kto ma prawo do Herberta?

14.04.11, 17:26
Może raz na zawsze to ustalimy.
Bo w sierpniu przy okazji sporu o mogiłę w Osowie zacytował go Jarosław Kurski. Wtedy zaprotestował bratanek poety.

Gdy teraz zacytował go Jarosław Kaczyński zaprotestowała wdowa. Na pewno osoba bliższa w sensie prawnym, ale obca w sensie biologicznym.

Na pewno Herbert nie pisał "Pana Cogito" z myślą o Jarosławie Kaczyńskim, ponieważ pewnie nie wiedział wtedy, że ktoś taki istnieje. Na pewno nie dał Kaczyńskiemu upoważnienia do "dysponowania swoim nazwiskiem" takiego jakie podobno udzielił Jacek Kaczmarski Adamowi Michnikowi (a przynajmniej Michnik nie omieszkał się tym pochwalić, na wszelki wypadek po śmierci Kaczmarskiego).
Jednak na podstawie wypowiedzi Herberta z ostatnich lat życia wiemy, że szczerze nie cierpiał Michnika i raczej nie życzyłby sobie, żeby cytował go dziennik, którego ten jest naczelnym, niechby tylko nominalnym. Co prawda według pani Herbertowej mówiąc to nie odpowiadał za to co mówi, no ale dokumentacji medycznej GW nie pokazała. No chyba że uznamy michnikofobię za jednostkę chorobową, no ale wtedy można mówić nawet o epidemii.
Tym niemniej ten Herbert jakiego pamiętamy z ostatnich lat życia prawdopodobnie myślałby tak jak JArkacz. I niestety to ten ostatni ma większe prawo do Herberta niż GW.
    • woda_woda Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 17:30
      piotr7777 napisał:

      > No chyba że uznamy michnikofobię za jednostkę chorobową

      Oczywiście Fobie to zaburzenia, które sie leczy.
    • gat45 Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 17:31
      Każdy czytelnik. Po to poeci wiersze wydają, żeby ich czytano i cytowano. Żaden bratanek ani żadna wdowa nic tu nie mają do gadania.

      A w jaki sposób czytelnik się cytatem posłuży - to już kwestia smaku i inni czytelnicy mają prawo go osądzić.
      • contadore Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 18:06
        gat45 napisała:

        > Każdy czytelnik. Po to poeci wiersze wydają, żeby ich czytano i cytowano. Żaden
        > bratanek ani żadna wdowa nic tu nie mają do gadania.
        >
        > A w jaki sposób czytelnik się cytatem posłuży - to już kwestia smaku i i
        > nni czytelnicy mają prawo go osądzić.



        Jestem tego samego zdania.
    • jacekm22 Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 17:32
      Czytaj ten twoj pisowski belkot , nie mamu ZADNYCH watpiwosci ze jestes PISowskim DEBILEM ....!!!
      • contadore Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 18:05
        jacekm22 napisał:

        > Czytaj ten twoj pisowski belkot , nie mamu ZADNYCH watpiwosci ze jestes PISowsk
        > im DEBILEM ....!!!



        Coś więcej poza tym wyższym kursem jazdy możesz powiedzieć? Oczywiście na temat.
    • indeed4 Ale zobacz, w jaki sposób 14.04.11, 17:33
      od razu ustawiasz dyskusję

      > Tym niemniej ten Herbert jakiego pamiętamy z ostatnich lat życia prawdopodobnie myślałby tak jak JArkacz. I niestety to ten ostatni ma większe prawo do Herberta niż GW.

      Tak, jakby prawo do Herberta miał albo JK i PiS albo GW, a nie można porozmawiać o tym w szerszym, pozapolitycznym, społecznym kontekście?
    • chwala_panu_prezydentu Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 17:35
      piotr7777 napisał:


      Na pewno nie dał Kaczyńsk
      > iemu upoważnienia do "dysponowania swoim nazwiskiem" takiego jakie podobno udz
      > ielił Jacek Kaczmarski Adamowi Michnikowi (a przynajmniej Michnik nie omieszkał
      > się tym pochwalić, na wszelki wypadek po śmierci Kaczmarskiego).

      Córka Jacka Kaczmarskiego występowała (występuje?) w Kabarecie Jana Pietrzaka.
    • cookies9 Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 17:35
      Społeczeństwo,ale nie oszołomstwo polityczne,które wykorzystuje do walki politycznej.
      • jon-ze-wsi A oszołomstwo to nie społeczeństwo? 14.04.11, 17:41
        Szerzysz szowinizm?
        • indeed4 Poeta Rymkiewicz osobiście zadeklarował swoje 14.04.11, 18:03
          polityczne sympatie po stronie Kaczyńskiego PiS, więc w tej sytuacji PiS może czuć się uprawnione do wykorzystywania jego twórczości, też pamiętając przy tym, że jego dorobek nadal pozostaje naszym wspólnym dziedzictwem narodowym.

          Herbert tego nigdy nie zrobił - uznanie na podstawie jego niechęci do III RP za sympatyka PiS jest dużym nadużyciem.
      • indeed4 Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 17:44
        Tez uważam, że Herbert jest mój - ani PO, ani PiS, czy też GW

        Jeszcze tego brakuje, żeby polityczne bagienko zawłaszczało sobie poetów i artystów - co to za jakaś dziwna maniera?
        • contadore Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 18:09
          indeed4 napisał:

          > Tez uważam, że Herbert jest mój - ani PO, ani PiS, czy też GW
          >
          > Jeszcze tego brakuje, żeby polityczne bagienko zawłaszczało sobie poetów i arty
          > stów - co to za jakaś dziwna maniera?


          Właśnie,ale to platfusy zaczęły obszczekiwać Jarka,no i włączyli do tego wdowę.
          • indeed4 Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 18:16
            Platfusy poczuły się uprawnione, bo wdowa poparła Komorowskiego - miała takie prawo, jej wybór.

            Ale wdowa po Herbercie, to nie Herbert. Nie wie i nie może wiedzieć, na kogo by jej mąż głosował i kogo by popierał, gdyby żył, dlatego przypisywanie politycznych sympatii osobom nieżyjącym uważam za wyjątkową nieuczciwość i świństwo. Nam, żyjącym, robić tego w żadnym razie nie wolno.

            • contadore Re: kto ma prawo do Herberta? 14.04.11, 18:18
              ndeed4 napisał:

              > Platfusy poczuły się uprawnione, bo wdowa poparła Komorowskiego - miała takie p
              > rawo, jej wybór.
              >
              > Ale wdowa po Herbercie, to nie Herbert. Nie wie i nie może wiedzieć, na kogo by
              > jej mąż głosował i kogo by popierał, gdyby żył, dlatego przypisywanie politycz
              > nych sympatii osobom nieżyjącym uważam za wyjątkową nieuczciwość i świństwo. Na
              > m, żyjącym, robić tego w żadnym razie nie wolno.


              Zgadzam się, też tak uważam.
    • jon-ze-wsi Przede wszystkim nikt nie złamał prawa. 14.04.11, 17:39
      Nie ma takiego prawa w cywilizowanym świecie, które zabrania cytowania dzieł literackich. Cały ten cyrk to sztuczna szopka. Takich szopek będzie teraz coraz więcej. Michnik i PO poruszą niebo i ziemię, aby zatrzymać PIS.
    • mariner4 Wielcy poeci mają zdolność przewidywania 14.04.11, 17:50
      Tak jak Herbert przewidział Kaczora, tak inny poeta Marian Hemar przewidział PiS i jego motłoch.


      Kto rządzi światem

      Po latach rozmysliwan,
      niemal u schylku zycia,
      dokonalem niezmiernie
      glebokiego odkrycia.

      Moje wielkie odkrycie
      raz na zawsze, niezbicie
      rozwiazuje odwieczna
      zagadke, mianowicie,

      rozstrzyga nieomylnie,
      ustala niezachwianie
      ostateczna odpowiedz
      na ciekawe pytanie,

      co dreczy nas od wiekow
      i wciaz wraca od nowa:
      kto rzadzi swiatem? jaka
      mafia anonimowa?

      Nie wierzcie w bajki. Nie ma
      zadnego synhedrionu
      sekretnych wladcow. nie ma
      zadnych "medrcow syjonu".

      Wiec to bajka. i bujda,
      ze "swiatem rzadza kobiety"
      i nieprawda, ze swiatem
      rzadza zydzi - niestety.

      Nie my, t.j. nie oni.
      nie zydzi i nie masoni,
      nie mormoni, nie kwakrzy
      nie fabrykanci broni.

      Nie junkrzy, nie sztabowi
      wojskowi kondotierzy,
      nie monopole, kartele,
      bankierzy ni bukmakierzy,

      Nie zwiazki zawodowe,
      nie "standard oil", nie watykan,
      nie internacjonalka
      kalwinow czy anglikan,

      nie miedzynarodowka
      komuny, czy "kapitalu" -
      Ktos inny. kto? - pytacie.
      zaraz, ludzie, pomalu.

      Gotowiscie na wszystko?
      Ha, dobrze, jam tez gotow.
      Sluchajcie: swiatem rzadzi
      wielka zmowa idiotow.

      Swiatem rzadzi sekretna
      pomiedzynarodowka
      agresywnego durnia
      i nadetego polglowka.

      Trade union grafomanow,
      tajna loza becwalow,
      klub cwiercinteligentow,
      konfederacja cymbalow,

      aeropag jelopow,
      jalowych namaszczencow,
      pompatycznych wazniakow,
      indyczych napuszencow.

      To oni, sprzymierzeni
      w powszechnym zwiazku, ktory
      rozstrzyga o powodzeniu
      teatru, literatury.

      Gramofonowej plyty,
      filmu, obrazu, symfonii.
      to oni decyduja
      o kulturze, to oni.

      Przydzielaja posady
      stypendia, nagrody, szanse,
      ordery, renumeracje,
      bonusy i awanse.

      Samym instynktem glupoty
      odnajduja sie wzajem.
      Rozumieja sie wspolnym
      jezykiem i obyczajem.

      I haslem, ktore wola
      z ochota razna i racza:
      kretyni wszystkich krajow
      laczcie sie! wiec sie lacza.

      Przeciw wszelkim ambicjom,
      przeciw wszystkim talentom,
      przeciwko swoim wrogom,
      przeciw nam - inteligentom.

      To oni - pan general,
      co dzis rozumie bezwiednie,
      jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac
      wszystkie wojny poprzednie.
      To cenzor, ktory skresla
      wszystkie madre kawaly,
      tak, aby w rekopisie
      same glupie zostaly.

      To krytyk, co belkoce,
      chociaz nikt go nie slucha
      i czepia sie cudzego
      piora, jak wesz kozucha.

      Ekonomista, ktory
      kosztem ogolnej nedzy
      uzdrowi "wymiane dewiz"
      i "pokrycie pieniedzy".

      To polityk, maz stanu
      dyplomata, co wkopie
      niewinnych ludzi w azji,
      w afryce i w europie

      w tak trudne sytuacje,
      w tak krete labirynty,
      w tak polityczne kanty
      i dyplomatyczne finty,

      ze z nich jedyne wyjscie
      na swiat i swiatlo Boze -
      przez wojne, ktorej nikt nie chce,
      przez morze krwi i morze

      lecz. - oni nas trzymaja
      w ryzach, za twarz i pod batem.
      to ONI - i to jest wlasnie
      ta mafia, co rzadzi swiatem.

      A jaka na nich rada?
      Bo czuje moi mili,
      ze z dziecieca ufnoscia
      pytacie mnie w tej chwili,

      musze prawde powiedziec,
      wbrew ufnosci dzieciecej:
      niestety, nas jest za malo.
      Durniow jest znacznie wiecej.

      My skloceni, wiec slabi.
      durnie zgodni, wiec silni.
      my sie czesto mylimy.
      durnie sa nieomylni.

      My sceptycy, zblakani
      na ziemi i na niebie -
      a ONI tak aroganccy
      i tacy pewni siebie

      i tacy energiczni
      ze serce z trwogi mdleje.
      Ach, nie znam zadnej rady.
      Mam tylko jedna nadzieje.

      Zyje tylko ta drobna
      otucha i nadzieja
      ze my umiemy smiac sie.
      A durnie nie umieja.

      Kto wie... moze po wiekach,
      kto wie... moze w oddali,
      to jedno przed durniami
      obroni nas i ocali.

      Tym smiechem was zaslonie
      i do serca przygarne.
      I moze nie pojdziemy
      ze wszystkim na he... <
    • mr.sajgon Napisze kto nie ma 14.04.11, 18:06
      Gazeta Wyborcza.
      • indeed4 Na pewno Michnik 14.04.11, 19:05
        bo Herbert go nie znosił

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,124300396,124307932,Michnikowi_tez_Herbertem_.html

        I Wprost, wiadomo za co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja