qqazz
16.04.11, 18:03
Bo trudno inaczej nazwać autorów pomysłów o których nizej w sytuacji kiedy w kasie pusto i trzeba podnosić ceny na pokrycie bieżących niezbednych wydatków, no chyba, ze po prostu wzieli łapówki za zamówienia wtedy można ich nazwać inaczej.
wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/urzednicy-wyloza-miliony-na-techniczne-nowinki-w-m,1,4244399,region-wiadomosc.html
""Polska Gazeta Krakowska": Aż 46 mln zł urzędnicy chcą wyłożyć na nowoczesne "gadżety" w komunikacji miejskiej, m.in. : elektroniczne tablice na przystankach, kamery strzegące buspasów czy komputery pokładowe w tramwajach. 32 mln zł na ten projekt daje Unia, a 14 mln wykłada miasto.
Pytanie tylko, jak na tych inwestycjach skorzystają pasażerowie? Szczególnie, że miastu brakuje 30 mln zł na komunikację. Musi przez to podwyższać ceny biletów i skracać trasy."
pozdrawiam