Opodatkować produkcję na własne potrzeby!

19.04.11, 07:46
Minister Sawicki mówi, że jak ktoś nie ma żadnych dochodów, to nie ma z czego płacić składki zdrowotnej. A ja się pytam, to z czego żyje, jak nie ma dochodów? No więc chyba jednak żyje z tego, co na własne potrzeby wyprodukował, czyli iks jajek, ygrek wieprzków, ileś tam korców, worków, przyczep ziarna, itd.

Niech mi Sawicki nie mówi, że tego się nie da oszacować, wartości tej produkcji. I nie ma znaczenia, że przedsiębiorstwo rolne nie przynosi zysków, bo przecież jest wiele drobnych indywidualnych przedsiębiorstw, które też nie przynoszą zysków, ale ich właściciele składki opłacać muszą. Nikogo zyskowność nie interesuje.

No więc dlaczego golec w mieście ma płacić składkę za golca na wsi? Nie czumam...
    • wojtekwojtek44 Re: Opodatkować produkcję na własne potrzeby! 19.04.11, 11:39
      Popieram, jakoś nierolnikami nikt się nie przejmuje, no chyba, że to są górnicy, policjanci czy żołnierze. Rozszerzmy pytanie i o te grupy społeczne - dlaczego pozostali mają dopłacać do ich emerytur? W przypadku górników to oni i ich pracodawcy powinni zadbać o swoje świadczenia na starość i to byłoby kosztem uzyskania przychodu. W przypadku służb mundurowych chyba wszystkich normalnie myślących ludzi zalewa krew na widok emeryta agenta Tomka itp. Koniec z przywilejami dla tych którzy potrafią głośno krzyczeć.
    • woda_woda No nie. 19.04.11, 11:42
      A ja się pytam, to z czego żyje, jak nie ma dochodów?
      > No więc chyba jednak żyje z tego, co na własne potrzeby wyprodukował, czyli ik
      > s jajek, ygrek wieprzków, ileś tam korców, worków, przyczep ziarna, itd.

      Nie ma dochcodów, to znaczy, że konsumuje wszystko, co wyprodukuje.
      Mylisz przychód z dochodem.
      • taziuta Re: No nie. 19.04.11, 12:57
        woda_woda napisała:

        > Nie ma dochcodów, to znaczy, że konsumuje wszystko, co wyprodukuje.
        > Mylisz przychód z dochodem.

        Może i użyłem niewłaściwych określeń, ale powiedz mi, jaka jest różnica między tego typu rolnikiem, a jakimś ajentem kiosku Ruchu, który zarabia mniej niż 1000 zł miesięcznie, co mu nie wystarcza na zakup minimum niezbędnych do życia/konsumpcji rzeczy, czy zapłacenie czynszu, a jednak składkę zdrowotną z tego też musi opłacić?
        • woda_woda Re: No nie. 19.04.11, 13:03
          Zmodyfikuję twój przykład.

          Nie ma różnicy między takim rolnikiem a właścicielem domku w mieście, który robi swetry na drutach i wszystkie zużywa osobiście :)

          Tyle, że ten od swetrów nie ma dotacji na te ten domek oraz nie jest ubezpieczony na koszt innych.

          Oczywiście, że sprawy rolnictwa są postawione na głowie, ale jak dotąd nie znalazł sie mądry i odważny, który chciałby zrobić z tym porządek.
          • taziuta Re: No nie. 19.04.11, 13:10
            woda_woda napisała:

            /.../
            > Nie ma różnicy między takim rolnikiem a właścicielem domku w mieście, który robi swetry
            > na drutach i wszystkie zużywa osobiście :)

            I ten właściciel domku żywi się powietrzem? No bo jeśli iść konsekwentnie tym tropem, to rolnik powinien chodzić nago i bez butów, skoro całość swojej produkcji konsumuje. :)

            > Tyle, że ten od swetrów nie ma dotacji na te ten domek oraz nie jest ubezpieczony na koszt
            > innych.

            No i o to chodzi. Ten od swetrów musi płacić składkę zdrowotną, albo leczyć się prywatnie,
            podczas gdy za rolnika ubezpieczenie my płacimy...

            > Oczywiście, że sprawy rolnictwa są postawione na głowie, ale jak dotąd nie znal
            > azł sie mądry i odważny, który chciałby zrobić z tym porządek.

            Dla mnie to podobne prostytuowanie się (wchodzenie w koalicję z PSL, które to blokuje) jak wcześniej prostytuowało się SLD (i tak samo nie można było nic zrobić 'w tym temacie'), czy PiS z Samoobroną. Niech politycy później nie pitolą, że nic się nie da zrobić. Nie da, bo dla nich są ważniejsze sprawy, czyli zdobycie i utrzymanie władzy dla władzy.
            • woda_woda Re: No nie. 19.04.11, 13:14
              Jeśli idzie o PSL.
              Dla mnie to jakiś straszny anachronizm - partie nie polityczne a zawodowe, branżowe. PSL powinien zamienić się w związek zawodowy.

              Masz rację, oczywiście, że chodzi o lek przed utratą władzy. Dotyczy to, niestety, wszystkich poo kolei rządów.
            • chateau Re: No nie. 19.04.11, 17:06
              > I ten właściciel domku żywi się powietrzem? No bo jeśli iść konsekwentnie tym t
              > ropem, to rolnik powinien chodzić nago i bez butów, skoro całość swojej produkc
              > ji konsumuje. :)

              Słuszna uwaga.
              Albo dziewiarz hoduje potajemnie drób albo inną nierogaciznę oraz uprawia zboże w ogródku i warzywa na balkonie (lub odwrotnie) albo swoje sweterki opycha na lewo na bazarku.
              Rolnik zaś ma talent oraz krosna po babci.

              Tyle, że to problem dochodów z nieujawnionych źródeł (kontroli), a nie przepisów.
      • gat45 Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 15:23
        i ograniczmy się do żywności. Ktoś, nie rolnik, zarabia tylko tyle, żeby się wyżywić i wszystko na żywność wydaje. I płaci VAT. Czyli rolnik, jedzący "swoje", społeczeństwu winien jest VAT

        W którym miejscu się mylę ?
        • taziuta Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 15:43
          gat45 napisała:

          > i ograniczmy się do żywności. Ktoś, nie rolnik, zarabia tylko tyle, żeby się wy
          > żywić i wszystko na żywność wydaje. I płaci VAT. Czyli rolnik, jedzący "swoje",
          > społeczeństwu winien jest VAT
          >
          > W którym miejscu się mylę ?

          Myślę, że się nie mylisz. Jeśli całość przejada, i niczego nie sprzedaje 'pokątnie' by kupić ubranie, czylii łazi goły i wesoły, to jeśli nawet nie płaci składki na ubezpieczenie zdrowotne, to powinien zapłacić VAT od tego co zje. A zjadamy ponoć za około 250 zł na głowę miesięcznie, czyli rolnik powinien płacić VAT minimum 50 zł. od osoby na miesiąc.
          Jak ma 10 dzieci, to 500 zł plus 100 zł za siebie i żonę. :)

          Z drugiej strony, zdaje się że za dzieci należą się jakieś dodatko rodzinne. Ale czy należą się one również tym, którzy ani nie płacą składek zdrowotnych, ani VAT?
          • hummer Taziuto 20.04.11, 01:20
            taziuta napisał:

            > gat45 napisała:
            >
            > > i ograniczmy się do żywności. Ktoś, nie rolnik, zarabia tylko tyle, żeby
            > się wy
            > > żywić i wszystko na żywność wydaje. I płaci VAT. Czyli rolnik, jedzący "s
            > woje",
            > > społeczeństwu winien jest VAT
            > >
            > > W którym miejscu się mylę ?
            >
            > Myślę, że się nie mylisz. Jeśli całość przejada, i niczego nie sprzedaje 'pokąt
            > nie' by kupić ubranie, czylii łazi goły i wesoły, to jeśli nawet nie płaci skła
            > dki na ubezpieczenie zdrowotne, to powinien zapłacić VAT od tego co zje. A zjad
            > amy ponoć za około 250 zł na głowę miesięcznie, czyli rolnik powinien płacić VA
            > T minimum 50 zł. od osoby na miesiąc.
            > Jak ma 10 dzieci, to 500 zł plus 100 zł za siebie i żonę. :)
            >
            > Z drugiej strony, zdaje się że za dzieci należą się jakieś dodatko rodzinne. Al
            > e czy należą się one również tym, którzy ani nie płacą składek zdrowotnych, ani
            > VAT?

            Jeśli coś kupujesz to płacisz PTU. Jeśli nie kupujesz, a żyjesz z tego co wyprodukowałeś to nie. Podatek PTU płaci się tylko od tego co wprowadzono do obiegu publicznego. Rolnik kupujący młotek płaci PTU. Rolnik samemu sobie przerabiający stary lemiesz na młotek już nie.

            Opodatkowujesz nowalijki w swym ogrodzie? Wiesz ile kosztuje natka pietruszki lub szczypiorek z cebuli pod oknem w kuchni :)
        • hummer Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 15:49
          gat45 napisała:

          > i ograniczmy się do żywności. Ktoś, nie rolnik, zarabia tylko tyle, żeby się wy
          > żywić i wszystko na żywność wydaje. I płaci VAT. Czyli rolnik, jedzący "swoje",
          > społeczeństwu winien jest VAT
          >
          > W którym miejscu się mylę ?

          PTU jest podatkiem od wartości dodanej.
        • woda_woda Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 15:50
          gat45 napisała:

          > i ograniczmy się do żywności. Ktoś, nie rolnik, zarabia tylko tyle, żeby się wy
          > żywić i wszystko na żywność wydaje. I płaci VAT. Czyli rolnik, jedzący "swoje",
          > społeczeństwu winien jest VAT
          >
          > W którym miejscu się mylę ?

          W tym, że jeśli żywności nie kupuje, jej cena wynosi zero. A zero procent od zera równa się... hm.
          • gat45 Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 16:46
            Ta żywność kosztowałaby zero, gdyby dany rolnik nie dostawał dotacji.

            Znowu wykazałam się analfabetyzmem ekonomicznym ? Możliwe, ekonomię traktuję "na wyczucie" :)))
            • chateau Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 17:02
              Oczywiście służysz danymi bądź przykładami rolników, którzy produkują wyłącznie na własne potrzeby i biorą dotacje?
              • gat45 Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 17:13
                chateau napisał:

                > Oczywiście służysz danymi bądź przykładami rolników, którzy produkują wyłącznie
                > na własne potrzeby i biorą dotacje?
                >
                A skądże Ci to przyszło do głowy ? Przecież ja w tym wątku tylko pytania zadaję i do niegramotności ekonomicznej przyznaję się otwarcie ?

                Po prostu nie jestem w stanie wyobrazić sobie kogoś żyjącego w totalnej autarkii i jednocześnie w UE.
                • chateau Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 18:24
                  Nadinterpretowałem, przepraszam.

                  Chodzi o to, że autarkiczny "rolnik" zwykle nie dostaje dotacji od UE, bo ma za mało ziemi.
                  Jeśli coś sprzedaje, to okazjonalnie, na lewo i na tyle mało, że koszty kontroli przekroczyłyby zyski.
                  Ubezpieczenie takiego rolnika to ukryta forma pomocy społecznej.
          • dystans4 Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 18:22
            VAT jest podatkiem od wartości dodanej. Którą ktoś wytwarza w ilościach komercyjnych (utrzymuje się z tego) i konsumuje. A czy sprzedaje, czy kupuje, czy też tego nie robi, to inna sprawa. Ktoś też mógłby powiedzieć, że nie pracuje zawodowo, tylko na potrzeby własne i podatków nie płacić.
            Wartość mięsa, mleka, ziemniaków itd. łatwo wyliczyć. Cena rynkowa jest tylko podstawą do obliczenia wartości VAT.
            Pozdrowienia, buldog.
            • gat45 Re: Zostawmy na chwilę składkę zdrowotną 19.04.11, 20:20
              Kilka lat temu we Francji usiłowano opodatkować zorganizowaną pomoc sąsiedzką (typu - ty mi strzyżesz trawnik, ja daję korepetycje twojemu dzieciakowi). Oczywiście dopiero wtedy, kiedy pojawiły się punkty - lokale, gdzie można było dawać ogłoszenia. I nie wyszło, mimo że Francja świetnie umie nakładać podatki na wszystko.
              • hummer Biedna Francja 20.04.11, 00:52
                gat45 napisała:

                > Kilka lat temu we Francji usiłowano opodatkować zorganizowaną pomoc sąsiedzką (
                > typu - ty mi strzyżesz trawnik, ja daję korepetycje twojemu dzieciakowi). Oczyw
                > iście dopiero wtedy, kiedy pojawiły się punkty - lokale, gdzie można było dawać
                > ogłoszenia. I nie wyszło, mimo że Francja świetnie umie nakładać podatki na ws
                > zystko.

                Jest też głównym beneficjentem EU. Przykład Francji, jest przykładem chybionym, gdyż opisuje patologię. PTU jest zaś podatkiem od wartości dodanej. Nie sprzedajesz, nie dodajesz, nie ma PTU.
      • zoil44elwer Re: No nie. 20.04.11, 01:59
        Unijne dopłaty to przychód czy dochód? Moja emerytura też nie jest dochodem bo ją przejadam przed pierwszym a muszę płacić skł zdr i podatki.
    • inna57 Nawet nie wiecie jak to się robi. 19.04.11, 11:57
      Rolnik ma ziemię i bierze dopłaty z unii. Największe dopłaty bierze się za nic nierobienie. Ziemię się dzierżawi i dzierżawca na niej produkuje (jako dzierżawca nie ma prawa do dopłat). I tak oto mamy wioskowych milionerów którzy formalnie przymierają głodem i żyją z tego co wyprodukują na własne potrzeby. Są nawet w okolicach Warszawy które żyją z tego procederu. A kasa sama na koncie rośnie. Oto jakich mamy chłopków-roztropków. Głosy tych cwaniaków PSL ma jak w banku bo tylko on jest gwarantem trwania tego chorego układu. Gdyby każde gospodarstwo rolne było traktowane normalnie z normalnymi składkami ubezpieczeniowymi i podatkami to okazałoby się że i w budżecie dziury nie ma i służba zdrowia nie musi się zadłużać. Najciekawsze zaś jest to że największym beneficjentem procederu z dopłatami jest w Polsce kościół katolicki. To do tego były potrzebne te "odzyskiwane" majątki.
      • chateau Bez demagogii proszę. 19.04.11, 17:08
        A od jakiej powierzchni bierze się dopłaty? I jaki procent autarkicznych (produkujących wyłącznie na własne potrzeby) rolników łapie się na dopłaty?
        • inna57 To nie jest demagogia 19.04.11, 19:45
          We wsiach wokół Warszawy to jest powszechny proceder. Właściciel bierze dopłatę z unii + czynsz dzierżawny (umowny i pod stołem), dzierżawca na teoretycznym odłogu uprawia warzywa. Warzywa trafiają na warszawskie bazary. I jedyne co zyskuje na tym miasto to procent z placowego.

          I to nie ja to wymyśliłam, tylko takie są fakty. Być może dzieje się tak wokół innych dużych miast.
          • chateau Re: To nie jest demagogia 19.04.11, 20:24
            I robią to półhektarowi rolnicy czy cwaniacy, którzy skupili ziemię rolną?
    • pan.sajgon To mafia rolnikow ktora doi panstwo 19.04.11, 13:02
      zerujac na pracy innych.
      • wos9 I ciągle im mało. 19.04.11, 14:18
        pan.sajgon napisał:

        > zerujac na pracy innych.
        >
    • pan.kultura Re: Opodatkować produkcję na własne potrzeby! 19.04.11, 15:04
      wprowadzić odpowiednio grzywny za handel produktami spożywczymi wytworzonymi ponad własne potrzeby

      karać tak jak babcie co pietruszką handlują na ulicy

      ...i do tego nie potrzeba zmiany przepisów, a jedynie wywalić klikę z sanepidu,
      która dla korzyści partyjnych SLD od dawna nic w tym zakresie nie czyni...
      • zamurowany Re: Opodatkować produkcję na własne potrzeby! 20.04.11, 02:34
        pan.kultura napisała:

        > wprowadzić odpowiednio grzywny za handel produktami spożywczymi wytworzonymi po
        > nad własne potrzeby

        I nie zapominajmy przy tym o wymianie bezgotówkowej - towar za towar. Toż to by było podłe oszustwo podatkowe!

        Na przykład jak się dzieci w szkole wymienią kanapkami - grzywna 100zł.
    • hummer Bzdura. 20.04.11, 01:40
      A jak chcesz to zrobić? Poległ na tym Sąd SZA. Chciał opodatkować Amiszów. Nie było trudnym wykazać, że Amisze nie potrzebują SZA i są samowystarczalni. Czy Ty Taziuto opodatkowałeś cebulę dającą Ci szczypiorek na kuchni w oknie? Wiesz ile szczypiorek jest warty na wolnym rynku?
    • zamurowany Usługi na własne potrzeby też opodatkować! 20.04.11, 02:06
      Na przykład jak pozmywasz po sobie naczynia, to należy opodatkować usługę według średnich stawek na zmywaku.
      • dirloff "obowiązek małżeński" też!;-) 20.04.11, 02:54
        Możnaby także opodatkować tzw. "małżeński obowiązek", czyli wzajemne świadczenie sobie usług seksualnych. Wprowadzić odpowiednie stawki za dane czynności, pozycje, style. Natomiast wszystkie usługi seksualne świadczone poza związkami małżeńskimi obciążyć dodatkowo jakimś wysokim "domiarem". Na tyle wysokim, aby wymuszać zawieranie małżeństw. Taka stymulacja przy pomocy skarbówki.
        • zamurowany Re: "obowiązek małżeński" też!;-) 20.04.11, 10:02
          dirloff napisał:

          > Możnaby także opodatkować tzw. "małżeński obowiązek", czyli wzajemne
          > świadczenie sobie usług seksualnych.

          To jest tak oczywiste, że już nawet nie pisałem. A jeśli dojdzie do poczęcia, to wyciągniemy taki cennik(*), że się zbereźnicy z podatku nie wypłacą!



          (*) Podatek od usługi poczęcia (na własne potrzeby oczywiście) powinien być naliczany według średnich cen usługi invitro. Niby dlaczego rozpustnicy mają mieć za darmo to, na co inni słono płacą?
    • w111mil genialne! umyłem okno -wykonałem usluge na swoje p 20.04.11, 10:07
      otrzeby!
      To sposób na uratowanie budżetu!
    • strikemaster Re: Opodatkować produkcję na własne potrzeby! 20.04.11, 10:10
      Własnoręczne wbijanie gwoździ we własce ściany celem powieszenia obrazów tez powinno być opodatkowane, wartość tej pracy da się przecież oszacować.
      • taziuta Ha, ha, ha... 20.04.11, 10:16
        strikemaster napisał:

        > Własnoręczne wbijanie gwoździ we własce ściany celem powieszenia obrazów tez powinno
        > być opodatkowane, wartość tej pracy da się przecież oszacować.

        Jeszcze nie chwyciliście, że chodzi o składki zdrowotne, których rolnicy nie płacą, ale z opieki, za którą my płacimy, korzystają? Nie płacą, bo ponoć nie mają żadnych dochodów, a ja się pytam, to z czego żyją? Jeśli z pomocy rodziny, to niech rodzina zapłaci też za nich ubezpieczenie, i tyle.
        • zamurowany Re: Ha, ha, ha... 20.04.11, 11:41
          taziuta napisał:

          > Jeszcze nie chwyciliście, że chodzi o składki zdrowotne

          Nie wiem jak inni, ale ja chwyciłem w lot. Pomysł kolejnego podatku - za towary i usługi wykonywane na własne potrzeby (np. rzeżucha na parapecie, mycie naczyń, okien, wbijanie gwoździ) - uważam za błyskotliwy i wart szerokiego rozpropagowania.
        • strikemaster Re: Ha, ha, ha... 20.04.11, 11:43
          Tyle, że takie stawianie sprawy spowoduje opodatkowanie każdej działalności na własne potrzeby. Przecież do tych gwoździ niektórzy zatrudniają ekipę i płacą w związku z tym podatek. Inni wbijają sami oszukując fiskusa. Analogia jest pełna.
    • domis086 Re: Opodatkować produkcję na własne potrzeby! 20.04.11, 12:10
      Jak nałożycie wieksze podatki na rolnikow to cena zywnosci wzrosnie z 3razy i zobaczymy jak wtedy będziecie pisczeć
    • w.i.l Co by tu jeszcze opodatkować panowie, 20.04.11, 12:21
      co by tu jeszcze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja