olga_w_ogrodzie
22.04.11, 21:14
PiS się boi, że w trakcie wyborów zaprzańcy podosypują głosy, sfałszują lub wyniosą bądź wniosą karty.
dlatego ludzie PiS w liczbie 25 tys. będą czuwać.
jeśli wybory potrwają 2 dni, to także w nocy zamierzają strzec urn przed zdradzieckimi łapami tych, co to tam, gdzie ZOMO.
w tej sytuacji, zaprzańcy, postkomuchy i także, jak mniemam PSLowcy, zwolennicy RPP i PJN również powinni przygotować 25. tysięczne zastępy swoich mężów zaufania, by PiSowcy nie zostali w nocy z urnami sam na sam, bo nie wiadomo co tam im do głowy przyjdzie.
mogą, na ten przykład, zauważyć, iż spore tabuny wyborców przychodzą z palikotowym znaczkiem w klapie.
no i się tak przestraszą, że Palikotowcy wygrają, iż nocą podpalą urny.
albo schowają gdzie i potem naopowiadają, iż to bandy Ruskich je wykradły.
paranoi nigdy dość dla co poniektórych.