Dzieci oprawców czy dzieci bohaterów?

01.05.11, 11:38
Kto ma większe prawo do firmowania stoczniowego dnia 1 maja?.. Dzieci morderców Polaków, którzy strzelali do górników z kopalni Wujka czy dzieci bohaterów, którzy walczyli z tym systemem?. Kto ma do tego większe prawo, krewny komunistycznego notabla i mordercy Jakuba Bermana czy dziecko bohatera AK oraz człowieka który do końca swoich dni walczył z komuną - Jarmunda Kaczyńskiego?
    • remez2 Przeczytaj uważnie: 01.05.11, 11:42
      zenutek wczoraj
      Oceniono 27 razy 25 +

      "Mam już swoje lata i dobrze pamiętam ostatnie lata PRL-u, ale także i następne. Chociaż od zbliżenia politycznego Solidarności i PiS-u nie mam dobrego zdania o związkowych tuzach, tym razem muszę przyznać im rację. Nie wchodzą w buty propagandystów, nie zwalają jedynie na ostatni rząd zaniedbań w sprawie stoczni, ale potrzeba im jeszcze większego obiektywizmu w ocenianiu działań poszczególnych rządów. Mam jednocześnie pytanie do panów związkowców: co zrobiliście, poza paleniem opon i ubliżaniem, dobrego dla swojej stoczni? Jaki program dla niej wypracowaliście, jakie fundusze próbowaliście zdobyć - poza wymuszaniem dotacji na rządzie PiS i próbie wymuszenia na następnym? Gdzie są ci "fachowcy" od stoczni, od produkcji i zdobywaniu atrakcyjnych kontraktów, jeśli uważaliście się za "właścicieli" dobra publicznego? Kontrakty z lat 2002-2006, to kontrakty poniżej kosztów wytwarzenia, do których państwo musiało dopłacać wiele milionów zł by zaspokoić jedynie żądania pracowników. Dlaczego, panowie związkowcy, nie zaproponowaliście państwu obniżenia swoich pensji, zamrożenia płac na kilka lat, zwolnienia niepotrzebnych pracowników, by stocznia mogła spłacić długi i wyszła w swojej produkcji na zysk? Na co czekaliście do 2009 roku, dobijając stocznię wielodniowymi strajkami, obstrukcją pracy czy też narażaniem własnego zakładu pracy na płacenie wysokich kar umownych zamawiającym za opóźnienia? Dlaczego nie potrafiliście na "swoim" rządzie (PiS) wymusić sprzedaży majątku stoczni dobremu inwestorowi, który zapewniłby - najprawdopodobniej nie wszystkim, ale większości - pracę, zarobki i utrzymanie stoczni szczecińskiej przy "życiu"? Na co wreszcie liczyliście, dobrze wiedząc, iż każdy rok to wielka strata dla stoczni i milowe kroki w przybliżaniu do jej zlikwidowania? I wreszcie ostatnie pytanie: czy związki zawodowe w danym zakładzie pracy to tylko "firma" roszczeniowa, czy też współuczestnik rozwoju firmy, czy pracownik powinien czuć się jedynie żadającym, a nie współodpowiedzialnym za zakład pracy? Podsumowując, panowie stoczniowcy, nie tylko poszczególne rządy miały swój "wkład" w tak drastyczne rozwiązanie sprawy, to Wy, waszym zaniedbaniem, brakiem odpowiedzialności, nastawieniu jedynie na wydrenowywanie dla siebie ostatnich "kropli krwi" ze stoczniowego życia, doprowadziliście do tak tragicznego końca długoletniej działalności stoczni szczecińskiej. Warto puknąć się we własne piersi, bo rządy rządziły cztery lata (PiS - dwa), a Wy, panowie związkowcy byliście długoletnimi pracownikami, znaliście stocznię od tzw. kuchni, i to Wam w pierwszej kolejności powinno zależeć na dobru zakładu pracy... A co Wy, działacze Solidarności, zrobiliście dobrego dla stoczni szczecińskiej, by zawłaszczać dla siebie, każdy historyczny fakt i teren wokół stoczni?"
    • mowiono.mi.ze.to.on Re: Dzieci oprawców czy dzieci bohaterów? 01.05.11, 11:44
      dzieci Jarosława Kaczyńskiego
      • lumpior Re: Dzieci oprawców czy dzieci bohaterów? 01.05.11, 11:48
        mowiono.mi.ze.to.on napisał:

        > dzieci Jarosława Kaczyńskiego
        Alik?
Pełna wersja