haen2010
18.04.11, 08:35
Uwodzicielski Tusk, z obywatelstwem podobno ślub obiecał. Tylko zawsze zwiewa, gdy pojawiają się ceremonialne problemy.
Mówiąc poważnie, zawsze, gdy ludzie ooczekują zdania swego "przywódcy" w ważnej sprawie, Tusk chowa się do mysiej dziury, przeczekuje, patrzy która opcja zwycięży i potem staje na jej czele. Fachowiec od większości opinii zasmarkany. Taki Talleyrand.
Ostatnio się ulokował na czele opcji antyrosyjskiej, ale chyba go tam zyczliwie nie przyjęli.