Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziadu?

21.04.11, 08:57
"Takie głosy napędzały teorię o prezydenckim „Ląduj, dziadu!”. Dziś wypadałoby jednak zawołanie to rzucić prosto w twarze ludziom, którzy w politycznej nawalance odlecieli tam, gdzie w powodzi kłamstw zatykają się ostatnie rynsztoki. Zapytam więc w imieniu rodzin prezydenta, generała Błasika i pilotów. Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziadu? "

Bez cienia zazenowania opluwali ludzi ktorzy zgineli zaslugujac sobie na miano hien zywiacych sie smiercia. Dzis pelnia wazne funkcje panstwowe w nagrode za to ze potrafili opluc zmarlych.

Tomasz Nałęcz: - Wiem, że piloci z własnej woli nie ryzykowaliby lądowania. Nie uwierzę w opis, że winni katastrofy smoleńskiej są piloci”.
    • cookies9 Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:06
      od kiedy Nałęcz jest dla ciebie autorytetem? od tej wypowiedzi? już wierzymy w sztuczną mgłę:-)))
      • pan.sajgon Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:18
        cookies9 napisała:

        > od kiedy Nałęcz jest dla ciebie autorytetem? od tej wypowiedzi? już wierzymy w
        > sztuczną mgłę:-)))
        Masz racje nigdy nie byl i nie bedzie, to tzw. obrotowiec ktory lepi sie do kazdego pod warunkiem ze za jego plecami Nalecz widzi zlob.:-)))
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:19
      Pan Nałęcz broni honoru polskich pilotów.
      • mr.sajgon Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:28
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Pan Nałęcz broni honoru polskich pilotów.
        A co z poszanowaniem prawdy ? Mordy nie nalezy rozpuszczac dopoki nie ma wynikow prac komisji, o tym powinien wiedziec ktos kto jest ministrem.
        • pies_na_czarnych Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:37
          mr.sajgon napisał:

          > obraza.uczuc.religijnych napisał:
          >
          > > Pan Nałęcz broni honoru polskich pilotów.
          > A co z poszanowaniem prawdy ? Mordy nie nalezy rozpuszczac dopoki nie ma wyniko
          > w prac komisji, o tym powinien wiedziec ktos kto jest ministrem.
          >

          Przeciez nie ma jeszcze wynikow wiec dlaczego rozpusciles swoja morde?
          • pan.sajgon Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 11:49
            pies_na_czarnych napisała:


            > Przeciez nie ma jeszcze wynikow wiec dlaczego rozpusciles swoja morde?
            >
            Posluchaj mordo ty moja ja nigdzie nikogo nie ocenilem tylko skrytykowalem tych co mordy rozpuscili.
            A teraz grzecznie przepros zmow paciorek i idz do plebana on juz sie toba zaopiekuje.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:41
          Prawda jest taka że trzeba bronić polskich pilotów.
          • pies_na_czarnych Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 09:45
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Prawda jest taka że trzeba bronić polskich pilotów.

            i honoru zapijaczonego genirala.
          • pan.sajgon Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 11:50
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Prawda jest taka że trzeba bronić polskich pilotów.
            To oni sa takie ofiary losy ze bronic sie sami nie potrafia ? Czekaja na ciebie ;-))
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 11:56
              Podobno to nie po polsku oczerniać pilotów, oczernianie pilotów to popieranie ruskiej wersji. Pan Nałęcz daje odpór rosyjskiej wersji i broni pilotów.
              • man_sapiens Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 16:02
                > Podobno to nie po polsku oczerniać pilotów, oczernianie pilotów to popieranie r
                > uskiej wersji. Pan Nałęcz daje odpór rosyjskiej wersji i broni pilotów.

                Jeżeli widoczność na lotnisku była znakomita, to faktycznie obwinianie pilotów o próbę lądowania w warunkach absolutnie do tego nie upoważniających byłoby oczernianiem. Ale widoczność była poniżej 100m. To, czy tylko piloci popełnili błąd, czy też ktoś jeszcze, to inna sprawa. Ale nawet gdyby okazało się, że kontroler lotu powinien zamknąć lotnisko albo że ktokolwiek naciskał na pilotów - w niczym to nie zmieni ich winy.
                • wos9 Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 16:57
                  man_sapiens napisał:

                  > > Podobno to nie po polsku oczerniać pilotów, oczernianie pilotów to popier
                  > anie r
                  > > uskiej wersji. Pan Nałęcz daje odpór rosyjskiej wersji i broni pilotów.
                  >
                  > Jeżeli widoczność na lotnisku była znakomita, to faktycznie obwinianie pilotów
                  > o próbę lądowania w warunkach absolutnie do tego nie upoważniających byłoby ocz
                  > ernianiem. Ale widoczność była poniżej 100m. To, czy tylko piloci popełnili błą
                  > d, czy też ktoś jeszcze, to inna sprawa. Ale nawet gdyby okazało się, że kontro
                  > ler lotu powinien zamknąć lotnisko albo że ktokolwiek naciskał na pilotów - w n
                  > iczym to nie zmieni ich winy.

                  Jestem tego samego zdania.
    • kaczy_mozdzek Co z tego, że wg. proroków nie było"ląduj dziadu", 21.04.11, 09:22
      skoro BYŁO "ląduj dziadu"?!

      Ja to wiem, ty to wiesz i wszyscy wiedzą, tylko prokuratorowi się znów coś dokumentnie popieprzyło!!
      :)))
      • mr.sajgon Re: Co z tego, że wg. proroków nie było"ląduj dzi 21.04.11, 09:29
        kaczy_mozdzek napisał:

        > skoro BYŁO "ląduj dziadu"?!
        >
        > Ja to wiem, ty to wiesz i wszyscy wiedzą, tylko prokuratorowi się znów coś doku
        > mentnie popieprzyło!!
        > :)))
        >
        Wszyscy wiedza ze GW to GP i co ty na to hee ?
        • pies_na_czarnych Re: Co z tego, że wg. proroków nie było"ląduj dzi 21.04.11, 09:35
          Nie mozna udowodnic to nie znaczy, ze nie bylo naciskow. Dla normalnego czlowieka obecnosc generala w kokpicie wystarcza, aby to uznac za wywieranie presji.
          • abdank27 Re: Co z tego, że wg. proroków nie było"ląduj dzi 21.04.11, 09:49
            pies_na_czarnych napisała:

            > Nie mozna udowodnic to nie znaczy, ze nie bylo naciskow. Dla normalnego czlowie
            > ka obecnosc generala w kokpicie wystarcza, aby to uznac za wywieranie presji.
            ***
            Absolutna racja. Sama obecność najwyższego szefa lotnictwa za plecami pilota, jest rzeczywistym wywieraniem presji. Wcale nie trzeba powiedzieć "Ląduj dziadu!" A jeśli do tego dołożyć perspektywę doniesienia do prokuratury przez jakiegoś genetycznego patriotę który się poskarży, że pan kapitan ciągał prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej po obcych i wrogich landach, bo mu się nie chciało lądować, to mamy komplet okoliczności.
        • kaczy_mozdzek Re: Co z tego, że wg. proroków nie było"ląduj dzi 21.04.11, 12:15
          mruczący sajgon napisał:

          > Wszyscy wiedza ze GW to GP i co ty na to hee ?

          Gazeta Wyborcza to Gazeta Polska??
          Chyba cię powikłało! Hee??
          :)))
    • gat45 Chyba wszyscy(śmy) już za dużo powiedzieli, 21.04.11, 10:33
      po obu stronach. Marzy mi się, żeby ta spirala wreszcie pękła, ale wiem, że to tylko marzenie, niestety.

      Co do nacisku : mnie samej zawsze się wydawało, że piloci latali pod presją od czasu incydentu gruzińskiego. Że tamta, niepotrzebnie rozdmuchana sprawa, sprawiła, że presję odczuwali potem zawsze, przy każdym locie. Toutes proportions gardées, miałam w początkach swojej pracy zawodowej szefa laboratorium, który "zarządzał materiałem ludzkim" w sposób apodyktyczny i bardzo gwałtowny. Nigdy nie popełniało się tylu błędów, co za jego rządów. Na szczęście dość szybko przeniesiono go do pracy wyłącznie badawczej, bo naukowcem był rzeczywiście wysokiej klasy. A instytut mądrze zrobił...
      • pies_na_czarnych Re: Chyba wszyscy(śmy) już za dużo powiedzieli, 21.04.11, 10:37
        Kaczus juz w Gruzji podpisal wyrok na siebie i pozostalych. Wymieniajac doswiadczonego pilota na niedouczonego przypieczetowal ten wyrok.
      • pan.sajgon Re: Chyba wszyscy(śmy) już za dużo powiedzieli, 21.04.11, 11:54
        gat45 napisała:

        > po obu stronach. Marzy mi się, żeby ta spirala wreszcie pękła, ale wiem, że to
        > tylko marzenie, niestety.
        Tutaj pelna zgoda.

        > Co do nacisku : mnie samej zawsze się wydawało, że piloci latali pod presją od
        > czasu incydentu gruzińskiego. Że tamta, niepotrzebnie rozdmuchana sprawa, spraw
        > iła, że presję odczuwali potem zawsze, przy każdym locie. Toutes proportions
        > gardées
        , miałam w początkach swojej pracy zawodowej szefa laboratorium, kt
        > óry "zarządzał materiałem ludzkim" w sposób apodyktyczny i bardzo gwałtowny. Ni
        > gdy nie popełniało się tylu błędów, co za jego rządów. Na szczęście dość szybko
        > przeniesiono go do pracy wyłącznie badawczej, bo naukowcem był rzeczywiście wy
        > sokiej klasy. A instytut mądrze zrobił...
        Nie ma takiego pilota na swiecie ktory by sie nie stresowal majac na pokladzie glowe panstwa. Od tego sa odpowiednie testy ktore wykluczaja jednostki malo odporne. Nie kazdy nadaje sie na zawodowego kierowce a co dopiero mowic o pilotach obslugujacych rzad i prezydenta.
        Jedno jest pewne to co sie dzialo w tym pulku chluby mu nie przynosi.
        • gat45 Re: Chyba wszyscy(śmy) już za dużo powiedzieli, 21.04.11, 12:35
          pan.sajgon napisał:

          > gat45 napisała:
          >
          [...]
          > Nie ma takiego pilota na swiecie ktory by sie nie stresowal majac na pokladzie
          > glowe panstwa. [...]

          No właśnie ! Nawet jeżeli ta głowa jest dobrotliwa i wyrozumiała, lub przynajmniej obojętna. Rozdmuchany incydent gruziński z całą pewnością tego stresu nie obniżył. Wrost przeciwnie.

          Czyli pułk i jego wady swoją drogą, a atmosfera lotów swoją. Przecież to się wszystko składa i dodaje.
    • conrajewsterror perfidnie nie maja honoru -także pozostający pod 21.04.11, 10:41
      -ich toksycznym wpływem -podobnie .
    • nie_pis_mienny Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 11:59
      pan.sajgon napisał:

      > Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziadu

      Od tego "kopania w pomnik..." pomieszało się autorowi w łepetynie. Wzorem Kłamczyńskiego zachciewa mu się przeprosin (od narodu)!
      Nie bierze do pustej łepetyny, że słowa Kazany:"...no to mamy problem..." nie dotyczyły w tamtych okolicznościach odcisków na stopie "panaprezydenta" tylko lądowania.

      Tak to jest jak za dużo się kopie. Mnóstwo mikrourazów przeniosło sie na mózg i dało rezultaty jak widać.

      :-) :-) :-) :-) :-) :-)
    • wos9 A ile R O D Z I N miał prezydent? 21.04.11, 12:18
      pan.sajgon napisał:

      > "Takie głosy napędzały teorię o prezydenckim „Ląduj, dziadu!”. Dziś
      > wypadałoby jednak zawołanie to rzucić prosto w twarze ludziom, którzy w polity
      > cznej nawalance odlecieli tam, gdzie w powodzi kłamstw zatykają się ostatnie ry
      > nsztoki. Zapytam więc w imieniu rodzin prezydenta, generała Błasika i pilotów.
      > Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziadu? "
      >
      > Bez cienia zazenowania opluwali ludzi ktorzy zgineli zaslugujac sobie na miano
      > hien zywiacych sie smiercia. Dzis pelnia wazne funkcje panstwowe w nagrode za t
      > o ze potrafili opluc zmarlych.
      >
      > Tomas
      > z Nałęcz: - Wiem, że piloci z własnej woli nie ryzykowaliby lądowania. Nie uwie
      > rzę w opis, że winni katastrofy smoleńskiej są piloci”.
    • zoil44elwer Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 12:46
      pan.sajgon napisał:


      >
      > Tomas
      > z Nałęcz: - Wiem, że piloci z własnej woli nie ryzykowaliby lądowania. Nie uwie
      > rzę w opis, że winni katastrofy smoleńskiej są piloci”.


      Własna wola oficerów średniej rangi? Ma wykonywać rozkazy wyższych stopniem i szlus.
    • alistair-p Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 13:03
      Na razie nie ma za co przepraszać,powiedziano tylko że na dzień dzisiejszy nie ma dowodów na naciski.Pewności żadnej nie ma.Ciekawe co udostepnią nam duńczycy,oni maja nagrane rozmowy prowadzone z tego samolotu.
      • baabeczka Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 13:15
        No to w takim razie Pis nie moze robic nic innego,jak tylko przepraszac,
        ale ty nie zrozumiesz tego, sajgon,bo tez obrazasz wkolo,
        taka pisowska niewinowata natura
      • gat45 Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 14:25
        Nie rozumiem tego podniecenia Duńczykami i w ogóle rozmową braci K. Chyba nikt nie myśli, że pan Jarosław powiedział do brata "powiedz pilotowi, że musi wylądować, nawet jeżeli on twierdzi, że nie podoła". A tylko taki tekst nie podlegałby dalszej egzegezie :(((.

        Musimy uspokoić się sami i pogodzić się z ideą, że tutaj nikt nie "wygra". Stał się straszny wypadek, spowodowany długim i grubym splotem rozmaitych okoliczności. Za dużo osób i instytucji ma w nim swój udział, żeby winę jasno określić. Chyba jesteśmy na tyle dorośli, żeby to pojąć ?
        • gat45 Muszę skarcić się sama :((( 21.04.11, 14:28
          gat45 napisała:

          > Nie rozumiem tego podniecenia Duńczykami i w ogóle rozmową braci K. Chyba nikt
          > nie myśli, że pan Jarosław powiedział do brata "powiedz pilotowi, że musi wyląd
          > ować, nawet jeżeli on twierdzi, że nie podoła". A tylko taki tekst nie podlegał
          > by dalszej egzegezie :(((.
          >
          > Musimy uspokoić się sami i pogodzić się z ideą, że tutaj nikt nie "wygra". Stał
          > się straszny wypadek, spowodowany długim i grubym splotem rozmaitych okoliczno
          > ści. Za dużo osób i instytucji ma w nim swój udział, żeby winę jasno określić.
          > Chyba jesteśmy na tyle dorośli, żeby to pojąć ?

          Nie powinnam była mówić o "winie". Erratum : Za dużo osób i instytucji ma w nim swój udział, żeby przyczynę jasno określić
        • baabeczka Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 14:29
          Masz taka nadzieje, ze obrazona strona to pojmie?
          osobiscie watpie,
          ona wie swoje i juz,
          nawet to sledztwo juz niepotrzebne...
        • zoil44elwer Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 14:35
          Np:Winny zegarmistrz bo nie naprawił pałacowego budzika i para prezydencka spóżniła się na lotnisko i musiano na nich czekać.To ważne bo pogoda nad lotniskiem godzinę wcześniej była lepsza.Np winni mechanicy bo naprawili samolot.Gdyby nie naprawili nie byłoby lotu.Itd i itp.
          • gat45 Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 14:39
            Może i te powody również. Ja myślałam o poważniejszych.
            • zoil44elwer Re: Przeprosisz, jeden z drugim? Potrafisz, dziad 21.04.11, 15:05
              Spóżnienie to poważny i ważny przyczynek do katastrofy.Gdyby się nie spóżnili byłaby mniejsza presja na konieczność lądowania w Smoleńsku.Pierwotny plan wylotu o godz 6 był przełożony a i tak na tą póżniejszą godzinę startu się spóżnili.
    • anty.po.lszewik Sajgon co ty wymagasz od motłochu. 21.04.11, 15:12
      Przecie to kompletne dno moralne.
      Oni nawet ciemniakami nie są.
      Bo określenie ich ciemniakami to dla nich habilitacja.
      • gat45 Re: Sajgon co ty wymagasz od motłochu. 21.04.11, 15:25
        CZEGO. wymaga się CZEGOŚ, a nie COŚ.
        • anty.po.lszewik Dzięki Panie Prezydencie KOmorowski. 21.04.11, 15:37

          • anty.po.lszewik Ale Pan się zamaskował Panie Prezydencie. 21.04.11, 15:39
            Gratuluję.
            • wos9 twoje podobieństwo do prezesa jest uderzające. 21.04.11, 17:27
              anty.po.lszewik napisał:

              > Gratuluję.
    • kaczy_mozdzek Za prawdę się nie przeprasza! 21.04.11, 16:10
      Tylko wali prosto w przepite kacze ślepia.
    • piq za co, tow. hoszimin? 21.04.11, 16:52
      A kogoż to cytujecie, tow. hoszimin, kto się ośmiela wypowiadać "w imieniu rodzin prezydenta, generała Błasika i pilotów"? Czy w imieniu rodziny Karpiniuka albo Szmajdzińskiego, albo Dolniaka także? A może też w imieniu Prezydenta Kaczorowskiego? Jeśli to nie jakiś kompletny cymbał, to z pewnością człowiek, którego chwilowo - mam nadzieję - a nie na stałe, jak was, zaćmiło.
Pełna wersja