Wspomnienie z roku 2005

20.04.11, 18:01
Przed jakąś (trudno orzec jaką, bo powoływano je wtedy hurtowo przy totalnej bierności lewicy, nawet pan premier - kuriozum w skali światowej - zapisał sie wtedy do partii opozycyjnej) "komisją śledczą" składała zeznanie Jolanta Kwaśniewska.
I to była prawdziwa lekcja stylu, a nie pretensjonalne rozważania, jakie Jola prowadzi w tv czy jakichś tam poradnikach - ani na moment nie dała się zagonić sforze, chociaż pieski- mieszańce (tak eufemistycznie określę tych panów) próbowały ją dopaść z niesamowitą agresją przez kolka godzin.
Jolka była logiczna, zdecydowana, stanowcza, bardzo jasna, znacznie lepsza od wielu wystąpień swego męża. Wtedy pomyślałem, że może faktycznie byłaby dobra kandydatką?

Jesli w tej komisji był ktos z SLD, to kompletnie niewidoczny - zastrachany i zatupany zapewne, żenada.
Ale pozostali wyryli sie w pamięc: Wasserman, Giertych, chyba Macierewicz i najbardziej napastliwy i agresywny, solidubek Miodowicz z PO.

Dobrze by było, gdyby jakas telewizja przypomniała nagranie z tego "przesłuchania" przed wyborami. POuczające przypomnienie.
    • simera16 Re: Wspomnienie z roku 2005 20.04.11, 18:10
      honeyr napisał:
      >
      >
      > Dobrze by było, gdyby jakas telewizja przypomniała nagranie z tego "przesłuchan
      > ia" przed wyborami. POuczające przypomnienie.
      >
      To tak, jakby perły przed wieprze rzucać...
    • zgred-zisko Re: Wspomnienie z roku 2005 20.04.11, 18:26
      Nagrania z tych komisji powinny stanowić podstawowy materiał pokazowy dla studentów prawa.
      Wspaniały pokaz, jak w aurze sejmowej można łamać prawo, stanowić nowe, nie istniejące przepisy, terroryzować świadków, tworzyć dowody. A wszystko przy współpracy
      "niezależnych ekspertów" zastępujących ustawodawcę. Niektórym wystarczyło sowite wynagrodzenia a innym lampasy generalskie.
Pełna wersja