Dla Komorowskiego zawsze wszystko było łatwe

16.04.11, 09:26
i proste.

Ot tak, wziąć dubeltówkę i iść do lasu zabić kilka dzików albo co się pod lufę nawinie
i Ani przywieść co by wieprzowiny nie żarła...
- och jaki on zaradny, kochający mąż i ojciec i taki .....
Oczywiście pomijam już "zaradność" utraty kilkudziesięciu ? set ? tysięcy dawnych marek RFN
bo czy to prawda ? a nawet skąd by je miał skoro jego praca polegała na uczeniu seminarzystów. Przecież taka kasa wymagałaby przynajmniej w tamtym czasie jakiś dużych oszustw, przekrętów czy złodziejstwa.

A dziś ?

Podobny do Tymińskiego ?

powiada : "to jest ponad moje siły i moją wytrzymałość"

psychol ?

NIE !

- cham :)
    • vasilip Re: Dla Komorowskiego zawsze wszystko było łatwe 16.04.11, 09:59
      Pięcie z pisuarów wystarczy pepeszka.
      www.tvn24.pl/12690,1699599,0,1,posel-pis-pod-palacem-przydalaby-sie-pepesza,wiadomosc.html
      • pan-kultura Re: Dla Komorowskiego zawsze wszystko było łatwe 16.04.11, 10:16
        vasilip napisał:

        > Pięcie z pisuarów wystarczy pepeszka.
        > rel="nofollow">www.tvn24.pl/12690,1699599,0,1,posel-pis-pod-palacem-przydalaby-sie-pepesza,wiadomosc.html

        boisz się rozbrojenia jak Komorowski
        bez karabinu czujesz się bezradny na klapsa w pysk

        a jużci gdyby ktoś kolbą ci w ryj zajebał
        - a nie ty komuś
        tak jest z zydem Lityńskim, łajzą...................
Pełna wersja