ludobojstwo, sedno sprawy (Prezes)

20.04.11, 21:46
"(...)My, Polacy, nie możemy się zgadzać, żeby masowe mordowanie naszych rodaków było zbrodnią mniejszą, niż masowe mordowanie innych narodów, a to się nieustannie powtarza - oświadczył Kaczyński na konferencji prasowej. (...)"

To chyba juz wiadomo, o co chodzi z ludobojstwem. Nie chodzi o definicje, a prawo, ale o godne miejsce w szeregu wsrod narodow, ktore doswiadczyly takiej zbrodni. Chodzi o to, zeby wszyscy wiedzieli i zakodowali to sobie w pustych glowach, ze cierpielismy tak samo mocno jak inni. A pewnie nawet mocniej. To nasza racja stanu.


www.tvn24.pl/12690,1700249,0,1,kaczynski-prof-kuzniar-do-dymisji,wiadomosc.html
    • titerlitury pytanie 20.04.11, 21:50
      czy ma sens analizowanie i emocjonowanie się słowotokiem chorego człowieka?
      • bryt.bryt Re: pytanie 20.04.11, 21:54
        titerlitury napisała:

        > czy ma sens analizowanie i emocjonowanie się słowotokiem chorego człowieka?

        Jesli wygra wybory, to bedzie za pozno.
        • pies_na_czarnych Re: pytanie 20.04.11, 22:34
          bryt.bryt napisał:

          > titerlitury napisała:
          >
          > > czy ma sens analizowanie i emocjonowanie się słowotokiem chorego człowiek
          > a?
          >
          > Jesli wygra wybory, to bedzie za pozno.
          >

          Jesli. :o)
          Ten glupek nie ma najmniejszych szans na wygranie. No chyba, ze uda mu sie nastepny pogrzeb przed samymi wyborami.
Pełna wersja