pan-kultura
16.04.11, 09:26
i proste.
Ot tak, wziąć dubeltówkę i iść do lasu zabić kilka dzików albo co się pod lufę nawinie
i Ani przywieść co by wieprzowiny nie żarła...
- och jaki on zaradny, kochający mąż i ojciec i taki .....
Oczywiście pomijam już "zaradność" utraty kilkudziesięciu ? set ? tysięcy dawnych marek RFN
bo czy to prawda ? a nawet skąd by je miał skoro jego praca polegała na uczeniu seminarzystów. Przecież taka kasa wymagałaby przynajmniej w tamtym czasie jakiś dużych oszustw, przekrętów czy złodziejstwa.
A dziś ?
Podobny do Tymińskiego ?
powiada : "to jest ponad moje siły i moją wytrzymałość"
psychol ?
NIE !
- cham :)