bryt.bryt
27.04.11, 20:11
Podczas dzisiejszej debaty nad odwolaniem Rostowskiego posel SLD w odpowiedzi na wystapienie ministra wstapil na mownice i wyglosil z niej szereg zalosnych komentarzy, a wsrod nich stwierdzenie, ktore mnie powalilo. Mysle, ze uszy mnie nie zawiodly, a to co uslyszalem brzmialo tak:
"(...)gdyby nie PRL, to nie byloby czego prywatyzowac(...)"
To byla odpowiedz na to, ze Tusk wczesniej krytykowal PRL. Nie wiem, co mowil Tusk, bo widzialem drobny fragment debaty. Ale to co powiedzial posel SLD (mlody czlowiek) swiadczy o tym, ze tamto srodowisko tkwi mentalnie w jakims swiecie rownoleglym. Pasuje mi to do tego, co mysle na temat Napieralskiego.