olga_w_ogrodzie
25.04.11, 21:15
Andrzej Zybertowicz, wykładowca w Instytucie Socjologii UMK i doradca Ś.P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ds. bezpieczeństwa państwa, wyjaśnił w "ND" sprawę podziału Polaków oraz wskazał czego ma się nauczyć lud posiadający w sercu Boga i ojczyznę, by móc wskrzesić ideę IV RP.
zdaniem p. Zybertowicza, w Polsce są "cyniczne", "wygrane elity", które wzorem Goebbelsa jakoś przekonały społeczeństwo, iż to nie one, ale pozostali podzieliły naród.
elity "kontrolują najważniejsze zasoby (w tym środki zmasowanego przekazu)"
/zmasowany przekaz - to miała być kpina, pogarda ?/
i są jeszcze ci pozostali czyli "przegrani", "lud - bardzo często niedouczony, pogubiony, nierzadko dający sobą manipulować. Ale zarazem - i to bardzo obecne elity niepokoi - ten lud ma w sercu Boga i Polskę."
wg p. Zybertowicza, przez to, że nie mają Boga i Polski w sercu, bogacze czyli elity nie są najczęściej zdolni do poświęceń jak lud.
"Ta zdolność to szansa na wyrównanie nierówności zasobów materialnych, jaka występuje między stronami konfliktu."
/ to o wyrównywaniu nierówności brzmi mi znajomo z czerwonym kojarząc się kolorem.
a twierdzenie, że skoro nie jest się zwolennikiem PiS, to jest się ateistą...- no, no. /
by ożywić IV RP, jak pisze autor tekstu, nalezy wyciągnąć rękę do pogubionych zwolenników PO, " którzy spoza ciągów liter snutych przez "Gazetę Wyborczą" nie widzą już swojej Ojczyzny. Albo widzą w sposób tak inny od naszego, iż wydaje nam się absurdalny."
a do tego, by ich przyciągnąć są potrzebne umiejętności przywódcze.
" tych umiejętności można się nauczyć." - pociesza p. Zybertowicz.
" Z czego one się składają? Obejmują takie rzeczy, jak: umiejętne wypowiadanie się na kontrowersyjne tematy, stawianie czoła niewłaściwemu postępowaniu, spokojne wyrażanie (nie wykrzykiwanie w tłumie!) zdania przeciwnego do opinii autorytetów, pozyskiwanie sojuszników, prowadzenie spotkań, zachowywanie samokontroli, skuteczne wpływanie na zachowania współpracowników.
To nie jest czarna magia; tego wszystkiego można się nauczyć. Dzięki badaniom naukowym wiadomo, jak to robić. "
na ważną jeszcze inną rzecz zwraca uwagę p. Zybertowicz - na niebezpieczeństwo tańców z gwiazdami :
"Co robi w reakcji na tę przemoc wielu Polaków? Ucieka. Od polityki, od aktywności społecznej, od Polski, wreszcie z Polski, gdy emigrują.
Trzeba tę ucieczkę powstrzymać. Przestańmy się bać rozmawiać ze sobą o polityce. To dzisiejsze oficjalne elity mają interes w tym, byśmy się od polityki odwracali. Byśmy - zrażeni kłótniami polityków - przełączali kanał telewizora na "Taniec z gwiazdami". Odwracając się od polityki - odwracamy się od swojego kraju."
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110423&typ=my&id=my06.txt---------------------
---------
tymczasem ja właśnie w tym tekście pana Zybertowicza widzę dzielenie i traktowanie wyborców PO jako leśnych głupków, którzy obowiązkowo są ateistami zainteresowanymi tylko kasą i oglądaniem michałków w tv.
jest jednak dla nich szansa - dzięki badaniom naukowym lud
z Bogiem w sercu wyuczy się, jak być przywódcami i uświadomi nic nie kumających zwolenników PO.
nie wspomina tylko autor tekstu nic o elektoracie SLD czy PSL.
zamierza ich zostawić ot tak - samopas w całkowitej niewiedzy oglądających "Taniec z Gwiazdami"?