główny wykładnik" wiedzy o Herbercie.
                              • woda_woda Oj, to muszę spytać. 14.04.11, 10:01
                                contadore napisał:


                                > Skorzystam,lecz nie masz racji,że to "główny wykładnik" wiedzy o Herbercie.

                                A jakie jest to główne źródło wiedzy o Herbercie? Autor? Tytuł?
                                • contadore Re: Oj, to muszę spytać. 14.04.11, 10:16
                                  woda_woda napisała:

                                  > contadore napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Skorzystam,lecz nie masz racji,że to "główny wykładnik" wiedzy o Herberc
                                  > ie.
                                  >
                                  > A jakie jest to główne źródło wiedzy o Herbercie? Autor? Tytuł?

                                  Ja nie mówiłem o głównym źródle wiedzy,a i tutaj bym polemizował czy książka pani Siedleckiej może być uznana za główne źródło wiedzy.
                                  Opinia na BiblioNETka.....

                                  Po „Jaśnie Paniczu” i „Obławie...” sięgnęłam po kolejną biografię pióra Joanny Siedleckiej, „Pan od poezji”. Oczekiwałam po tej książce wiele. Nie, nie spiżowego pomnika - rzetelnej wiedzy o pisarzu przez lata zepchniętym w niebyt. Licząca ponad 400 stron biografia, moim zdaniem, takiej wiedzy nie dostarcza, a dobór materiału faktograficznego daleki jest od obiektywizmu. Źródła wiedzy o poecie to dla Siedleckiej często ludzie wrogo nastawieni do Herberta. Oczywistym jest, że nonkonformista rąbiący prawdę prosto z mostu, godzący celnie ostrzem ironii, piętnujący służalstwo, nie będzie przez „maluczkich” wynoszony na piedestał. Czy tu jednak nie jest miejsce na obiektywizujący komentarz biografa?


                                  Tutaj całość.....www.biblionetka.pl/art.aspx?id=46821&aid=258109&answer
                                  • woda_woda Nie kręć, contadore. 14.04.11, 10:21
                                    contadore napisał:
                                    > Ja nie mówiłem o głównym źródle wiedzy

                                    Napisałeś:
                                    > > > Skorzystam,lecz nie masz racji,że to "główny wykładnik" wiedzy o H
                                    > erberc
                                    > > ie.


                                    Jeśli nie jest nim książka Siedleckiej, to - rozumiem - wiesz, jak książka jest tym głównym źródłem wiedzy. Proszę tylko o jej tytuł i autora.
                                    • contadore Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 10:27
                                      woda_woda napisała:

                                      > contadore napisał:
                                      > > Ja nie mówiłem o głównym źródle wiedzy
                                      >
                                      > Napisałeś:
                                      > > > > Skorzystam,lecz nie masz racji,że to "główny wykładnik" wiedz
                                      > y o H
                                      > > erberc
                                      > > > ie.
                                      >
                                      >
                                      > Jeśli nie jest nim książka Siedleckiej, to - rozumiem - wiesz, jak książka jest
                                      > tym głównym źródłem wiedzy. Proszę tylko o jej tytuł i autora.



                                      Ni kręcę,jest jednak różnica między "głównym wykładnikiem wiedzy" a głównym źródłem wiedzy.Przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu.Myślałem o różnego rodzaju,artykułach,wypowiedziach,felietonach itp.,które są również źródłem wiedzy o Herbercie.Co do książki pani Siedleckiej,masz opinię innych. Ja nie czytałem,więc nie mogę wyrazić mojej opinii.
                                      • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 10:40
                                        contadore napisał:

                                        > Ni kręcę,jest jednak różnica między "głównym wykładnikiem wiedzy" a głównym źró
                                        > dłem wiedzy.

                                        Jest. "Wykładnik wiedzy" mamy wtedy, gdy ktoś wykłada nam, jaką mamy mieć opinię.
                                        "Źródło wiedzy" polega na tym, że tę opinię formujemy sami.

                                        Książka Siedleckiej to źródło wiedzy.

                                        Myślałem o różnego rodzaj
                                        > u,artykułach,wypowiedziach,felietonach

                                        Autorów czy tytułów, oczywiście, podac nie potrafisz. Siłą rzeczy więc nie ma o czym dyskutować.

                                        > Co do książki pani Siedleckiej,masz opinię innych.

                                        A po co mi opinia innych, skoro sama przeczytałam i mam własną?
                                        • contadore Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 10:46
                                          woda_woda napisała:

                                          Autorów czy tytułów, oczywiście, podac nie potrafisz. Siłą rzeczy więc nie ma o
                                          > czym dyskutować.

                                          Dlaczego wypowiadasz się za mnie.Czy ja powiedziałem,że nie potrafię?

                                          > > Co do książki pani Siedleckiej,masz opinię innych.
                                          >
                                          > A po co mi opinia innych, skoro sama przeczytałam i mam własną?

                                          Oczywiście,masz prawo mieć swoją opinię,ale opinie innych świadczą,że książkę-biografię pani Siedleckiej nie należy traktować jako główne źródło wiedzy.
                                          Podobnie jak wiele innych biografii.
                                          • indeed4 Ten typ tak ma. 14.04.11, 10:49
                                            Nie myśli sama - myśli myślami innych.
                                          • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 10:50
                                            contadore napisał:

                                            > Dlaczego wypowiadasz się za mnie.Czy ja powiedziałem,że nie potrafię?

                                            OK - potrafisz. Czekam więc niecierpliwie :)

                                            > Oczywiście,masz prawo mieć swoją opinię,ale opinie innych świadczą,że książkę-b
                                            > iografię pani Siedleckiej nie należy traktować jako główne źródło wiedzy.

                                            Jasne, nie każdemu książka musi się nie podobać.
                                            Jeśli jednak ktoś twierdzi, że istnieje lepsze źródło wiedzy - nie je poda.
                                            • indeed4 To co podaje Siedlecka "cacy" - co Zalewski "be" 14.04.11, 10:58
                                              prawda, droga Wodo? :-)

                                              "W 2000 roku na zlecenie TVP powstał poświęcony Herbertowi film biograficzny pt "Obywatel Poeta" Jerzego Zalewskiego. Ze względu na cytowane w filmie krytyczne wypowiedzi Herberta m.in. na temat Michnika i Miłosza TVP zażądała ocenzurowania filmu ze względu na "zbędne dygresje" i "wątpliwości natury etycznej" od 37 minuty. Wobec sprzeciwu reżysera emisja filmu była blokowana przez ponad rok w atmosferze skandalu i gróźb prawnych. Film został ostatecznie wyemitowany 29 stycznia 2001 roku"
                                              • woda_woda Nie czytałeś książki Siedleckiej, indeed4. 14.04.11, 11:02
                                                Inaczej wiedziałbyś, że Siedlecka niczego "nie podaje", tylko publikuje wspomnienia o Herbercie jego przyjaciół.

                                                • indeed4 Za to oglądałem fim Zalewskiego, droga wodo. 14.04.11, 11:07
                                                  Postawiłaś sobie w przy łóźku ołtarzyk Siedleckiej i modlisz się do niego co wieczór?

                                                  Rozumny człowiek wyrabia sobie opinię poznając wiele punktów widzenia - nie tylko jeden.
                                                  • contadore Re: Za to oglądałem fim Zalewskiego, droga wodo. 14.04.11, 11:09
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > Postawiłaś sobie w przy łóźku ołtarzyk Siedleckiej i modlisz się do niego co wi
                                                    > eczór?
                                                    >
                                                    > Rozumny człowiek wyrabia sobie opinię poznając wiele punktów widzenia -
                                                    > nie tylko jeden.


                                                    Ładnie to ująłeś,cały czas,widocznie nieudolnie starałem się to wodzie,przekazać.
                                                  • woda_woda Re: Za to oglądałem fim Zalewskiego, droga wodo. 14.04.11, 11:10
                                                    contadore napisał:


                                                    > Ładnie to ująłeś,cały czas,widocznie nieudolnie starałem się to wodzie,przekaza
                                                    > ć.

                                                    Bardzo nieudolnie - bo nie podałeś ŻADNYCH innych źródeł :)

                                                    Ech, pisięta :)
                                                  • contadore Re: Za to oglądałem fim Zalewskiego, droga wodo. 14.04.11, 11:30
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > contadore napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ładnie to ująłeś,cały czas,widocznie nieudolnie starałem się to wodzie,pr
                                                    > zekaza
                                                    > > ć.
                                                    >
                                                    > Bardzo nieudolnie - bo nie podałeś ŻADNYCH innych źródeł :)
                                                    >
                                                    > Ech, pisięta :)


                                                    Może chciałaś napisać Ech szczenięta,wtedy bym Cię zrozumiał,po tym co napisałaś,nie jestem w stanie tego zrozumieć.
                                                    Może jeszcze raz, co chciałaś napisać?
                                                  • woda_woda Przeczytaj również książkę, 14.04.11, 11:26
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > Rozumny człowiek wyrabia sobie opinię poznając wiele punktów widzenia -
                                                    > nie tylko jeden.

                                                    Będziesz miał te swoje "różne punkty widzenia", bo na razie nie masz.
                                                  • contadore Re: Przeczytaj również książkę, 14.04.11, 11:33
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > indeed4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Rozumny człowiek wyrabia sobie opinię poznając wiele punktów widz
                                                    > enia -
                                                    > > nie tylko jeden.
                                                    >
                                                    > Będziesz miał te swoje "różne punkty widzenia", bo na razie nie masz.



                                                    Ale Ty ich również nie masz wodo. Parafrazując twój cytat: Ech platfusięta.
                                                  • woda_woda Re: Przeczytaj również książkę, 14.04.11, 11:34
                                                    contadore napisał:


                                                    > Ale Ty ich również nie masz wodo.

                                                    Film Zalewskiego oglądałam.
                                                  • contadore Re: Przeczytaj również książkę, 14.04.11, 11:44
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > contadore napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ale Ty ich również nie masz wodo.
                                                    >
                                                    > Film Zalewskiego oglądałam.


                                                    To teraz możemy wrócić do meritum naszego sporu.
                                                    Przypomnę,że ja mówiłem jedynie,że istniał konflikt personalny pomiędzy Herbertem,który wyraził się bardzo źle o Michniku a Michnik również go nie oszczędził.
                                                    Oceniam poezję Herbarta,na tyle na ile potrafię ocenić,nie oceniam zaś jego życia osobistego.
                                                    Ponadto uważam,że wdowa po Herbercie nie może nikomu dyktować jakie cytaty i kto ma prawo posługiwać się poezją Herberta.
                                                  • woda_woda Re: Przeczytaj również książkę, 14.04.11, 11:49
                                                    contadore napisał:

                                                    > Przypomnę,że ja mówiłem jedynie,że istniał konflikt personalny pomiędzy Herbert
                                                    > em,który wyraził się bardzo źle o Michniku a Michnik również go nie oszczędził.

                                                    I, oczywiście, znasz wszystkie konteksty tego sporu, nieprawdaż? Wiesz, na czym on polegał?
                                                    Znasz też szczegóły sporu Herberta z panią Czapską i z Giedroyciem?

                                                    > Ponadto uważam,że wdowa po Herbercie nie może nikomu dyktować jakie cytaty i kt
                                                    > o ma prawo posługiwać się poezją Herberta.

                                                    Pani Herbert ma prawo nie zgadzać się, aby wiersze jej mężą były wykorzystywne do skłócania Polaków w niecny sposób.
                                                  • indeed4 Jeśli Siedlecka zna jakiekolwiek szczegóły 14.04.11, 11:54
                                                    to tylko z drugiej ręki, bo żona Herberta - której stanowiska tak heroicznie bronisz - ze względu na maglarski charakter opracowania odmówiła jakiejkolwiek współpracy z Siedlecką :-)
                                                  • indeed4 Ty za to masz niebywale "szerokie" horyzonty 14.04.11, 11:41
                                                    "bo przeczytałaś Siedlecką" - i to tylko dlatego, że napisała o tej książce twoja jedyna wyrocznia GW, bo przecież "Rzeczpospolitej nie kupujesz ( jak niedawno stwierdziłaś ).

                                                    A wracając do Siedleckiej, czy znasz inne recenzje tej pozycji poza "ochami i achami" Wyborczej?
                                                  • indeed4 "Plotkarski i niewyważony ton" 14.04.11, 11:57
                                                    " Do pierwszej grupy można zaliczyć grubą książkę Joanny Siedleckiej „Pan od poezji. O Zbigniewie Herbercie”iv. Pomijając wysoce plotkarski i niewyważony ton tego dzieła, co zapewne stało się przyczyną odżegnania się Katarzyny Herbertowej od tej publikacji, zawdzięczamy jej dwa ustalenia: że jego krewny był konfidentem w czasie okupacji i że Herbert złamał nogę na nartach, a nie wskutek postrzału w walce partyzanckiej."

                                                    pomosty-dolnyslask.pl/?page_id=475

                                                    Jak widzisz, są bardzo różne oceny tego dzieła, przed którym tak bijesz pokłony
                                                  • woda_woda indeed4, tracisz czas, 14.04.11, 11:59
                                                    bo nie zamierzam prowadzić z tobą rozmowy.
                                                  • indeed4 Och! 14.04.11, 12:04
                                                    Biorąc pod uwagę niewygodny kierunek rozwoju dyskusji jakoś zupełnie nie jestem tym zaskoczony :-D

                                                    Nie ma sprawy - chcesz to dawaj w długą, argumenty jakieś tam sobie zawsze wymyślisz.

                                                    Miłego popołudnia.

                                                  • woda_woda Re: Och! 14.04.11, 12:09
                                                    Nie chciałam cię urazić, ale po prostu nie bardzo mamy o czym rozmawiać - nie będę rozmawiała z tym, co wklejasz. Napisz coś ciekawego od siebie na podstawie tego, co sam czytałeś - a pogadamy.

                                                    Miłego.
                                                  • indeed4 Re: Och! 14.04.11, 12:18
                                                    Wodo droga - przeczytaj swoje własne posty, nie prezentujesz w tym wątku nic poza powtarzaniem niby zdarta płyta : "przeczytaj książkę".

                                                    Komentarzy, w których byłyby zawarte Twoje własne przemyślenia na temat przeczytanych pozycji jest zwykle jak na lekarstwo - i identycznie jest z książką Siedleckiej.

                                                  • indeed4 Przeczytasz jedną książczynę 14.04.11, 12:30
                                                    reklamowaną przez GW i uważasz się za wielką znawczynię.

                                                    Świat nie zaczyna się i nie kończy GW - jeśli masz takie ambicje i chcesz uchodzić za autorytet to dbaj o szerszy dobór lektur i szersze spojrzenie na dane zagadnienie bo zaczynasz być śmieszna.
                                        • kubala11 Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:18
                                          woda_woda napisała:


                                          > Jest. "Wykładnik wiedzy" mamy wtedy, gdy ktoś wykłada nam, jaką mamy mieć opini
                                          > ę.


                                          Czyli coś takiego jak czytelnicy gw, którzy "swoją " opinię maja dopiero po przeczytaniu w tejże, własnie przykładem czegoś takiego jesteś...:)

                                          > "Źródło wiedzy" polega na tym, że tę opinię formujemy sami.

                                          Racja


                                          > Książka Siedleckiej to źródło wiedzy.


                                          Być może. Ale jeszcze lepszym źródłem wiedzy są autentyczne słowa poety...www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
                                          • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:21
                                            kubala11 napisał:

                                            > Być może. Ale jeszcze lepszym źródłem wiedzy są autentyczne słowa poety...

                                            Sądzisz, że wsponienia przyjaciół Herberta o nim nie są wiarygodnym źródłem wiedzy?
                                            • kubala11 Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:27
                                              Oczywiscie, ze są. Wspominaja nawet w tym filmiku, jak Herbert prosił o wykreslenie pewnych słów.:)
                                              • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:31
                                                kubala11 napisał:

                                                > Oczywiscie, ze są.

                                                Miło że potwierdzasz wiarygodność książki Siedleckiej.
                                                • kubala11 Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:36
                                                  Nie manipuluj, jak te knypki z gw w 2000 roku...
                                                  Swoja drogą ciekawa zaleznosc... ktokolwiek napisałby czy powiedziałby cos krytycznego o Michniku czy gw (Remuszko, Cichy, Herbert) to od razu wariat....;)
                                                  • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:55
                                                    kubala11 napisał:

                                                    > Nie manipuluj

                                                    Widzę, żeś kolejny, który nie czytal ksiązki, która jest zbiorem wspomnień o Herbercie - ale cos ię namądrujesz, to twoje.
                                                  • contadore Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:57
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > kubala11 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie manipuluj
                                                    >
                                                    > Widzę, żeś kolejny, który nie czytal ksiązki, która jest zbiorem wspomnień o He
                                                    > rbercie - ale cos ię namądrujesz, to twoje.




                                                    Już Ci napisano,że książka Siedleckiej nie obowiązującym "dogmatem" wiedzy o Herbercie.
                                                  • kubala11 Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 14:01
                                                    Dla wody to własnie ta ksiazka jest źródłem wiedzy o Nim. Zwłaszcza jak spostponował wodowego idola.;)
                                                  • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 14:05
                                                    contadore napisał:

                                                    > Już Ci napisano,że książka Siedleckiej nie obowiązującym "dogmatem" wiedzy o He
                                                    > rbercie.

                                                    No to gdzie tytuły tych artykułów, które obiecałeś?
                                                  • contadore Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 14:07
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > contadore napisał:
                                                    >
                                                    > > Już Ci napisano,że książka Siedleckiej nie obowiązującym "dogmatem" wiedz
                                                    > y o He
                                                    > > rbercie.
                                                    >
                                                    > No to gdzie tytuły tych artykułów, które obiecałeś?


                                                    Ja Ci coś obiecywałem? W internecie jest sporo wiedzy na ten temat.Ręce na klawiaturę i będziesz mieć to,o czym wspominałem lecz nie obiecywałem.
                                                  • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 14:14
                                                    contadore napisał:


                                                    > Ja Ci coś obiecywałem?

                                                    Można było to tak zrozumieć:

                                                    Re: Nie kręć, contadore.
                                                    Autor: contadore 14.04.11, 10:46 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                                    Odpowiedz cytując Odpowiedzwoda_woda napisała:

                                                    Autorów czy tytułów, oczywiście, podac nie potrafisz. Siłą rzeczy więc nie ma o
                                                    > czym dyskutować.

                                                    Dlaczego wypowiadasz się za mnie.Czy ja powiedziałem,że nie potrafię?

                                                    ---
                                                    Więc albo potrafisz i podasz, albo nie potrafisz i nie podasz :)
                                                  • kubala11 Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 13:59
                                                    A po co mi czytać jakas wspominkową ksiazke, skoro mam podane na tacy dzieła Herberta i to co mówi na przykład o Michniku. Ale wtedy, jak powiedział co sadzi o Michniku juz był wariatem, co nie?:P
                                                  • woda_woda Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 14:03
                                                    kubala11 napisał:

                                                    > A po co mi czytać jakas wspominkową ksiazke

                                                    Dlatego, że sam przyznałeś, że wspomnienia przyjaciół to wiarygodna wiedza o człowieku. Ale, rozumiem, nie chcesz wiedzieć nic o Herbercie.
                                                  • contadore Re: Nie kręć, contadore. 14.04.11, 14:05
                                                    kubala11 napisał:

                                                    > A po co mi czytać jakas wspominkową ksiazke, skoro mam podane na tacy dzieła H
                                                    > erberta i to co mówi na przykład o Michniku. Ale wtedy, jak powiedział co sadzi
                                                    > o Michniku juz był wariatem, co nie?:P


                                                    Przedtem nie był wariatem,obrażając Adasia został nim.Proste i dowcipne jednocześnie.
                                                  • indeed4 Nie musiał. 14.04.11, 14:06
                                                    To tylko jedna z wielu, a opinie o niej są różne.

                                                    Ty nie przeczytałaś żadnych innych opracowań, poza jedną Siedlecką - zabierz się za lekturę Urbankowskiego, Kaliszewskiego, czy też Kądzieli, a potem mądruj.
                                                  • kubala11 Re: Nie musiał. 14.04.11, 14:08
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > To tylko jedna z wielu, a opinie o niej są różne.
                                                    >
                                                    > Ty nie przeczytałaś żadnych innych opracowań, poza jedną Siedlecką - zabierz s
                                                    > ię za lekturę Urbankowskiego, Kaliszewskiego, czy też Kądzieli, a potem mądruj
                                                    > .


                                                    Amen.:)
                                                  • woda_woda Re: Nie musiał. 14.04.11, 14:17
                                                    kubala11 napisał:

                                                    zab
                                                    > ierz s
                                                    > > ię za lekturę Urbankowskiego, Kaliszewskiego, czy też Kądzieli, > > .
                                                    >
                                                    > Amen.:)
                                                    >

                                                    Amen? Którą więc z tych pozycji przeczytałeś i o której chcesz rozmawiać, kubala?
                                                  • indeed4 Re: Nie musiał. 14.04.11, 14:31
                                                    A jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Nie przeczytałaś żadnego z tych opracowań, więc po co go o to pytasz :-)

                                                    Nie porozmawiasz z nim o nich, bo nie masz w tym temacie żadnej wiedzy.
                                                  • woda_woda Re: Nie musiał. 14.04.11, 14:23
                                                    indeed4 napisał:


                                                    > Ty nie przeczytałaś żadnych innych opracowań, poza jedną Siedlecką - zabierz s
                                                    > ię za lekturę Urbankowskiego, Kaliszewskiego, czy też Kądzieli, a potem mądruj
                                                    > .

                                                    Ręce opadają z bezsilności nad ludzką głupotą.

                                                    Wyżej wymienieni panowie, jak zresztą wielu innych, pisało o TWÓRCZOŚCI Herberta.
                                                    Siedlecka publikuje wspomnienia o CZŁOWIEKU.
                                                  • indeed4 Re: Nie musiał. 14.04.11, 14:42
                                                    Nie wypisuj bzdur, tylko przeczytaj link, który ci wyżej podałem - opracowań biograficznych Herberta jest mnóstwo.

                                                    I nie lecz swoich kompleksów obrzucaniem inwektywami innych - wczoraj na wątku o kwiatach na Krakowskim wydawało mi się, że wreszcie zrozumiałaś, kto w rzeczywistości najbardziej zasługuje na miano "głupiego".

                                                  • indeed4 Re: Nie musiał. 14.04.11, 15:04
                                                    www.ksiazka.net.pl/index.php?id=49&tx_ttnews%5Btt_news%5D=4763

                                                    www.ksiazka.net.pl/?id=archiwum09&uid=680

                                                    www.pisarze.pl/eseje/251-andrzej-woosewicz-urbankowskiego-rozwaania-o-herbercie.html

            • ave.duce Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:32
              Siedlecka? Zlustrowana już?
              • woda_woda Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:37

                Chyba tak, bo książka składa się nieomal wyłącznie ze wspomnień o Herbercie osób mu przyjaznych - a i tak mamy obraz wielkiego artysty, acz bardzo trudnego we współżyciu, lubiącego kobiety i alkohol człowieka pod koniec zycia bardzo źle znoszącego swoją chorobę.

                Nie wiem, czy wiesz, ale ów "bezkompromisowy" Herbert był członkiem Zarządu ZLP w PRL-u, jak również przyjął wysokie PRL-owskie odznaczenie państwowe. A potem wymyślał Michnikowi, że ów to "komuch" :)


                ave.duce napisała:

                > Siedlecka? Zlustrowana już?
                • ave.duce Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:46
                  O Herbercie wiem dość dużo, a nawet (całkiem przypadkowo) więcej.
                  I mam swoje zdanie na jego temat jako człowieka (co do poezji, różnie...).
                  Nie jest ono najlepsze, niestety.
                  • woda_woda Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 09:49
                    I dlatego własnie ci, którzy wykorzystują Herberta tak, jak im wygodnie to [...] :)
                    • ave.duce Re: Więcej czytać, mniej pisać, contadore. 14.04.11, 11:38
                      To [...], bo to "sprawa smaku".

                      /.../

                      strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
                      oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz

                      /.../
          • ponte_aronte a nie pani Herbert we własnej 14.04.11, 09:10
            osobie?
          • obraza.uczuc.religijnych Re: to kto w końcu 14.04.11, 09:17
            A gdzie ten wywiad? Bo dałeś tylko jakieś omówienie które jak wiadomo nie musi być prawdziwe.
            • contadore Re: to kto w końcu 14.04.11, 09:22
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > A gdzie ten wywiad? Bo dałeś tylko jakieś omówienie które jak wiadomo nie musi
              > być prawdziwe.

              Masz internet,klawiaturę przeglądarkę? to w czym problem?
              • obraza.uczuc.religijnych Re: to kto w końcu 14.04.11, 09:29
                Myślałem że ty masz te przybory bo tak jednoznacznie wypowiadałeś się o tym wywiadzie.
        • prawieemeryt Re: kto w końcu zrobił z Herberta wariata? Pewnie 14.04.11, 09:12
          nikt. Poeci miewają różne nastroje - dlatego są poetami. Tacy też bywają malarze, muzycy. Ooooo - taki na przykład Kukiz choćby ciut ciut. Jeszcze se brzytwą ucha nie obciął ale póki żyje nic straconego.
          • ponte_aronte a np. pani Stankiewicz? 14.04.11, 09:20
            no artystka pełną gębą i odlot też spektakularny :)
            • prawieemeryt Re: a np. pani Stankiewicz?no artystka pełną gębą 14.04.11, 09:25
              Nie przesadzajmy, powiedział ogrodnik do swoich pomocników - chodźmy obcinać żywopłot. Ty stary popatrz, ilu i kto czyta i rozumie poezję Herberta a kto ogląda i rozumie filmy pani Stankiewicz?!
            • mike.recz "Latający cyrk namiotowej Joanny D'Arc" się nie 14.04.11, 09:30
              podoba?;)

              "Podobno był to specjalny oddział straży miejskiej który zajmuje się mafiami".

              by Stankiewicz Ewa u Rafałka Ziemkiewicza do którego pobiegła na skargę po rzekomej pacyfikacji w 7.33 sek:

              www.youtube.com/watch?v=bV_MS9r42-E
              Lub tu w lepszej wersji:

              www.youtube.com/watch?v=lEbtdppcUtg&feature=watch_response
    • mariner4 Ale ta świnia ustami Szydlo powiedziała, 14.04.11, 09:20
      że deszcz pada.
      M.
      • prawieemeryt Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:28
        zwyczajnie chrumka - żre, s_ra i chrumka - nawet kwiczy. Ale potem zobacz jak wygląda na talerzu. W sedesie już nieco gorzej - ale taka jej istota.
        • contadore Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:39
          prawieemeryt napisał:

          > zwyczajnie chrumka - żre, s_ra i chrumka - nawet kwiczy. Ale potem zobacz jak w
          > ygląda na talerzu. W sedesie już nieco gorzej - ale taka jej istota.


          Po co wysilać się na takie "barwne"opisy? Ja również zadaję sobie niewinne pytanie,czy poezja Herberta jest własnością tylko żony Herberta? Czy ktoś tą kobietę nie wykorzystał instrumentalnie?
          • woda_woda Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:41
            contadore napisał:

            > Ja również zadaję sobie niewinne pyta
            > nie,czy poezja Herberta jest własnością tylko żony Herberta?

            Pani Herbert jest prawną spadkobierczynią twórczości swojego męża i ma prawo mówić to, co mówi.
            • contadore Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:46
              woda_woda napisała:

              > contadore napisał:
              >
              > > Ja również zadaję sobie niewinne pyta
              > > nie,czy poezja Herberta jest własnością tylko żony Herberta?
              >
              > Pani Herbert jest prawną spadkobierczynią twórczości swojego męża i ma prawo mó
              > wić to, co mówi.


              Każdy ma prawo mówić to co chce.Żona Herberta sama powiedziała....
              Twórczość mego męża, co zawsze podkreślał, jest wspólnym dobrem kultury narodowej.
              • woda_woda Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:47
                contadore napisał:

                > Każdy ma prawo mówić to co chce.

                Tak, więc pani Herbert skorzystała z tego prawa.
                • contadore Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:51
                  woda_woda napisała:

                  > contadore napisał:
                  >
                  > > Każdy ma prawo mówić to co chce.
                  >
                  > Tak, więc pani Herbert skorzystała z tego prawa.


                  Cytuj cały post napisałem coś więcej.
                  • woda_woda Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 09:53
                    contadore napisał:


                    > Cytuj cały post napisałem coś więcej.

                    To "więcej" jest nieistotne.
                    • contadore Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 10:01
                      woda_woda napisała:

                      > contadore napisał:
                      >
                      >
                      > > Cytuj cały post napisałem coś więcej.
                      >
                      > To "więcej" jest nieistotne.



                      Właśnie to więcej jest najbardziej istotne.
                      Twórczość mego męża, co zawsze podkreślał, jest wspólnym dobrem kultury
                      narodowej.

                      Pani Herbert protestuje i sama sobie zaprzecza.
                      • woda_woda Re: No bo świnia tak ma: 14.04.11, 10:04
                        contadore napisał:


                        > Właśnie to więcej jest najbardziej istotne.
                        > Twórczość mego męża, co zawsze podkreślał, jest wspólnym dobrem kultury
                        > narodowej.

                        > Pani Herbert protestuje i sama sobie zaprzecza.

                        Nie, pani Herbert mówi: "
                        - Ten, kto instrumentalnie używa imienia, idei oraz spuścizny twórczej Zbigniewa Herberta do realizacji własnych celów politycznych ten, moim zdaniem, dopuszcza się nadużycia, a przez to okazuje brak szacunku mojemu mężowi i jego twórczości. Przeciwko takiemu postępowaniu wyrażam mój zdecydowany sprzeciw"

                        Pani Herbert protestuje przeciw wykorzystywaniu poezji do doraźnych celów politycznych a nie zaprzecza temu, że to wspólne dobro. Przeciwne.



            • prawieemeryt Re: ma prawo mówić to, co mówi. 14.04.11, 09:49
              a ja pisać "barwnie" to co piszę - jeżeli nawet robię to z wysiłkiem.
          • mike.recz "Czy ktoś tą kobietę nie wykorzystał 14.04.11, 09:45
            instrumentalnie?"

            Lepper z właściwą sobie gracją też tylko pytał.

    • para-lela Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 09:43
      Żona Jasienicy donosiła na męża, ta tylko trzyma ze swoimi, czyli Michnikiem, o którym Herbert miał jak najgorsze zdanie.
      • ave.duce Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 09:48
        Nie przeszkadza Ci Herbert-paszportobiorca?
        No to wszystkiego najlepszego.
    • p.heniu Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardzo 14.04.11, 09:47
      kontrowersyjną zresztą. Pani Herbert nie dziedziczy twórczości tylko autorskie prawa majątkowe, o ile mąż inaczej nie rozporządził w testamencie.

      Tocząc walkę polityczną często sięga się po utwory literackie, czego najlepszym przykładem jest Nadredaktor Michnik.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 09:52
        Obrażasz pamięć poległych pod Smoleńskiem sugerując że w rocznicę ich męczeńskiej śmierci ktoś toczył walkę polityczną, a już zwłaszcza ten który cytował Poetę.
        • p.heniu Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 09:55
          Jeśli tak sądzisz musisz z tym żyć, albo zasięgnąć porady farmaceuty.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 09:58
            Skoro taki sms otrzymałeś...
            • contadore Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 10:04
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Skoro taki sms otrzymałeś...


              Myślisz o tych?

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5437929,Politycy_PO_otrzymuja_instrukcje_z_rzadu__jak_rozmawiac.html
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 10:11
                Też. Ale głownie o tych które Petelicki z całą pewnością widział.
            • p.heniu Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 10:09
              Potwierdzić mogę otrzymanie SMSa o treści: Miałeś rację. PO to dno. Głosowanie na nich w 2007 to błąd. Do ustalenia pozostaje kto mnie do tego namówił.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 10:12
                Wiele tu takich smsów na forum. Bardzo ładną narrację budują.
                • p.heniu Re: Nie plunęła tylko wypowiedziała opinię, bardz 14.04.11, 10:15
                  To prawda, że ładną i ładnie, że to prawda.
    • ania-bell Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 09:49
      A od kiedy to poezji nie można cytować.
      Czy aby Pani żona nie przesadza.
      Jeśli ktoś coś opublikuje to już nie jest jego prywatne pisanie ale każdy może zacytować dowolną frazę z jego tekstu i w dowolnym kontekście.
    • chwala_panu_prezydentu Co zrobiła ? 14.04.11, 10:29
      martusia_krolowa_polski napisał:

      > za wykorzystanie poezji Zbigniewa Herberta w walce politycznej.

      Biedna stara kobieta, na własną prośbę, będzie teraz wykorzystywana w walce politycznej przez POszołomstwo.
      • scoutek Re: Co zrobiła ? 14.04.11, 10:37
        chwala_panu_prezydentu napisał:

        > martusia_krolowa_polski napisał:
        >
        > > za wykorzystanie poezji Zbigniewa Herberta w walce politycznej.
        >
        > Biedna stara kobieta, na własną prośbę, będzie teraz wykorzystywana w walce pol
        > itycznej przez POszołomstwo.

        a do tej pory była wykorzystywana bez swojej zgody przez PiS
        • chwala_panu_prezydentu Kto kogo tu wykorzystuje ?! ;) 14.04.11, 10:44
          scoutek napisała:

          > chwala_panu_prezydentu napisał:
          >
          > > martusia_krolowa_polski napisał:
          > >
          > > > za wykorzystanie poezji Zbigniewa Herberta w walce politycznej.
          > >
          > > Biedna stara kobieta, na własną prośbę, będzie teraz wykorzystywana w wal
          > ce pol
          > > itycznej przez POszołomstwo.
          >
          > a do tej pory była wykorzystywana bez swojej zgody przez PiS
          >

          Małe przypomnienie: 2010-05-22 17:00

          Żona poety Zbigniewa Herberta, Katarzyna, poparła kandydata PO Bronisława Komorowskiego na prezydenta. List z wyrazami poparcia zaprezentowała rzeczniczka sztabu wyborczego Komorowskiego Małgorzata Kidawa-Błońska.

          "Z całego serca popieram kandydaturę pana Bronisława Komorowskiego na prezydenta Polski" - napisała Katarzyna Herbert.
          • scoutek Re: Kto kogo tu wykorzystuje ?! ;) 14.04.11, 10:46
            ale poezji jej męża, nad którą pani Herbert ma pieczę, wykorzystuje PiS bez pytania
            • contadore Re: Kto kogo tu wykorzystuje ?! ;) 14.04.11, 10:48
              scoutek napisała:

              > ale poezji jej męża, nad którą pani Herbert ma pieczę, wykorzystuje PiS bez pyt
              > ania
              >

              Kogo ma się pytać? wdowy po Herbercie? czy ona ma jakieś szczególne prawa w tym zakresie?
            • chwala_panu_prezydentu Re: Kto kogo tu wykorzystuje ?! ;) 14.04.11, 11:00
              scoutek napisała:

              > ale poezji jej męża, nad którą pani Herbert ma pieczę, wykorzystuje PiS bez pyt
              > ania
              >

              To niech sobie tą poezję schowa w szafie. Tylko czy o to Herbertowi chodziło ?
      • indeed4 Nic. 14.04.11, 10:48
        Mniej więcej to samo co Marta Kaczyńska, która oświadczyła, że PJN nie ma prawa do dziedzictwa po Lechu Kaczyńskim.

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,9101500,Marta_Kaczynska__PJN_nie_ma_prawa_do_dziedzictwa_po.html
    • cookies9 Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 11:03
      ale ponury i tak nie potrafi zinterpretować mysli poety - w tym wypadku zdradzili najblizsi...
      • woda_woda Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 11:05
        cookies9 napisała:

        > ale ponury i tak nie potrafi zinterpretować mysli poety - w tym wypadku zdradzi
        > li najblizsi...

        Ponuremu można odpowiedziec Herbertem: "oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz" :)
        • indeed4 Michnikowi też Herbertem : 14.04.11, 11:43
          "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca. Oszust intelektualny. Ideologia tych panów, to jest to, żeby w Polsce zapanował 'socjalizm z ludzką twarzą' . To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję (...), ja uciekam przez okno z krzykiem".

          www.niniwa2.cba.pl/obywatel_poeta.htm
          • indeed4 Uuups! 14.04.11, 12:11
            A to podły zdrajca i oszczerca ten Herbert, tak spostponować idola Wody! Już go nie lubisz, prawda? :-)

            • mike.recz Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 12:39
              Wie pan, że "miłość" czy "uwodzenie" Michnika może się komuś nie podobać jeszcze bardziej, niż jego ataki wrogości.

              Ale cóż poradzić na to, że Michnik jest uwodzicielem. Zawsze lubił uwodzić kobiety i intelektualistów. W obu wypadkach był bardzo skuteczny, chyba nawet bardziej skuteczny niż Don Giovanni. Bardzo lubił także używać ludzi. Mówiło się o nim często "manipulator". Owszem, manipulowanie nie jest specjalnie przyjemną cechą charakteru, ale ta historia ma dwie strony. Do tego, żeby kogoś uwieść, potrzeba jego zgody. Michnik niesłychanie twardo testował odporność duchową i psychiczną wszystkich polskich inteligentów, którzy dusze mają miękkie jak kisiel. Kto najbardziej nienawidził Michnika? Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: Herbert, Burek, Rymkiewicz...
              niniwa2.cba.pl/wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html
              • indeed4 A to "nieporzucone kochanki płci męskiej" Michnika 14.04.11, 12:53
                niniwa2.cba.pl/wywiad.html

                " Dziś stosunki pomiędzy nimi są wzorowe. Michnik napisał wstęp do kilku zagranicznych wydań „Sąsiadów”, a „Gazeta Wyborcza” bardzo mocno angażuje się po stronie Grossa w debatach, jakie w Polsce wywołują jego książki."

                www.rp.pl/artykul/87277.html
                • mike.recz No wciąż się kochają i to chyba dobrze, czy nie? 14.04.11, 13:04
                  Nie każdy musi się na każdego obrażać.

                  Zwłaszcza, że akurat Herbert dla wielu urósł tylko dlatego, że obraził się na Michnika.

                  I to jest dopiero żałosne.
                  • woda_woda Re: No wciąż się kochają i to chyba dobrze, czy n 14.04.11, 13:17
                    mike.recz napisał:

                    > Herbert dla wielu urósł tylko dlatego, że obraził się na Michnika.
                    >
                    > I to jest dopiero żałosne.

                    Skoro tylko to o Herbercie wiedzą, to nic dziwnego.

                    • indeed4 A przepraszam bardzo - wydawało mi się 14.04.11, 13:39
                      że rozmawiamy o Herbercie, a nie o św. Heni Krzywonos :-)
                      • indeed4 Henia jest święta czy błogosławiona? 14.04.11, 14:10
                        całkiem się już pogubiłem, cholercia :-)

                        www.fakt.pl/Prowokacja-Matka-Boska-Krzywonoska-,artykuly,81743,1.html
              • woda_woda Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 12:55
                mike.recz napisał:

                Nie tylko to.

                Tu jest jeszcze taka sprawa ciekawa: w 70. latach Herbert był członkiem Prezydium ZLP, kawalerem Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski, później redaktorem ( w tym naczelnym) czasopism kulturalnych, wyjeżdżał często za granicę, odpoczywał w rządowych ośrodkach dla twórców, drukował - a Adam Michnik pracował jako robotnik w Róży Luksemburg i drukował w prasie podziemnej.

                W wolnej Polsce zaś to Herbert był "antykomunista" a Michnik "komuch" :)

                Ot, takie polskie piekiełko.

                • mike.recz Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:01
                  A Michnik miał w więzieniu maszynę do pisania!

                  :-)

                  • indeed4 Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:04
                    I to świetną - podobno brat mu przysłał ze Szwecji :-)

                    • mike.recz Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:10
                      I to był początek akcji "Żelazo":-)
                      • indeed4 Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:44
                        Mało wiesz.

                        Te rewelacje już dawno pod przysięgą zdementował esbek z Komisji Majątkowej.
                  • woda_woda Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:05
                    mike.recz napisał:

                    > A Michnik miał w więzieniu maszynę do pisania!
                    >
                    > :-)

                    E tam, ręcznie pisał :)

                    • mike.recz Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:14
                      woda_woda napisała:

                      > mike.recz napisał:
                      >
                      > > A Michnik miał w więzieniu maszynę do pisania!
                      > >
                      > > :-)
                      >
                      > E tam, ręcznie pisał :)
                      >
                      I to jest dopiero podejrzane!;)
                • indeed4 Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:02
                  Może napisz też ile lat miał w opisywanym czasie Michnik, a ile Herbert, moja droga.


                  Za PRL L. Wałęsa współpracował z SB i był TW Bolkiem - pytam, co z tego i co to zmienia?
                • p.heniu Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:15
                  Podobno Michnik judził i szczuł na Prymasa Wyszyńskiego ORMOwców w ortalionowych płaszczach. Prawda li to?
                  • mike.recz Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:35
                    Co Ty. To nie Wyszyński tylko Popiełuszko, nie judził tylko sam zabił. Poza tym wszystko się zgadza.
                    • p.heniu Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:46
                      Nie? Naprawdę? Uważam, że przedstawioną poniżej komunistyczną hołotę:
                      i40.tinypic.com/x6d4y0.jpg
                      i44.tinypic.com/2sagn6o.jpg
                      wzmagał moralnie w "Argumentach" Adam Michnik. Nie tylko on. Moczar, z którym Adam później się posprzeczał, też judził bojówkarzy.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 14:06
                        Czy tam gdzieś w tle nie majaczy nam młody Rysiek Kukliński, co to z komunistycznymi kolegami, w mundurze LWP pomagał organizować władzę ludową?
                        • mike.recz Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 14:11
                          www.wujekdobrarada.pl/wp-content/uploads/2007/02/religa_jaruzelski_1maja1988-copy.jpg
                          Pewnie miał na myśli "pupilka każdej władzy" jak sam o sobie mawiał.
                    • indeed4 Re: Porzucone przez niego kochanki płci męskiej: 14.04.11, 13:51
                      Księża też sami wydali na siebie wyrok, Szymborska poparła wyrok śmierci, bo ją o to prosili - nie wiedziała, że tak jak Herbert mieli manię samobójczą.
          • x2468 Re: Michnikowi też Herbertem : 14.04.11, 12:38
            Ktoś wsadził błazna na minę.Mogę się założyć ze był to Kur..ski.Błazen poezji Herberta nie zna.Gdyby znal to nigdy by tego fragmentu nie użył.Kur..ski natomiast uważa ze ciemny lud wszystko łyknie niczym pelikan stare trampki.Niestety(dla błazna) trochę się pomylił"Lemingi" znają dalszy ciąg przytoczonej frazy.
    • stanczyk-5 Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 12:06
      .. zrobila co musiala,olewanie Pana Ponurego
      jest ..woda na jego mlyn :(
      • cics Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 13:21
        Czy moglibyście pisać raczej 'ponuremu' z malej litery , aby uniknąć niejednoznaczności. . Jan Piwnik 'Ponury' z dużej litery, to osoba, która nie zasługuje na takie traktowanie na wątkach FK.
        • ave.duce Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 13:28
          Jak sądzisz, ile osób na FK WIE, kim był mjr Piwnik?
          • x2468 Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 13:45
            Ponieważ wiem,to nie pisze Ponury lecz błazen.Zgodnie zresztą z tym co napisał poeta Herbert w przesłaniu Pana Cogito.
            • contadore Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 13:49
              x2468 napisał:

              > Ponieważ wiem,to nie pisze Ponury lecz błazen.Zgodnie zresztą z tym co napisał
              > poeta Herbert w przesłaniu Pana Cogito.


              Ilu tu znawców poezji Herberta się znalazło.Widać niedawno kończyliście szkoły,jak ja chodziłem
              do szkoły to nikt nawet nie wspomniał o Herbercie.
            • ave.duce Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 15:24
              Ale którą wersję błazeńskiej twarzy miałby oglądać Jarosław K.?
          • contadore Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 13:47
            ave.duce napisała:

            > Jak sądzisz, ile osób na FK WIE, kim był mjr Piwnik?


            Dwie osoby.Ty i ja wiemy,że mjr. Jan Piwnik to "Ponury"
            • ave.duce Re: Pani Herbert plunęła Ponuremu w twarz 14.04.11, 15:24
              Cics też wie.
    • rccc Sokrates mial Ksantype, Herbert Dzieduszycka 14.04.11, 15:24
Inne wątki na temat:
Pełna wersja