mike.recz
17.04.11, 20:59
Wśród nich był dziennikarz "Gazety Polskiej" Michał Stróżyk, który z kamerą w ręku i laptopem usiłował dokumentować całe zajście. Jeden z funkcjonariuszy zwrócił się do niego niegrzecznie, by nie przeszkadzał im w pracy. Pan Michał odpowiedział, że nie odejdzie, że jest dziennikarzem i bycie w tym miejscu to jego praca. W tym momencie został gwałtownie powalony na chodnik przez kilku funkcjonariuszy, którzy rzucili mu się na plecy.
niezalezna.pl/9236-romaszewski-w-obronie-dziennikarzy-gp